Dołącz do czytelników
Brak wyników

Teatr

Artykuły z czasopisma | 28 listopada 2017 | NR 5
216

„Świat jest teatrem, aktorami ludzie” mówi największy człowiek teatru, Szekspir, w „Jak wam się podoba”. To jest łagodniejsza wersja porównania – w ostrzejszej to teatr jest światem. I tak uważa wielu ludzi teatru.

Ale co to jest – teatr? Dziedzina sztuki czy instytucja? Budynek czy spektakl? Scena czy widownia? Aktorzy czy publiczność? A może napisane sztuki? I czy te znaczenia nie mylą się nam? Chyba jednak nie. Ta wielość znaczeń wcale nam nie przeszkadza, przeciwnie, tworzy jakąś spójną całość, w której to wszystko się doskonale mieści – pod nazwą teatru.

Grecki czasownik theaomai znaczy „oglądam”, stąd rzeczownik theatron, u Rzymian zmieniony w bliskie nam już, a nawet obecne w dawnych polskich tekstach theatrum. Rzymianie mówili tak najpierw o miejscu na wolnym powietrzu, skąd można było oglądać walki, zapasy. Czyli – o widowni. Ale i wtedy, i dziś, metonimia umożliwia mówienie jednym słowem o miejscu i o tych, co na tym miejscu są: widownia to i dla nas zarówno sala, jak publiczność. Widownia jest na widowni. A gdy zaczęto oglądać spektakle pod sklepieniem, słowo theatrum zaczęło też oznaczać „budynek”. I teraz dla wielu teatr to przede wszystkim budynek teatralny – zwłaszcza dla tych, co jego progu nie przestępują.

Budynek zazwyczaj ma wspólną nazwę z tym, co się w nim mieści. W teatrze jest teatr. Instytucja, zajmująca się wystawianiem sztuk teatralnych. Zespół ludzi – to oni tworzą teatr. Dają spektakle, o których też mówi się – teatr. Linde w słowniku sprzed dwustu lat podawał jako synonimy słowa teatr następujące słowa: widowisko, komedyalnia, spektakl, widok. Komedyalnia – to było „miejsce komedyi”; widok – to m.in. „igrzysko”, „widowisko”, „dziwowisko publiczne”; widowisko wyjaśniane było przez „widziadło, widzenie, dziwowisko, spektakl, zjawienie oczom”; a z kolei spektakl – to „teatr, teatralnia, komedyalnia, widowisko”. 

Ta wielość znaczeń wcale nam nie przeszkadza, przeciwnie, tworzy jakąś spójną całość, w której to wszystko się doskonale mieści – pod nazwą teatru.

Czyli miejsce i to, co się na tym miejscu dzieje – i tutaj się  z dawna mieszało. Ci, co patrzą; miejsce, skąd patrzą; to, na co patrzą i miejsce, gdzie się to dzieje – to wszystko teatr. Dla autorów słownika wileńskiego sprzed półtora wieku teatr to najpierw „miejsce, dom, gdzie aktorowie sztuki grają”, a potem „g...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy