Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

5 grudnia 2017

NR 9 (Listopad 2015)

Nowe słowa – nowe światy

0 26

Błędy są nieświadomymi, wynikającymi z niewiedzy naruszeniami reguł, a neologizmy są wynikiem świadomej twórczości, nazywania czegoś dotychczas nienazwanego albo nazwaniem tego czegoś w sposób celowo oryginalny, odświeżający język. Jeśli się upowszechnią – wzbogacą go.

TEZA

W Podstawie programowej dla przedmiotu język polski jest zapis: Świadomość językowa. (…) Uczeń (…) dostrzega zróżnicowanie słownictwa – rozpoznaje słownictwo ogólnonarodowe i słownictwo o ograniczonym zasięgu (…) archaizmy i neologizmy (…) – rozumie ich funkcje w tekście.

 

Nowe słowa” to z greckiego „neologizmy”. Są bardzo ciekawe i ważne w posługiwaniu się językiem – w różnych odmianach – i dlatego budzą zainteresowanie językoznawców, logopedów, nauczycieli, psychologów. W kontekście neologizmów niepokoi zwłaszcza pytanie: czy neologizmy są wykroczeniami przeciwko normie językowej, a może nawet błędami? Tu przyjmę, że są to innowacje, które ubarwiają język i pokazują potencjalne słowa oraz zwroty. Niektóre się upowszechniają i trafiają do powszechnego użycia, a potem do słowników. Tak na przykład w XIX w. stworzono polską terminologię chemiczną i utworzono sztucznie tlen wodór, ołów, siarka itd. 

Są to przykłady neologizmów naukowych. Równie wiele stworzono słów z zakresu techniki (ostatnio zwłaszcza z zakresu technik komputerowych i elektronicznych). Zacznijmy jednak od poetów. W literaturze – nie tylko w poezji – obowiązuje zasada licentia poetica. Poecie wolno więcej. Oczywiście pisarze z tego skrzętnie korzystają, a niektórzy wręcz lubują się w tworzeniu słów i ukrytych za nimi światów. Bodaj najczęściej tworzą neologizmy słowotwórcze: ze znanych podstaw słowotwórczych i równie znanego zasobu przedrostków tudzież przyrostków tworzą słowa przez łączenie jednych z drugimi, pomijanie ich albo łączenie dwu słów (rdzeni) w jedną całość. A czasem odświeżanie polega tylko na przydaniu słowu nowego znaczenia. Wtedy jest to neologizm semantyczny (neosemantyzm).

Z podobnej zasady korzystają też twórcy terminologii naukowej i technicznej, użytkownicy żargonów (zawodowych lub środowiskowych) oraz dzieci, zwłaszcza nieskażone szkolną nauką poprawnej polszczyzny. One nazywają nowy dla siebie świat swoimi słowami. Lew Tołstoj napominał dorosłych: „Dziecko lepiej od was czuje tworzenie słów, bowiem nikt tak często nie wymyśla nowych słów, jak ono”. Zważmy na jeszcze dwie wypowiedzi Kornela Czukowskiego: „(…) poczynając od dwóch lat, każde dziecko staje się na krótko lingwistą, a następnie, po ukończeniu pięciu, sześciu lat ten zanika”. I druga: „(…) Gdyby ta wrażliwość na formy słowa nie porzucała dziecka w miarę przyswajania go [języka] sobie, już w dziesiątym roku życia zaćmiłoby każdego z nas giętkością i wyrazistością języka”. 

Rekapitulując: Neologizm to nowy element w języku o postaci nowego słowa, kilkuwyrazowej frazy, niestandardowej formy gramatycznej (np. fleksyjnej), wreszcie nowe znaczenie starego wyrazu. Potrzeby wprowadzania neologizmów bywają różne. Poeci budują nowe światy wymagające nowych słów. Specjaliści potrzebują słów dla nazwania – na przykład – substancji chemicznych lub elementów techniki komputerowej i elektronicznej. Natomiast dzieci chętnie tworzą je, aby „poprawić” język dorosłych, uczynić go bardziej „logicznym”, ekonomicznym, analogicznym (np. poeciarz lub [jeden] spodń). Czynią to zresztą bardzo świadomie. Oto wypowiedź niespełna pięcioletniego chłopca: Tylko to, co chce pani powiedzieć, to jest trudne do pow...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy