Ja i pozostali...

Rzecz o zaimkach osobowych (1. osoba)

Kompetencje komunikacyjne

Nawet gdy ich nie widać, rządzą czasownikami. I choć swoje formy narzucają z ukrycia, bezbłędnie je rozpoznajemy. „Ja” to pojedynczy mówiący, „ty” – pojedynczy słuchający, w „my” i „wy” odnajdujemy już zbiory. „On”, „ona”, „ono”, „oni” i „one” to… inni.  Zaimki osobowe zastępują rzeczowniki, tak jak one odmieniają się przez przypadki. Zasady nimi rządzące wydają się proste. Jednak gdy po rzucie młotem Pawła Fajdka na mistrzostwach świata słyszymy w radiu: „Jesteśmy najlepsi!!!” – pojawia się równie spontaniczne pytanie: kto?

TEZA

W każdej sytuacji komunikacyjnej znaczenie mają m.in. status nadawcy i odbiorcy (ich charakterystyka dotycząca wieku, zawodu, płci, roli społecznej itd.), relacja między nimi, czasoprzestrzeń oraz temat wypowiedzi. W takich warunkach pojawia się tzw. sens pragmatyczny zaimków osobowych, czyli ich znaczenie w użyciu. Nie jest ono dane raz na zawsze, ale ustala się każdorazowo w konkretnej sytuacji komunikacyjnej.

POLECAMY

 

Zaimki osobowe w opisie gramatycznym są częściami mowy, które nie sprawiają specjalnych trudności. Łatwo je wskazać w tekście, ich klasyfikacja jest czytelna. Jednak funkcjonowanie w użyciu zaimków osobowych nie jest już tak łatwe do przedstawienia. (Udało się to m.in. T. Łysakowskiemu w ciekawej książce Wpływowe osoby. Gramatyka i perswazja, Warszawa 2005). Taka perspektywa nakazuje uruchomić dodatkowe klucze odczytania – już nie wystarczy wiedzieć, że „ja” jest pojedyncze, a „my” czy „wy” mnogie. Dzieje się tak zwłaszcza w sytuacji, gdy komunikat pełni zróżnicowane funkcje, a jego powstaniu towarzyszą rozmaite (uświadamiane lub nie) cele nadawcy – chce np. przekonać do siebie słuchaczy, zbudować wspólnotę, wypaść inteligentniej itp.

Podkreślmy bardzo mocno: kluczowe znaczenie mają intencje mówiących. To mówiący właśnie ocenia daną sytuację i decyduje, w zależności od tej oceny, czy np. dziecku, które ma zamiar zabrać do domu tulipany z parkowego klombu, powie: „Nie wyrywaj kwiatków”, „Nie wolno wyrywać kwiatków” czy też może „Nie wyrywamy kwiatków”. W każdym z tych zdań czai się inny sens pragmatyczny – każde z nich można inaczej zinterpretować. Dodajmy od razu, że bardzo istotny jest także kontekst czy choćby sposób wypowiadania tych fraz.

Do analiz wybrałyśmy teksty w miarę jednorodne rodzajowo – są to wystąpienia publiczne o znaczeniu historycznym: sł...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy