Ocenianie prac pisemnych – opowiadań

Praktyczny Przewodnik Nauczyciela

Już sam tytuł artykułu wprawia w zakłopotanie. Opowiadanie jako gatunek szkolnej wypowiedzi, którego genezy można szukać w formach literackich, z natury rzeczy wymyka się obiektywnej ocenie. Bo, po pierwsze, zasadę de gustibus non est disputandum można odnosić również do upodobań literackich, a po wtóre – nie każdemu została dana ta iskra, zwana talentem, która sprawia, że potrafimy opowiadaniem zaczarować słuchaczy.

Bez względu na to, czy opowiadanie dotyczy sytuacji i postaci fantastycznych, wymyślonych przez autora, czy też wydarzeń zupełnie rzeczywistych, powinno być przede wszystkim ciekawe dla czytelnika – to jego podstawowa cecha, niezbędny warunek pozytywnego przyjęcia przez odbiorcę i zarazem najtrudniejszy element. Opowiadanie będzie ciekawe, jeśli interesująca będzie sama opowiadana historia, ale przede wszystkim – choćby historia dotyczyła najbardziej prozaicznych wydarzeń – jeśli zostanie opowiedziana w interesujący sposób. Przyjrzyjmy się takiemu właśnie opowiadaniu napisanemu przez ucznia ósmej klasy:

POLECAMY

Poniedziałek
Po południu jak zwykle poszedłem do baru. Jest to nieduża knajpka na obrzeżach miasteczka Hawksbill. W środku na wiecznie brudnej posadzce stoi kilka małych stolików przykrytych zwykłą ceratą. Na ścianach oklejonych jasnoróżową tapetą świszczą czarnobiałe portrety mieszkańców Hawksbill na tle piętrzącego się za miastem wzniesienia, które – niespecjalnie wysilając fantazję – ich przodkowie nazwali po prostu Hawksbill. Klienci baru to głównie okoliczni farmerzy i emeryci, którzy spędzają tu całe dnie, sącząc kawę albo piwo. A, jest jeszcze Tony, który nie ma swojego zdjęcia na ścianie. Zawsze siedzi sam przy stoliku obok wejścia. Rozpoznacie go po zielonej, kraciastej koszuli, która ledwo opina jego wielki brzuch. Nikt nie wie, jak się nazywa ani skąd i kiedy przybył do Hawksbill. Nikt go tutaj specjalnie nie lubi, choć też nikt nie wchodzi mu w drogę. W Hawksbill mieszkają spokojni ludzie, którzy nie szukają kłopotów, więc traktują Tony’ego, jakby trochę nie istniał. 

Środa
Tony jak zwykle przywitał się swoim bełkotliwym „Dzień doberek“. Dzisiaj było jakoś inaczej. Nie wiem. Atmosfera zgęstniała.

Piątek
Dziś nie było Tony’ego. I na dodatek jestem jedyną osobą, która to zauważyła. Ciekawe, biorąc pod uwagę, że ci ludzie codziennie go widzieli. Pewnie zachorował.

Niedziela
Nie wiem, czemu opisuję takie rzeczy w dzienniku, ale dalej nie ma Tony’ego. Chociaż właściwie… mam swoje powody. Nigdy nie lubiłem tego miejsca. Oni zawsze działali mi na nerwy. Mam nadzieje, że spotka ich to, co mnie.

Z życzeniami przyjemnej lektury
Tony

Opowiadanie powinno być sugestywne – porywać czytelnika, zapraszać go do wspólnej przygody intelektualnej lub emocjonalnej, odkrywać przed nim niezwykłość świata. Piszemy opowiadanie nie po to, żeby zdać relację (temu służy zupełnie inna forma – relacja), ale żeby zaciekawić, zaczarować czy...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy