Według mnie na to miano najbardziej zasługuje Zygmunt Krasiński, który w młodości napisał kilka krwistych fabuł zwiastujących współczesne widowiska.
Kategoria: Artykuły z czasopisma
Już sam tytuł artykułu wprawia w zakłopotanie. Opowiadanie jako gatunek szkolnej wypowiedzi, którego genezy można szukać w formach literackich, z natury rzeczy wymyka się obiektywnej ocenie. Bo, po pierwsze, zasadę de gustibus non est disputandum można odnosić również do upodobań literackich, a po wtóre – nie każdemu została dana ta iskra, zwana talentem, która sprawia, że potrafimy opowiadaniem zaczarować słuchaczy.
Wydaje się, że to jeden z najłatwiejszych do omawiania motywów. Przemiana od zarania dziejów jest przecież podstawą znanej wszystkim ludziom rzeczywistości. Literatura to zawsze w jakimś stopniu zwierciadlane odbicie świata. Nic dziwnego, że w programach szkolnych roi się od tekstów tyczących motywu przemiany.
Trudno dzisiaj stworzyć powieść zaangażowaną w taki sposób, by uciec od otwartego wykładu wypowiadanego przez narratora wprost, by stworzyć tekst jednocześnie literacko sprawny i wpisujący się w dyskusję o zmianach społecznych i ideologii.
Pisanie twórczych tekstów nie jest łatwe. Jest to umiejętność, którą wielu uczniów traktuje jako jedną z najtrudniejszych spośród zadań na lekcjach języka polskiego. Wymaga kreatywności, fantazji, wyobraźni, ale także wiedzy z dziedziny prawidłowej budowy zdań, kompozycji tekstu czy umiejętności logicznego myślenia. To wszystko sprawia, że istnieje duża grupa dzieci, która niechętnie lub z poważnymi wątpliwościami zabiera się do pisania swoich tekstów.
Zarówno temat ocen, jak i zdolności dziecka to popularne wątki najgorętszych dyskusji o edukacji, które przetaczają się ostatnio przez portale społecznościowe i nauczycielskie kanały medialne. Zwolennicy konserwatywnej szkoły bronią ocen jak niepodległości, postępowcy chcieliby szkoły bez ocen, które według nich ograniczają potencjał uczniów i odbierają im motywację do nauki.
Chyba każdy z nas tak ma, że gdy coś jest trudne lub się nie udaje, ucieka od tego. Nie inaczej jest z naszymi uczniami. Jeśli treści, jakie im podajemy, okazują się dla nich niełatwe, unikają ich. Naszą rolą – nauczycieli – jest, by ich przekonać, że to, co ich przerasta, jest przyjemną i nieskomplikowaną materią, by wskazać sposoby na łatwiejsze przyswojenie tych trudności, a co za tym idzie – zmotywować do nauki. Jedną z takich metod jest stosowanie mnemotechnik, czyli technik przyspieszonego uczenia się i zapamiętywania.
Kiedy zrozumiałem, że romantycy wymyślili Hollywood, wróciłem po raz kolejny do Kordiana, słynnego i niezbyt lubianego dramatu Juliusza Słowackiego. Po lekturze uprzytomniłem sobie, że wbrew pozorom jest to widowiskowe political fiction, które umiejętnie stymuluje emocje publiczności.