Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki

25 marca 2019

NR 29 (Marzec 2019)

Muzyka na lekcjach języka polskiego:
coraz większa nieobecność?

0 39

Lekcje języka polskiego to czas, który uczniowie i szkolni poloniści powinni spożytkować na intensywną pracę z dziełem literackim i innymi tekstami kultury. Podczas „godzin polskiego” uczeń ma aktywnie analizować i twórczo myśleć, wiązać zagadnienia z różnych dyscyplin poznawczych, dyskutować, wyrażać własne stanowisko, potwierdzać argumentami tezę, odwołując się do przykładów z malarstwa, rzeźby, architektury, grafiki, muzyki, teatru, filmu, telewizji itd. W szkolnej edukacji polonistycznej ważne miejsce zajmuje kształtowanie 
i rozwijanie postawy estetycznej, 
co wiąże się z ideą nauczania poprzez doświadczanie i przeżywanie.

Muzyka pomysłem na „inne”, twórcze lekcje 

Działania lekcyjne zorientowane na analizę i interpretację różnych tekstów kultury wpisują się w koncepcję humanistyki zintegrowanej, obecnej w refleksji nad dydaktyką szkolną od dwudziestolecia międzywojennego. Istotną rolę w korespondencji sztuk na „godzinach polskiego” powinna pełnić muzyka. Nauczyciele dostrzegają wiele korzyści wynikających z kontaktu uczniów z utworami muzycznymi. Dla wielu szkolnych polonistów muzyka stanowi inspirację do przygotowania i przeprowadzenia kreatywnej lekcji, która będzie rozwijać zmysł estetyczny i wrażliwość przedstawicieli młodego pokolenia na kontakt ze sztuką. Wykorzystanie muzyki motywuje dzieci i młodzież do większej aktywności, zachęca uczniów do werbalizowania własnych wrażeń odbiorczych, pozwala zainteresować nastolatków kolejnymi czynnościami lekcyjnymi, zwłaszcza kreatywną analizą i interpretacją tekstu literackiego. Lekcja z piosenką, utworem muzyki poważnej, fragmentem ścieżki dźwiękowej do filmu to pomysł na „inną”, ciekawszą sekwencję czynności dydaktycznych. Na forach nauczycielskich w mediach społecznościowych poloniści dzielą się następującymi refleksjami: wprowadzenie muzyki w różnych wymiarach i odsłonach na „godziny polskiego” powoduje, że uczniowie nie wykazują zainteresowania rozlegającym się dzwonkiem na przerwę ani nie pakują zeszytów do plecaków, aby jak najszybciej opuścić klasę. Nawet tak prosty gest nauczyciela, jak wykorzystanie przyjemnego podkładu dźwiękowego podczas samodzielnej realizacji zadań pisemnych, przyczynia się do tego, że młodzi ludzie są bardziej otwarci na pracę z zagadnieniami literackimi, a nawet językowymi.
 

Dlaczego muzyka bywa nieobecna w szkole?

Od kilkunastu lat w edukacji polonistycznej istnieje niepokojąca tendencja ograniczania pracy lekcyjnej z utworami muzyki poważnej. Przyczyn tej coraz większej nieobecności jest wiele. Przede wszystkim nauczyciele nie są przygotowywani specjalistycznie do analizy i interpretacji utworów muzycznych podczas studiów uniwersyteckich. Również nauczanie, aby uzyskać jak najlepszy wynik egzaminacyjny, w poważnym stopniu wymusza ograniczenie odwołań do kanonu muzyki polskiej i światowej. Odwołania do muzycznego tekstu kultury niezbyt często pojawiają się w propozycjach zadań egzaminacyjnych, gdzie przestrzeń dyskursu edukacyjnego zdominowały przykłady kultury wizualnej. Owszem, uczniowie mogą przywoływać utwory muzyczne jako merytoryczne przykłady potwierdzające (bądź negujące) tezę, ale nie są do takich działań motywowani podczas „godzin polskiego”.
Ograniczanie obecności muzyki poważnej w edukacji polonistycznej jest konsekwencją negatywnego zjawiska kulturowego: współczesne nastolatki mają bardzo rzadko kontakt z kanonem muzycznym w szkole i poza nią. Uczniowie, z którymi przez ostatnie kilkanaście lat rozmawiałam o realnej obecności muzyki w dydaktyce szkolnej na różnych poziomach edukacyjnych, bardzo negatywnie wypowiadali się o merytorycznym wymiarze lekcji muzyki (oczywiście, wyjątek stanowią uczniowie szkół muzycznych i baletowych). Owszem, wciąż jeszcze zdarzają się budujące wypowiedzi o tworzeniu i rozwijaniu upodobania dla muzyki przez nauczycieli, ale obok nich pojawiają się nie mniej szczere, bardzo krytyczne wypowiedzi, które nie pozostawiają złudzeń. Jeden z nastolatków, inteligentny, wrażliwy, świadomy wypowiadanych słów licealista  określił lekcje edukacji muzycznej mianem „pustostanu”. To określenie powraca do mnie, gdy wchodzę do gmachu filharmonii albo opery. Wprawdzie młodzi ludzie pojawiają się w przepięknych salach koncertowych, ale zazwyczaj są przyprowadzani przez rodziców, dziadków lub innych bliskich. Niezwykle rzadko zdarza się mi widzieć grupy młodzieży odwiedzające katowicki NOSPR, Filharmonię im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, Operę Narodową w Warszawie czy Aulę Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, kiedy odbywają się w nich koncerty symfoniczne i recitale wirtuozów. To smutna konstatacja, zważywszy że nauczyciele klas 0–VI szkoły podstawowej poświęcają sporo czasu i wysiłku, aby rozwijać muzyczne zainteresowania najmłodszych i zachęcić ich do uczestnictwa w odbiorze kultury wysokiej. 
Spadek zainteresowania uczestnictwem w życiu muzycznym wynika także ze wzrostu wymagań kompetencyjnych podczas ewaluacji zewnętrznej. Dzisiaj nauczyciele są zmuszeni rezygnować z tych treści nauczania, które nie wpłyną znacząco na wynik testu na zakończenie VIII klasy i egzaminu dojrzałości (być może jest to teza kontrowersyjna, ale wypowiedzi szkolnych polonistów potwierdzają tę praktykę). W obliczu nadmiernej ilości obciążeń programowych, braku przygotowania specjalistycznego i innych czynników szkolni poloniści nie podejmują wyzwania analizy utworów z kanonu muzycznego. Jeżeli współczesna szkoła nie chce ukształtować pokoleń absolwentów „głuchych” na wielowiekowy dorobek muzyki poważnej, nauczyciele powinni bardziej efektywnie motywować uczniów klas VII i VIII szkoły podstawowej oraz młodzież ze szkół ponadpodstawowych do kontaktu ze zdecydowanie ambitniejszym repertuarem muzycznym.
Kształtowanie postawy estetycznej, tak silnie uwypuklone w nowej podstawie programowej reformującej się szkoły, dotyczy także odbioru muzyki: tej poważnej, tej wpisującej się w nurt poezji śpiewanej i tej z obszaru popkultury. Przywołania przykładów w pracach pisemnych i ustnych wypowiedziach argumentacyjnych uczniów potwierdzają, że wybory muzyczne młodzieży zostały zdominowane przez opcję popkulturową. Jest to uwarunkowane immersyjnym funkcjonowaniem młodych ludzi w rzeczywistości wirtualnej, gdzie cyfrowe nastolatki najczęściej stykają się z tym ofensywnym modelem kulturowym. To już nie wywołuje zdziwienia nauczycieli, albowiem wiele lat temu Jerzy Waldorff dowodził w jednym ze swoich felietonów: „Jak świat światem, rozrywka zawsze miała stokroć większe powodzenie od wielkiej sztuki”1.

 

Śmiercie, czyli Leśmian dla „tubylca cyfrowego” 

Muzyka na „godzinach polskiego” nie powinna pełnić funkc...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy