Wśród polskich prywatnych teatrów magnackich i wędrownych grup cudzoziemskich, gdy w kolegiach zakonnych działały teatry szkolne, nadciągały do Polski nowe koncepcje, mody i myśli. Wcześniejsze sztuki polskie, zdaniem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, nie pasowały do nowego teatru.
Kategoria: Artykuły z czasopisma
„Świat jest teatrem, aktorami ludzie” mówi największy człowiek teatru, Szekspir, w „Jak wam się podoba”. To jest łagodniejsza wersja porównania – w ostrzejszej to teatr jest światem. I tak uważa wielu ludzi teatru.
Teatr to wciąż towarzyskie święto, coś niezwykłego. Obchody jubileuszu 250-lecia teatru publicznego w Polsce mają na celu nie tylko promocję teatru, ale także przybliżenie go szerszej publiczności na wiele sposobów.
Publikacja Małgorzaty Marcjanik Słownik językowego savoir-vivre’u powinna znaleźć miejsce wśród uznanych opracowań językoznawczych. Jest to pierwszy w polskiej leksykografii słownik zawierający około dwóch tysięcy najczęściej używanych wyrazów i wyrażeń o funkcji grzecznościowej.
Miasto – jak organizm – ma swoje serce i swoje płuca. Nawet budynki przypisują sobie miejsca w urbanistycznej strukturze. „Szpital im. Józefa Strusia. Szpital w sercu miasta”. I żarliwe deklaracje wokalisty Aya RL „bo moja ulica jest w sercu miasta”.
W 1972 roku w Galerii Pyramid w Waszyngtonie wystawiony został obraz, który momentalnie wywołał skandal wśród amerykańskiej publiki. Obraz wyglądał jak zbyt dosłowna fotografia przedstawiająca nagą kobietę w dość rozpustnej pozie, ułożoną w wiedeńskim bujanym fotelu. Nie była to jednak fotografia, a dzieło genialnego malarza. Nazywał się Dario Morales. Kolumbijczyk mieszkający w Paryżu. Kobieta z obrazu Moralesa, ta sama, która pojawia się na wszystkich jego dziełach, pozbawiona jest tożsamości. Jest marą ze snów. Tak samo jak rzeczywistość, która ją otacza i która pozornie jest odzwierciedleniem pomieszczeń czy przedmiotów z paryskiej pracowni malarza – wszystko to są tylko złudzenia. Uderzające na pierwszy rzut oka realizmem obrazy, które już rok później w tej samej galerii zrobiły furorę, są w najgłębszym znaczeniu wyrazem fascynacji, marzeń lub obsesji. I jeśli do czegoś podobne, to podobne do labiryntu – wyspy miraży i ojczyzny zwlekania.
Niniejszy szkic jest trzecią częścią propozycji warsztatów dziennikarskich. Podczas prezentowanych poniżej zajęć uczniowie zapoznają się z twórczością E. E. Kischa. Zastanawiają się, na jakie paradygmaty wskazuje reporter. Po raz kolejny przekonają się również o płynności granicy przebiegającej pomiędzy literaturą faktu a literaturą piękną.
„Miasto jest miejscem wyróżnionym w przestrzeni, zwłaszcza jako obszar świadomie przetwarzany przez człowieka, kondensacja czynników cywilizacyjnych” – pisze A. Stoff. Znaczenie motywu miasta szeroko opisywano w literaturze. Stało się też ono przedmiotem zainteresowania dydaktyków. „Miasto wymyka się klasyfikacjom i definicjom, jest równocześnie strukturą materialną i poetyckim znakiem, tłem wydarzeń i samodzielnym bohaterem, obserwatorem oraz twórcą” – twierdzi Kornhauser.
Gdy chcemy poznać miasto lub zamierzamy poruszać się po jego zakamarkach, musimy zdać się na mapę. Jest ona statycznym obrazem, niezależnie od tego, czy mowa o zdezaktualizowanych mapach stanowiących wyposażenie szkolnych klas sprzed kilkunastu lat, czy o interaktywnych i na bieżąco aktualizowanych mapach dostępnych na urządzeniach mobilnych, umożliwiających obserwację zdjęć satelitarnych danego miejsca, niezmiennie jednak przypominających jeden z paradoksów Zenona z Elei: choć mapa wciąż ewoluuje, jest tylko stop-klatką zmieniającego się miejsca.
Organizacja gry miejskiej niestety nie należy do przedsięwzięć tanich. Scenografia, stroje, materiały dla uczestników – pozyskanie tych niezbędnych elementów czyni ją przedsięwzięciem kosztochłonnym. Alternatywą dla gier mogą być więc questy.
Sobotnie przedpołudnie. Nieliczni przechodnie ze zdziwieniem obserwują młodych ludzi biegających po Starym Rynku z błyskiem w oku i kartkami w dłoni. Czy to łowcy sklepowych okazji? Niedobitki piątkowych imprez? Nie, po prostu w Poznaniu rozpoczęła się kolejna edycja gry miejskiej…
Plan szkolnych wycieczek teatralnych ograniczany jest najczęściej do wielkomiejskich aglomeracji, w których skupisko życia artystycznego jest gęstsze niż galeria handlowa w tygodniu przedświątecznym. Przed dylematem jak nie popaść w rutynę i co pokazać młodzieży, czym ją zainteresować, jak sprawić, aby zaczęli sięgać po klasyków literatury, staje każdy polonista i to co roku.