Dołącz do czytelników
Brak wyników

Akademia rozwoju nauczyciela

11 grudnia 2017

NR 12 (Maj 2016)

Szkoła nie musi być nudna, a nauka nie musi boleć

0 98

Wywiad z Agnieszką Tomasik z inicjatywy Kreatywna Pedagogika

Kiedy narodziła się idea Kreatywnej Pedagogiki i na czym ona polega?

Kreatywna Pedagogika jest oddolną inicjatywą grupy nauczycieli, którzy pracowali w programie MyGeneration@Work. Było nas dwanaście osób, wiele rozmawialiśmy, jak powinna zmieniać się szkoła w obecnej dynamicznej rzeczywistości. Wszystkie dyskusje kończyły się na stwierdzeniu o konieczności zmiany postaw nauczycielskich i innym stylu nauczania i wychowania – bardziej partnerskim, mniej autorytarnym, skoncentrowanym na uczniu i jego potrzebach, opartym na idei konstruktywizmu, pedagogice dialogu. Kiedy w czerwcu 2014 roku prowadziłam w tej grupie warsztaty z aktywizujących metod nauczania, ktoś zapytał, dlaczego nie moglibyśmy spotykać się tak regularnie i dzielić się pomysłami, jak lepiej uczyć. Podchwyciliśmy ten pomysł. Jeździłam już od kilku, a może kilkunastu lat na różne konferencje o zmianie szkoły i zawsze kończyło się tak, że wszyscy narzekali, ale nie podejmowali żadnych działań. 

A my staliśmy w blokach startowych gotowi na zmianę. Wiceprezydent Piotr Kowalczuk, dobry duch naszego projektu, lubi też wspominać naszą dyskusję panelową, gdy zimą 2013 roku w Krytyce Politycznej dyskutowaliśmy o gdańskiej oświacie. Ja swoim zwyczajem próbowałam powstrzymać bezowocną ścianę płaczu (że dyrektor, że nadzór, że minister zły…) i głosiłam postulat dobrowolnej i oddolnej zmiany nauczycieli – tylko taka może się udać, choć jest procesem długim i żmudnym. Dlatego jesienią 2014 roku postanowiliśmy – my nauczyciele z projektu MyGeneration@Work i Wydział Rozwoju Społecznego w Gdańsku – stworzyć supergrupę liderów, którzy po półrocznej formacji i edukacji w zakresie nowoczesnych metod nauczania poszli do szkół i zaproponowali nauczycielom sieciowanie – utworzyliśmy wtedy kilkanaście grup problemowych i tematycznych (np. zainteresowani problematyką nauczania dzieci z ADHD mają swoją grupę, poloniści – swoją, matematycy – swoją, wychowawcy itd.). Dziś tych grup jest 30, do czerwca będzie 37. W każdej po kilkanaście osób. 

Ile osób jest zaangażowanych w tę inicjatywę?

Kiedy poszliśmy do szkół w styczniu zeszłego roku, w ciągu trzech tygodni zgłosiło się 300 nauczycieli, obecnie jest ich około 500. Mam nadzieję, że ta liczba do czerwca wzrośnie, bo wciąż dołączają nowi. Ponadto mamy warsztaty psychologiczne, pokazujemy lekcje otwarte, inicjujemy nowe projekty edukacyjne w Gdańsku i bierzemy udział w konferencjach krzewiących idee Kreatywnej Pedagogiki. Obecnie mamy już 31 liderów, którzy prowadzą grupy. Poza tym wszyscy uczymy w samorządowych szkołach, przedszkolach i poradniach na pełnych etatach. Dużo pracy, ale też dużo entuzjazmu.

W jednym z wywiadów z Panią znalazłam informację, że nie ma Pani nic przeciwko rezygnacji z podręczników, a nawet nakłania Pani do rezygnacji z nich. Dlaczego? Czym proponuje je Pani zastąpić?

Podręcznik – jak sama nazwa mówi – może być pod ręką, ale nie należy go traktować ze zbytnim pietyzmem. Jeśli czasem pomoże, to dobrze, jednak lekcja nie powinna polegać na „przerabianiu podręcznika”. Kiedy koleżanka mówi, że uczyłaby lepiej, gdyby nie podręcznik, bo ma inne, lepsze pomysły, zachęcam, aby zostawiła tę książkę. Dzisiaj w naturalny sposób uczymy się inaczej: gdy chcemy się czegoś dowiedzieć, szukamy mądrych tekstów, filmów, wywiadów w Google – tak działa świat. Wydawnictwa w pewien sposób zablokowały kreatywność i nauczycieli, i uczniów. Musimy się od nich uwolnić. Nic nie mam do wydawnictw edukacyjnych, poza tym, że obwiniam je m.in. za upadek polskiej ortografii. Dawniej uczniowie szerokim łukiem zakreślali wyrazy, ucząc się sensualnie ortografii, ćwiczyli koordynację mózgu i ręki. Do dzisiaj my, dorośli, gdy nie wiemy, jak zapisać wyraz, kreślimy go w dwóch formach na kartce i wtedy dopiero wiemy, bo ręka przypominała mózgowi ten właściwy ruch. W podręcznikach natomiast pozostają do wypełnienia literki „ó” lub „u”. Ręka i mózg nie uczą się niczego, uzupełniają kratki. Dlatego cieszę się, że wrócił jeden podręcznik – taki elementarz. Nauczyciele znów sięgnęli po kaszę i piasek, aby dzieci na nich „rysowały” wyrazy. Na Facebooku ogromnym powodzeniem cieszy się akcja: Uczę bez kserówek – bardzo dobrze. Zgodnie z zasadą: im więcej chcemy dać swoim uczniom, dawajmy im mniej. Najlepiej, aby sami w trakcie roku tworzyli własne podręczniki, wykorzystując wiele źródeł. To sytuacja idealna. Wówczas nauczą się najwięcej. Moi uczniowie, którzy przygotowują dla innych quiz zondle, powtarzając do matury, nie muszą pisać sprawdzianu, bo wiedzą najwięcej – już podczas uczenia innych sami przyswoili i ugruntowali wiedzę. Pozostali, którzy ucząc się tradycyjną metodą, otrzymywali dwóje i tróje, po powtórkach online mają czwórki i piątki. Wracając do podręczników, mogę podać wiele przykładów, gdy „przeszkadzają” przyswajać wiedzę i umiejętności. Mało efektywne ćwiczenia zadawane ciurkiem do domu niewiele uczą, jedynie zabierają czas i tak już zapracowanym współczesnym dzieciom i ich rodzicom, którzy muszą tego wszystkiego dopilnować. 

 

Świat się zmienia, a szkoła nie. Nadal obowiązuje hierarchia, ograniczająca wolność i myśl ludzką. Nauczyciele wspominają dawne czasy, kiedy – według nich – było lepiej i nie rozumieją, że ich naturalną potrzebą powinno być poznanie środowiska, w którym dorasta młody człowiek.

 

Na czym, Pani zdaniem, polega główny problem dzisiejszej szkoły? 

Świat się zmienia, a szkoła nie. Nadal obowiązuje hierarchia, ograniczająca wolność i myśl ludzką. Nauczyciele wspominają dawne czasy, kiedy – według nich – było lepiej i nie rozumieją, że ich naturalną potrzebą powinno być poznanie środowiska, w którym dorasta młody człowiek. Jeśli życie społeczne opiera na demokracji, to nie wychowamy demokratycznego odpowiedzialnego społeczeństwa w hierarchic...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy