Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

12 września 2018

NR 26 (Wrzesień 2018)

Ocenić, by docenić
Nauczycielskie dylematy w centrum gorących dyskusji o edukacji

0 55

Zarówno temat ocen, jak i zdolności dziecka to popularne wątki najgorętszych dyskusji o edukacji, które przetaczają się ostatnio przez portale społecznościowe i nauczycielskie kanały medialne. Zwolennicy konserwatywnej szkoły bronią ocen jak niepodległości, postępowcy chcieliby szkoły bez ocen, które według nich ograniczają potencjał uczniów i odbierają im motywację do nauki.

W słynnym manifeście zatytułowanym Zamiana paradygmatu edukacji Ken Robinson krytykuje ocenianie uczniów i wymagania, jakie im stawia w związku z tym współczesna szkoła, twierdząc, że dorośli próbują formatować młode umysły oraz odbierają im kreatywność i samodzielność myślenia. Niewątpliwie ocenianie jest jedną z najważniejszych przyczyn utraty radości w przyswajaniu wiedzy i niechęci chodzenia do szkoły. O ile małe dzieci tak chętnie idą do pierwszej klasy, niosąc dumnie swoje tornistry, o tyle uczniowie wyższych klas podstawówki i szkół ponadpodstawowych bardzo często wyrażają niechęć do uczestnictwa w zajęciach, a w wielu placówkach ogromnym problemem jest niska frekwencja i brak motywacji do nauki. Nic dziwnego. Stawianie ocen zbyt często, karanie ocenami, porównywanie uczniów przez pryzmat ocen, niejasne kryteria oceny to zjawiska, które zniechęcają nawet najbardziej zdolnych. Nauczyciele zresztą skarżą się nieraz, że z kolei uczniowie bez obietnicy oceny nie wykonają żadnej poleconej im pracy. 
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 3 sierpnia 2017 r. w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych bierze pod uwagę wszystkie aspekty, przed jakimi staje nauczyciel zobowiązany do oceny ucznia. Nie daje wprawdzie możliwości zbyt radykalnego podejścia do ocen, np. aby z nich zrezygnować lub stosować inną skalę niż od 1 do 6, jednak daje możliwość (obowiązek w edukacji wczesnoszkolnej) śródrocznego oceniania opisowego, a wręcz niektóre zapisy wskazują, że nauczyciel nie powinien ograniczać się do przyznawania samych not. Przykładowo kluczowy § 12 wskazuje na cele i funkcje oceniania bieżącego: „Ocenianie bieżące z zajęć edukacyjnych ma na celu monitorowanie pracy ucznia oraz przekazywanie uczniowi informacji o jego osiągnięciach edukacyjnych pomagających w uczeniu się, poprzez wskazanie, co uczeń robi dobrze, co i jak wymaga poprawy oraz jak powinien dalej się uczyć”.
I tu szkoła powinna już rozstrzygnąć szczegóły: Jak za pomocą oceny wskazać, co uczeń robi dobrze i jak powiadamiać go, że powinien obrać odpowiednią strategię uczenia się? O ile łatwo o informację: umiesz – nie umiesz, o tyle odpowiedzi na pytanie o to, jak się uczyć bardziej efektywnie, już nie są łatwe. Nauczyciele skarżą się na to, że będą musieli zbyt długo siedzieć nad klasówkami, aby każdą z nich osobno opisać. Nie ma na to rady. 

Można budować systemy komunikacji z uczniami za pomocą tabelek, ikonek, symboli, jednak informacja zwrotna musi być przecież konkretna. Niezłym pomysłem jest zaczerpnięcie inspiracji z technik uczenia się. Na przykład wywieszamy na ścianie tablicę, na której opisane i narysowane są różne sposoby uczenia się i utrwalania materiału. Potem często o nich rozmawiamy z uczniami, robimy warsztaty o tym, jak się uczyć efektywnie, a przy ocenianiu odwołujemy się do tablic i krótko komunikujemy treści na nich zapisane, np.: „Przeczytaj tekst głośno dwa razy w domu”, „Powtórz tabliczkę mnożenia” itd. Ta technika jest doraźna – tablice powinny być dostosowane do przedmiotu i trzeba je często zmieniać, dostosowując do treści z podstawy. Jednak to bardzo skuteczna metoda. 

Wydaje się również, że wprowadzenie niektórych elementów oceniania kształtującego, np. określanie celów lekcji, zasady: „Na co będę zwracał uwagę, gdy będę cię oceniać”, oraz informacji zwrotnej może być kluczem do zbudowania prostej metody na ocenianie. Szkoda tylko, że zbyt rozbudowane systemy oceniania kształtującego, wdrażane na szkoleniach rad pedagogicznych, zniechęcają nauczycieli do tej metody. 
Niektóre szkoły poszukują dopełnienia do noty i wprowadzają – na przykład – systemy procentowe. Oprócz oceny uczeń otrzymuje informację, jaki to procent wiedzy i umiejętności, jakie posiadł: przy ocenie „2” ma znaczenie, czy umiem na 38% czy na 49%...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy