Jan Kochanowski w lustrze Jacka Kaczmarskiego

Horyzonty polonistyki

Kiedy myślę o wszystkich sporach o kształt kanonu lektur szkolnych w ostatnich latach, widzę przede wszystkim nazwiska pisarzy XIX i XX wieku: Henryk Sienkiewicz, Bolesław Prus, Władysław Stanisław Reymont, Witold Gombrowicz. Autorzy książek obszernych objętościowo (czyli po prostu grubych; dla niektórych uczniów nie do przeczytania), trudnych językowo, zbyt odległych – czasem tylko pozornie – od doświadczeń młodego człowieka żyjącego w XXI wieku.

Co ciekawe, nie przypominam sobie dyskusji o zasadności umieszczania na liście lektur dzieł Jana Kochanowskiego czy Ignacego Krasickiego. Literatura epok dawnych nie budzi takich kontrowersji jak Quo vadis? czy Ferdydurke, choć przecież, aby ją rzetelnie omówić i zrozumieć, potrzeba niemałego wysiłku, przede wszystkim związanego z tłumaczeniem staropolskiej czy oświeceniowej polszczyzny na dzisiejszą. 
Kiedy już razem z uczniami przebijemy się przez trudności wynikające z tej swoistej bariery językowej, natykamy się na kolejną – barierę języka poezji. Dekodowanie znaczeń wyrażonych za pomocą zawiłych porównań i metafor w końcu jednak powinno przynieść efekt w postaci dotarcia do sensu myśli wyrażonej przed wiekami mową wiązaną. Sensu, który zwykle okazuje się uniwersalny dla ludzi wszystkich epok, aktualny także w naszych czasach. 
Obecności twórczości Jana Kochanowskiego w kanonie lektur szkolnych nikt nie kwestionuje oczywiście nie tylko z powodu jej ponadczasowego przesłania. W szkole wszyscy uczyliśmy się o doniosłej roli Kochanowskiego dla rozwoju polskiego języka literackiego. Nie jest to tylko dobrze brzmiące na lekcjach zdanie, ale fakt potwierdzony przez literaturoznawców i językoznawców. Pieśni, Treny, Psałterz Dawidów, Odprawa posłów greckich, fraszki – dorobek pisarski Jana z Czarnolasu to kamień milowy kształtowania się literatury polskiej. Tak pisze o nim badaczka epok dawnych Małgorzata Krzysztofik:
„Począwszy od stulecia szesnastego, nieprzerwanie do czasów współczesnych, spuścizna Jana Kochanowskiego stanowi dobro narodowe powszechnie naśladowane, kopiowane, komentowane, interpretowane i reinterpretowane przez pokolenia poetów, pisarzy, artystów, krytyków, publicystów czy filologów”1
Z wybranymi dziełami Kochanowskiego zapoznać muszą się również uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych, przed reformą także gimnazjaliści. W podstawach programowych wskazywano lekturę tylko ogólnie (np. wybrane fraszki czy Treny) lub już bardziej szczegółowo (np. obecnie w szkole ponadpodstawowej wybrane Pieśni, w tym IX z ksiąg pierwszych i V z wtórych). Oprócz analizy utworów w przypadku tak ważnych postaci na lekcjach wprowadza się również elementy biografii. Zwykle krótka notka przygotowana jest przez autorów podręcznika, można więc ograniczyć się do jej odczytania czy wynotowania najważniejszych faktów z życia twórcy. Taka krótka n...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy