Książka i koło to jedyne przedmioty idealne, uniwersalne, ponadczasowe – ich kształt wykorzystują i powielają kolejne urządzenia. Czytnik e-booków naśladuje kształt książki, aplikacje do czytania pozwalają nam uruchomić opcję przerzucania kartek, włączania dźwięku imitującego szelest stron, wybierania faktury papieru i rodzaju typografii. Czytnik jest skeumorficzną wersją książki. To zjawisko – naśladowania funkcji jednych przedmiotów przez inne, zastępcze – dzisiaj odnosimy przede wszystkim do przestrzeni wirtualnej i aplikacji elektronicznych. Naśladuje książkę, bo nie ma lepszego sposobu na podanie człowiekowi treści drukowanej.
Kategoria: Artykuły z czasopisma
Zwrot „ponowoczesny” nie tylko wpływa na postrzeganie przez nas społeczeństwa, etyki, sztuki czy literatury, lecz rzutuje także na obecną od zawsze w dyskursie kulturowym kategorię czasu, która niczym papierek lakmusowy pokazuje ducha epoki. Pytanie: co mówi nam o nas nasze rozumienie czasu?
Błędy są nieświadomymi, wynikającymi z niewiedzy naruszeniami reguł, a neologizmy są wynikiem świadomej twórczości, nazywania czegoś dotychczas nienazwanego albo nazwaniem tego czegoś w sposób celowo oryginalny, odświeżający język. Jeśli się upowszechnią – wzbogacą go.
Jeśli czuję, że powinnam wejść na stół (a noszę obcasy), wejdę! Pokażę, ile stąd widzę! Kiedy trzeba, schowam się pod stół i tam będę mówić o ograniczeniach. Nie ma tematów tabu!
Zgodnie z zapisami Podstawy programowej języka polskiego jednym z celów kształcenia na każdym etapie edukacyjnym jest wyposażenie uczniów w umiejętność tworzenia wypowiedzi, tak by posługiwali się polszczyzną poprawnie, a więc świadomie i odpowiednio do sytuacji, zarówno w jej odmianie mówionej, jak i pisanej. „Umiejętność pisania zdobywa dziecko z dużym trudem, dopiero w szkole, i to na lekcjach języka polskiego, podczas gdy umiejętność mówienia przyswaja sobie z łatwością w środowisku rodzinnym i rozwija tę umiejętność nie tylko na lekcjach wszystkich przedmiotów, ale również w kontaktach społecznych poza szkołą” (Nagajowa, 1990)1. Dlatego pisanie należy konsekwentnie w szkole ćwiczyć.
Nawet gdy ich nie widać, rządzą czasownikami. I choć swoje formy narzucają z ukrycia, bezbłędnie je rozpoznajemy. „Ja” to pojedynczy mówiący, „ty” – pojedynczy słuchający, w „my” i „wy” odnajdujemy już zbiory. „On”, „ona”, „ono”, „oni” i „one” to… inni. Zaimki osobowe zastępują rzeczowniki, tak jak one odmieniają się przez przypadki. Zasady nimi rządzące wydają się proste. Jednak gdy po rzucie młotem Pawła Fajdka na mistrzostwach świata słyszymy w radiu: „Jesteśmy najlepsi!!!” – pojawia się równie spontaniczne pytanie: kto?
System językowy, by działał jak sprawne narzędzie komunikacji, ulega ciągłym przeobrażeniom we wszystkich swych podsystemach – fonetycznym, leksykalnym, w sferze semantyki i składni. Wyobraź sobie, że jesteś na rynku w Kórniku i podchodzi do Ciebie nieznajomy z zapytaniem: Kędy pierwej pobieżeć, iżbym dotarł ku wieżycom zamku familii Działyńskich? Jest to wypowiedź ogólnie zrozumiała (nieznajomy chce dotrzeć do znanego zamku kórnickiego), jednakże większość formacji leksykalno-składniowych w niej zawartych wydaje się już pochodzić z innej epoki historycznojęzykowej. Jak zatem funkcjonuje nasz język, jeżeli chodzi o życiorys i ewolucję jego poszczególnych podsystemów? Czy warto „walczyć” o wychodzące z użycia lub archaiczne już struktury leksykalne, fleksyjne, składniowe oraz semantyczne?
Żyjemy w kulturze pośpiechu, która zachęca do wyścigu szczurów i nie pozostawia miejsca na refleksję. Dlatego powstał ruch Slow postulujący zwolnienie tempa życia. O założeniach tego ruchu, presji w szkolnictwie oraz pobudzaniu kreatywności uczniów rozmawiamy z kanadyjskim dziennikarzem i pisarzem Carlem Honoré.