Człowiek w świecie interdyscyplinarnym, czyli o uczeniu się i rozwoju w połączeniach

Horyzonty polonistyki

Dlaczego warto przestać być alfą i omegą?

Nauczyciele i nauczycielki, musimy pogodzić się z faktem, że w XXI wieku w przeszłość odchodzi – czy chcemy tego, czy nie – styl nauczania rodem sprzed dwóch stuleci! I to pomimo, że tak miło było się umościć w XIX-wiecznym modelu dydaktyki, w którym osoba nauczająca była mistrzem. Belferska alfa i omega wykładała, objaśniała, nakazywała, jawiła się jako rewelator objawionych prawd, budziła poszanowanie i posłuch. To paternalistyczne podejście do edukacji na pewno stanowi i dziś silną pokusę. Jeśli się przyjmie taką optykę, wszystko jawi się jako wiadome, oczywiste, bezpieczne, ale czy to naprawdę takie miłe, pożyteczne i wyzbyte niebezpieczeństw? Czy rezygnacja z funkcji wszechwiedzącego wykładowcy musi oznaczać kapitulację? Nie wiemy wszystkiego. Przyznajmy to! Żyjemy w świecie, który jest interdyscyplinarny, logiczne wydaje się więc, iż podążanie w nauczaniu wąską ścieżką jednej dziedziny wiedzy prowadzi donikąd. Trzeba dostrzegać połączenia, jakie stały się już naturalną cechą dzisiejszej rzeczywistości, którą szkolna praktyka edukacyjna winna uwzględniać. I przed nami, i przed naszymi podopiecznymi otwierają się dziś nieustannie nowe przestrzenie wiedzy, wspaniałe wyzwania dla rozwijania umiejętności oraz twórczości. 

POLECAMY

Sieć wirtualna to szansa, nie zagrożenie!

Ogromną szansą na intelektualny rozwój jest Sieć. Trzeba przestać traktować ją jako totalne zagrożenie. Owszem, są w niej treści niepożądane, ale zawiera też w sobie potencjał, szansę na naprawdę dobrą edukację. Według Stephena Downesa, jednego z twórców konektywizmu (koncepcji pedagogicznej próbującej opisać, jak uczymy się w cyfrowej rzeczywistości XXI wieku), w Sieci każda ucząca się osoba jawi się jako autonomiczna jednostka poszukująca ważnych dla siebie wartości, określająca cele i podejmująca decyzje. Siła wirtualnej przestrzeni tkwi w różnorodności, bo ta buduje interakcje – wymianę myśli. Cały czas trwa interaktywny dialog i to wielostronny, bo idee oraz informacje mogą pochodzić z różnych zasobów sieciowych, od bardzo różnych od siebie osób. Można tu znaleźć inspiracje (np. na portalach poświęconych edukacji, gdzie nauczyciele i nauczycielki dzielą się swoimi pomysłami, doradzają sobie wzajemnie różne rozwiązania dydaktyczne oraz metodyczne). Nie jest złem podpatrywanie, co robią inni, jeśli w ślad za tym idzie uczenie się nowych treści, eksperymentowanie (nawet takie, któ-
re zawiera błędy; wszak błędy są potrzebne, uczą czegoś na przyszłość), a potem wprowadzanie wartościowych rozwiązań do polonistycznej praktyki. Tymczasem według Marcina Polaka, twórcy i redaktora naczelnego Edunews.pl, z ba...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy