Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kanon lektur szkolnych – zmierzch paradygmatu?
Jak inspirować uczniów do czytania?

Artykuły z czasopisma | 29 listopada 2017 | NR 6
273

„Wybierzmy wspólnie lektury najmłodszym uczniom”

Taki tytuł nosiła inicjatywa Ministerstwa Edukacji Narodowej, w ramach której od 27 listopada 2014 roku do 31 stycznia roku 2015 każdy zainteresowany mógł wypełnić opublikowaną na stronach MEN ankietę, wskazując książki, które należy wprowadzić do kanonu lektur szkół podstawowych. W ankiecie wzięło udział 12 000 uczestników. 

Program II Polskiego Radia przygotował audycję dotyczącą z jednej strony aktualności paradygmatu kanonu lektur w szkołach, z drugiej zwrócił się o opinię na temat wyników ministerialnego konkursu do osób ze środowisk opiniotwórczych. Poniżej, dzięki uprzejmości radiowej Dwójki, prezentujemy wypowiedzi rozmówców.

 

Konsultacja społeczna powinna przebiegać w oparciu o zamkniętą listę wyboru opracowaną przez merytorycznych decydentów.

 

Ewelina Rąbkowska z Pracowni Badań nad Literaturą dla dzieci i Młodzieży na wydziale polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego
„Metodologia  demokratycznego wyboru polega na tym, że głosowanie było otwarte. Nie podano żadnej prelisty ograniczającej wybór. Nie określono grup decyzyjnych, które miałyby brać udział w głosowaniu. W efekcie mamy nadreprezentację książek środowisk, które aktywowały się wokół zadanego tematu: książki o weganizmie, wegeterianizmie, o edukacji psychologicznej”.

Juliusz Wasilewski z czasopisma „Biblioteka w Szkole”
„Kanon lektur wymaga odświeżenia. Ale nie może to być działanie przypadkowe. Trzeba dokładnie zdefiniować grono decydentów”. 

Doktor Michał Zając z Instytutu Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista od rynku książki dziecięcej
„Wyniki w pierwszym momencie były dla mnie zaskoczeniem. Pojawiają się w tej dziesiątce wybranych tytułów autorzy, którzy szerszemu gronu w ogóle nie są znane. Najważniejszym czynnikiem interpretacji wyniku powinna być analiza rozkładu głosów. 12 000 osób nie jest liczbą imponującą. A w obrębie tych 12 000 głosów książka triumfatorka zebrała 1900 głosów, co jest liczbą już bardzo niewielką. Formuła otwartego plebiscytu działa trochę jak tworzenie list bestsellerów, akcja promocyjna. Może prowadzić do promowania tytułów, które niekoniecznie powinny znaleźć się w szkole. Należałoby stworzyć bank tytułów, które powinny być poddane głosowaniu. Bank stworzony przez specjalistów: badaczy, księgarzy, wydawców, bibliotekarzy, czyli osoby merytoryczne”. 

 

Kanon lektur warto traktować jako pozytywne narzędzie budowania i wzmacniania nawyku czytania.

 

Katarzyna Łęk, nauczycielka klas 4-6
„Warto proponować uczniom książki, które wskazują odpowiedzi. Wykorzystujmy tzw. przymus lekturowy, dający nam „środki opresji”, którymi możemy lekturę wymusić – trzeba to wykorzystać pozytywnie. Dobór lektur jest bardzo ważny. Najlepiej, jeśli lektura będzie emocjonalnie angażująca. Musi mieć fabułę. Nauczyciel ma rangę przewodnika lektury. I trzeba wykorzystać fakt, że na tym etapie rozwoju ucznia wciąż jeszcze jest niezaprzeczalnym autorytetem. Warto konfrontować różne style czytania, zarówno uczniów, jak i nauczyciela. 
Warto pokazać uczniowi książkę jako akt kreacji, jako formę, konstrukcję, osadzoną  w kulturze i czasie. Ważna tutaj jest kwestia indywidualnego wyboru. Dlatego kanon lektur szkolnych musi być alternatywny”. 

(cała audycja do odsłuchania pod adresem: //www.polskieradio.pl/8/3664/Artykul/1402155/)

Program promowania czytelnictwa wśród uczniów

Nie wiadomo, w jakim stopniu lista lektur, która powstała w wyniku konkursu MEN, będzie obowiązywała przy zakupach książek do szkolnych bibliotek. Za stroną internetową Ministerstwa Edukacji Narodowej cytujemy wypowiedź Minister Joanny Kluzik-Rostowskiej:

„Chciałabym, aby lista książek, która powstała dzięki głosom oddanym za pośrednictwem naszej strony, stała się „ściągawką” dla samorządów czy też dyrektorów planujących zakupy do szkolnych bibliotek. Nie ma mowy o zmianie kanonu lektur dla uczniów szkół podstawowych. A to dlatego, że na tym etapie edukacji taki kanon po prostu nie istnieje – przypomina minister edukacji narodowej” (www.men.gov.pl).

Dalej czytamy, że to od tego, czy są ciekawe, wciągające, inspirujące, zależy, czy uczeń, będąc nastolatkiem, a później dorosłym, sięgnie po książki. To, co obecnie czytają uczniowie podstawówek, nie sprawdza się. Wybierane przez część nauczycieli książki nie rozbudzają ciekawości ucznia, opisują nieznaną dziecku rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat. Efekt? Nastolatki nie czytają. Dorośli podobnie. Ministerstwo chce to zmienić. „Tylko w tym roku na zakup nowości do bibliotek w szkołach podstawowych przeznaczamy 15 milionów złotych – przypomniała Joanna 
Kluzik-Rostkowska [cytat za: www.men.gov.pl]. – Mam nadzieję, że dzięki tym pieniądzom choć część wskazanych w ankiecie książek znajdzie się na bibliotecznych półkach” – dodała szefowa MEN.

Tegoroczny program MEN wspomagający biblioteki szkolne jest przedpolem do programu wieloletniego na lata 2016-2020. Będzie on realizowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

Jak inspirować do czytania

Czasopismo „Polonistyka” o wypowiedź na temat – Jak inspirować uczniów do czytania – poprosiło również doktor Zofię Zasacką – absolwentkę Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego (1982), doktor nauk społecznych w zakresie socjologii. W latach 1982–1986 pracowała w Pracowni Badań Społecznych Ośrodka Badania Opinii Publicznej oraz Studiów Programowych Komitetu do Spraw Radia i Telewizji. Od 1987 r. pracuje w Zakładzie Badań Czytelnictwa IKiCz; początkowo na stanowisku starszego asystenta, obecnie (od 2002 r.) – adiunkta. Rozmowę na temat opublikowanego przez IBE i Bibliotekę Narodową raportu o czytelnictwie dzieci i młodzieży przeprowadziła Anna Przybył.

Na początku lutego udostępnili Państwo wyniki raportu z badań poświęconych czytelnictwu u dzieci i młodzieży. Co było celem badania i na jakiej grupie zostało ono przeprowadzone?

Celem badania czytelnictwa dzieci i młodzieży była ocena społecznego zasięgu książki wśród uczniów kończących szkołę podstawową i gimnazjum, obserwacja biografii oraz postaw czytelniczych nastolatków. Badanie składało się z dwóch etapów: jakościowego i ilościowego. Realizowane było w Instytucie Badań Edukacyjnych przy współpracy z Biblioteką Narodową. Ilościowe badanie stanowiło trzecią edycję badania czytelnictwa piętnastolatków i pozwala na śledzenie trendów w postawach czytelniczych młodzieży. Prowadzone było w terminie od 4 do 29 listopada 2013 r. W badaniu uczestniczyło łącznie 3537 uczniów, w tym 1721 uczniów szóstych klas szkół podstawowych oraz 1816 uczniów trzecich klas gimnazjów z 202 szkół w całej Polsce. 

W mediach bardzo wiele mówi się o współczesnym kryzysie czytelnictwa, który ma dotyczyć przede wszystkim młodzieży. Czy takie wnioski pojawiły się także w Państwa raporcie? 

Należy podkreślić, że w aktywności czytelniczej i stosunku do czytania książek obserwujemy duże zróżnicowanie wśród polskich uczniów. Po jednej stronie znajduje się aktywna publiczność czytelnicza, dla której czytanie jest codziennym zajęciem, po drugiej zaś są uczniowie omijający lekturę dłuższych tekstów. Czytelnicy systematyczni (deklarujący czytanie co najmniej raz w tygodniu) stanowią 48% ogółu badanych. Aktywność czytelnicza słabnie wraz z wiekiem nastolatków: aż 40% piętnastolatków w ogóle albo najwyżej kilka razy w roku czytało książki.

Niepokojące jest to, że aż co piąty piętnastoletni chłopiec omija czytanie szkolne i nie ma nawyku sięgania po książkę z własnego wyboru w czasie wolnym. Najwięcej osób nieczytających książek znajdujemy wśród młodzieży wiejskiej i w rodzinach o niskim kapitale kulturowym (posiadających niższe niż średnie wykształcenie i ubogie domowe księgozbiory), szczególnie w zbiorowości chłopców. Aż co czwarty piętnastoletni chłopiec mieszkający na wsi należy do grupy nie-czytelników.

Jakie książki są najczęściej wybierane przez dzieci i młodzież? Czy w badaniu padły konkretne tytuły, czy jedynie gatunki literackie? 

Badanie pozwoliło na szczegółową identyfikację spontanicznych wyborów lekturowych nastoletnich czytelników. Uczniowie samodzielnie wymieniali książki czytane w czasie wolnym, które później „metodą sędziów” przydzielono do określonych typów. 

Wspólny obszar doświadczeń lekturowych nastoletniej publiczności czytelniczej, niezależnie od zmian związanych z dorastaniem i wewnętrznych zróżnicowań, to fantastyka dla młodzieży. Widoczne są wspólne punkty – powieści Joanne K. Rowling i Hobbit Johna R. R. Tolkiena. Obecny w obiegu czytelniczym od półtorej dekady cykl powieści Rowling ma największy zasięg wśród nastoletnich czytelników, przekraczając wszelkie bariery i dystanse społeczne, czytany tak samo przez chłopców, jak i dziewczęta. Zdobył aż 20% dwunastoletnich i 15% gimnazjalnych czytelników.

Kolejny pod względem zdobytych czytelników wśród dwunastolatków był cykl powieści Clive’a S. Lewisa Opowieści z Narnii. Wśród utworów fantastyki przygodowej, które wyróżniły się czytelniczym zainteresowaniem zarówno dwunasto-, jak i piętnastolatków, były wielotomowe serie: Zwiadowcy Johna Flanagana, Magiczne drzewo Andrzeja Maleszki, Percy Jackson i bogowie olimpijscy Ricka Riordana, popularny od lat cykl o smokach Dziedzictwo autors...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy