Dołącz do czytelników
Brak wyników

Akademia rozwoju nauczyciela

12 grudnia 2017

NR 14 (Wrzesień 2016)

Skuteczne poszukiwania informacji w Internecie

0 262

Mówi się, że żyjemy w erze informacji. Wiedza nigdy wcześniej nie była tak łatwo i szybko dostępna jak teraz. A jednak coraz wyraźniej widać, że dzieci i młodzież nie zawsze wiedzą, gdzie jej poszukiwać i jak z niej korzystać.

Dzisiejsze dzieci i młodzież, choć za sprawą internetu mają dostęp do ogromnej ilości informacji na każdy temat, nie zawsze potrafią z nich skorzystać. Internetu używają przede wszystkim dla rozrywki (korzystają z portali społecznościowych i gier), rzadziej do nauki i poszukiwania informacji. A kiedy już ich szukają, nie zawsze wiedzą, jak to zrobić. To może zaskakiwać, wydaje się bowiem, że dzisiejsze dzieci i młodzież zaliczają się do „cyfrowych tubylców” i powinni świetnie poruszać się po sieci. Jednak często tak nie jest.

Wiele tych problemów wynika z samej natury internetu. Mówi się, że to „wielki śmietnik” i sporo w tym racji. Aby znaleźć tu przydatne i wiarygodne informacje, korzystając z internetowych wyszukiwarek, trzeba czasem „przekopać się” przez szereg niewiele wartych stron i reklam. Dodajmy – każda z nich może okazać się dla młodych ludzi pokusą zejścia na manowce, odwracającą uwagę od tematu poszukiwań. Na przykład wpisując 
w wyszukiwarkę hasło „średniowieczni rycerze”, otrzymamy wyniki dotyczące nie tylko informacji historycznych, lecz także m.in. informacje o współczesnych imprezach „rycerskich” (zjazdach, rekonstrukcjach bitew), reklamy gier inspirowanych średniowieczem lub rozmaite ciekawostki i anegdoty na ten temat (które nie muszą być ani zgodne z wiedzą naukową, ani do czegokolwiek przydatne, za to mogą się okazać bardzo wciągające). Okazuje się zatem, że szukanie informacji w Internecie wymaga nie tylko pewnych umiejętności, ale czasem też siły woli!

Kłopotem dla dzieci i młodzieży jest często samo wpisywanie słów kluczowych do wyszukiwarki. Uczennice i uczniowie często nie wiedzą, jakie słowa wybrać, by znaleźć odpowiednie wyniki. Wpisują frazy bardzo długie, np. cały temat zadanego wypracowania („Na podstawie Lalki Bolesława Prusa scharakteryzuj styl życia mieszczan w Warszawie końca XIX wieku”), albo zbyt ogólne (Lalka). Choć fakt ten często uchodzi naszej uwadze, warto o tym pamiętać.

Internet jest jednak usiany pułapkami – nawet jeśli już uda nam się wpisać odpowiednie słowa kluczowe i uzyskać wyniki dotyczące interesującego nas tematu, pozostaje jeszcze kwestia wiarygodności wyszukanych informacji. Cechą internetu jest to, że publikować w nim może w zasadzie każdy. Wiele stron, blogów, a nawet portali tematycznych i informacyjnych zawiera informacje niepełne, przeinaczone, niepotwierdzone lub wręcz wyssane z palca. Niestety – w internecie wygrywa ten, kto przyciągnie najwięcej odbiorców jak najmniejszym wysiłkiem, coraz częściej więc trafiamy tam na bezwartościowe treści „nastawione na sensację”. Co więcej, często piszą je osoby niekompetentne, które nie mają odpowiedniej wiedzy, by dobrze opracować poruszany temat, nie mówiąc już o tych autorach, którzy z różnych powodów celowo wprowadzają użytkowników w błąd. Może to wynikać z przyczyn politycznych (np. przekłamywanie historii), światopoglądowych (ktoś jest przeciwnikiem obowiązkowych szczepień, więc publikuje na ich temat „informacje” niezgodne z wiedzą naukową) bądź tzw. internetowego trollingu (chęci zażartowania sobie z odbiorcy).

Wiarygodne źródła informacji

Kolejnym zagadnieniem jest tu zatem umiejętność wyszukiwania wiarygodnych źródeł informacji oraz weryfikowania treści znalezionych w internecie artykułów.

Spójrzmy na kilka negatywnych przykładów. Jakiś czas temu trafiłam w internecie na artykuł opublikowany na jednym z blogów rzekomo poświęconych medycynie. Autor opowiadał o tym, że kiedy ktoś ma udar mózgu, należy poprzekłuwać igłą opuszki jego palców i poczekać z wezwaniem karetki, aż stan tej osoby się nie poprawi. Wszystko to było napisane „naukowym” językiem, w oparciu o „naukowe” argumenty. Dla kogoś, kto nie ma pojęcia o tym, na czym polega udar mózgu i czym grozi zwlekanie z udzieleniem pomocy, mogło to brzmieć bardzo wiarygodnie, a ponieważ artykuł stał się dość popularny w mediach społecznościowych i ludzie przekazywali go sobie jeden drugiemu, jego treść została dodatkowo uwiarygodniona przez to, że „podlinkował” (tzn. opublikował na swoim profilu w serwisie społecznościowym) go ktoś z naszych znajomych. To uwiarygodnienie wynika z tzw. społecznego dowodu słuszności – błędu poznawczego polegającego na tym, że jeśli nie mamy innych wiarygodnych źródeł informacji, zakładamy, że rację ma większość. Działa tu również często zasada, że jeśli ktoś ma autorytet, to pewnie ma też rację – a przecież wcale tak być nie musi. Inny przykład to bardzo popularny wśród młodzieży portal „Wiedza Bezużyteczna”, który publikuje tzw. memy (grafiki z niewielką ilością tekstu) zawierające rzekomo naukowe fakty (zwykle ciekawostki i anegdoty). 
W rzeczywistości informacje te są często niepełne, uproszczone lub po prostu nieprawdziwe. Ale młodzi ludzie w nie wierzą, ponieważ znajdują się na „naukowym” portalu. Na portalach takich jak sciaga.pl dzieci i młodzież szukają gotowych opracowań, w których jednak również często obecne są błędy merytoryczne, ortograficzne i stylistyczne. Wreszcie królowa źródeł popularnych wśród młodzieży – Wikipedia. Ta największa internetowa encyklopedia zawiera hasła niemal na każdy temat, ale jest redagowana przez internautów i internautki – w tym gronie może znaleźć się każdy. Tu również możliwe są błędy merytoryczne czy też przekłamania wynikające ze światopoglądu osoby redagującej treść hasła.

Weryfikacja informacji znalezionych w internecie

Istnieje kilka sposobów weryfikowania prawdziwości informacji w internecie: 1) sprawdzanie tylko wiarygodnych serwisów (np. prowadzonych przez wydawnictwa i czasopisma naukowe i popularnonaukowe, uczelnie, organizacje pozarządowe czy instytucje nauki i kultury, blogów prowadzonych przez studentów i naukowców – warto stworzyć z uczniami listę takich stron w internecie), 2) sprawdzanie wiarygodności autorów (kiedy są wymienieni z nazwiska – sprawdzanie, czym się zajmują, czy mają odpowiednie wykształcenie – można to zrobić, wyszukując w internecie ich biogram zawodowy), 3) sprawdzanie, czy dana publikacja ma przypisy i bibliografię i ocenianie wiarygodności tych źródeł, 4) porównywanie treści artykułu z innymi, wiarygodnymi źródłami. Najlepiej stosować wszystkie te metody jednocześnie.

Nie tylko podczas proponowanych tu warsztatów, ale generalnie w swojej pracy z dziećmi i młodzieżą, należy uczyć:

  • czytania ze zrozumieniem oraz uważności na manipulacje w języku – umożliwi to lepsze zrozumienie i przyswajanie informacji, a także wykrywanie przekłamań i manipulatorskich intencji autorów,
  • że za każdym tekstem stoi człowiek, który bywa omylny i może mieć różne intencje – nie należy zatem wierzyć każdemu słowu tylko dlatego, że zostało opublikowane,
  • że najbardziej wiarygodne jako źródła informacji są podręczniki, artykuły i prace naukowe oraz encyklopedie – bo są weryfikowane, a za ich redagowanie odpowiada znacznie więcej osób (w tym specjalistów z danej dziedziny) niż tylko sam autor,
  • że każdą „wątpliwą” treść należy sprawdzić w innych źródłach,
  • logicznego rozumowania – odróżniania wniosków uprawnionych (faktycznie wynikających z wiarygodnych przesłanek) od prawdopodobnych (których się tylko domyślamy, wynikających z uogólnień lub niepełnych przesłanek) oraz błędnych, a także odróżniania korelacji od zależności przyczynowo-skutkowej, 
  • tego, czym różni się hipoteza (prawdopodobna, ale jeszcze niepotwierdzona) od udokumentowanej (a więc potwierdzonej wynikami badań) teorii oraz jak się hipotezy weryfikuje,
  • że coś, co jest napisane na obrazku lub w artykule, który wszyscy podają dalej (np. w mediach społecznościowych), wcale nie musi być wiarygodne, więc warto się dobrze zastanowić, zanim się również prześle to dalej.

Niestety, poza stronami serwisów naukowych, trudno w internecie znaleźć artykuły w 100% wiarygodne – i o tym również uczennice i uczniowie powinni wiedzieć.

Są przecież jeszcze inne źródła wiedzy! W dobie internetu dzieci i młodzież rzadziej szukają informacji w czytelniach, bibliotekach czy nawet we własnym podręczniku. Nierzadko nawet nie przychodzi im to do głowy. Tymczasem to przecież właśnie podręcznik, książki i czasopisma naukowe oraz popularnonaukowe, mające przypisy, bibliografię i nierzadko podlegające recenzji fachowców, są najbardziej wiarygodnym i bezpiecznym źródłem informacji. Jednak z nich również trzeba nauczyć dzieci i młodzież korzystać.

Proponowane tu warsztaty mogą stanowić bardzo dobre wprowadzenie uczennic i uczniów do tematu, który później można rozwijać podczas zajęć przedmiotowych. Pierwszą lekcję zaplanowano w sali informatycznej i z dostępem do internetu, jeśli jednak nie jest to organizacyjnie możliwe, można posłużyć się alternatywną wersją ostatniego z ćwiczeń.

Przygotowania: zapewnienie sobie możliwości przeprowadzenia pierwszej lekcji w pracowni komputerowej, a drugiej – w bibliotece. Można też poprosić bibliotekarkę/bibliotekarza o wspólne poprowadzenie zajęć na drugiej lekcji.

 

Kłopotem dla dzieci i młodzieży jest często samo wpisywanie słów kluczowych do wyszukiwarki. Uczennice i uczniowie często nie wiedzą, jakie słowa wybrać, by znaleźć odpowiednie wyniki.

 

Materiały i narzędzia do zajęć: tablica i kreda (pisak), długopisy, czyste kartki A4, wydrukowane materiały z Narzędziowni, arkusz brystolu, kolorowe pisaki, komputery z dostępem do Internetu.
Metody pracy: dyskusja, miniwykład, praca w p...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy