Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki

18 grudnia 2017

NR 19 (Lipiec 2017)

Co wynika z dialogu o nauczaniu historyka i plastyka z polonistą?

0 274

Na pytanie w tytule nasuwają się różne odpowiedzi: współpraca albo niezrozumienie, odmienny punkt widzenia, a może...

W szkole podstawowej, w której pracuję, ów dialog zakończył się kilkoma zrealizowanymi pomysłami i doprowadził do korelacji różnych przedmiotów. Słowniki definiują wyraz korelacja jako wzajemny związek, łączenie czy relację. 

Przedstawiam Państwu nasze działania krok po kroku

Z perspektywy czasu zdałam sobie sprawę, jak ważne jest zrozumienie i wykorzystanie tego pojęcia w praktyce. 

1 krok: Jak to się zaczęło? 

Kilkanaście lat temu luźne rozmowy w pokoju nauczycielskim (m.in. o nierutynowym nauczaniu) skłoniły moją koleżankę polonistkę i mnie, historyka i plastyka, do rozmyślania, jak powinny wyglądać nasze lekcje. Zgodnie uznałyśmy, że warto, aby się uzupełniały. Czułyśmy, że trzeba połączyć siły, zwłaszcza że uczymy humanistycznych przedmiotów. Omawiamy na swoich lekcjach te same epoki! Eureka!

 

Co to jest korelacja w szkole

Korelację w szkole pojmuję jako związek różnorodnych przedmiotów. Ponadto jako wspólne działanie, czasem wielu nauczycieli, którzy chcą inaczej uczyć, zainteresować ucznia konkretnymi wiadomościami, wykształcić określony typ umiejętności, zrealizować cele dydaktyczne i wychowawcze. Wszystkim uczącym przyświeca główny cel – opanowanie przez uczniów treści podstawy programowej przy kształceniu określonych postaw uczniowskich. Natomiast uczniowie podczas procesu edukacyjnego potrafią wykorzystywać wiedzę zdobytą na różnych przedmiotach, zaprezentować ją, współpracować w grupie. Wszyscy osiągamy sukces!

 

Właśnie w ten sposób wymyśliłyśmy inną niż typowa lekcja formę zapamiętywania treści programowych. Jako zagadnienie wybrałyśmy epokę renesansu, a jako formę – konkurs. Ustaliłyśmy zagadnienia, które chcemy utrwalić. Adresatami byli uczniowie klas szóstych. Regulamin konkursu przewidywał udział dziesięciu uczniów (po pięciu z każdej klasy). Chętnych uczniów do udziału w konkursie zawsze zgłaszało się więcej, stąd przeprowadzałyśmy w klasach test pytań o renesansie z następujących przedmiotów: język polski, historia, plastyka (historia sztuki). Drogą wstępnych eliminacji wybrałyśmy reprezentantów klas. Pozostali uczniowie w dniu konkursu śledzili jego przebieg jako publiczność.

2 krok: Jak zaplanowałyśmy konkurs?

Oprawą muzyczną konkursu była muzyka renesansowa, która donośnie otwierała projekt. Poprosiłam o jej nagranie nauczyciela muzyki. Gdy dźwięki stawały się delikatniejsze i pobrzmiewały w tle, witałam uczestników i gości konkursu. Przedstawiłam również jury. Następnie wskazałam główny cel spotkania, którym było: popularyzowanie wiedzy z zakresu kultury, sztuki, literatury i historii renesansu.

3 krok: Czy postaci z renesansowych obrazów mogą ożyć?

Podczas konkursu odbyła się akcja plastyczna, tak zwane: Żywe obrazy. Akcja polegała na „wcieleniu się” przez wybranych wcześniej uczniów z klasy szóstej w rolę bohaterów z dwóch obrazów wykonanych przez artystów renesansowych. 
(Mona Liza i Dama z gronostajem Leonarda da Vinci. Zdjęcia reprodukcji obrazów zostały przywieszone na tablicy.)

Zadaniem wszystkich uczniów było wskazanie, który z obrazów na tablicy odpowiada „żywym postaciom”. Osoba, która pierwsza wskazała właściwy obraz, musiała podać tytuł i autora dzieła. Gdy to się udało, zwycięzca został nagrodzony „cukierkiem pobudzającym zainteresowania humanistyczne”. 

4 krok: Co zrobić, by konkurs był atrakcyjny?

Zwykle po takiej rozgrzewce nastąpiło przedstawienie uczestników reprezentujących klasy VIa i VIb. Uczestnicy siadali na krzesełkach ustawionych w półkole, naprzeciw publiczności. Po zapoznaniu uczniów z regulaminem konkursu można było rozpocząć rywalizację. Uczennica w stroju mieszczki z epoki odrodzenia rozdawała kartki z numerem pytania. Wybrani przez nauczyciela uczniowie odczytywali pytania według wylosowanego numeru. Inni zapisywali w Księdze prawdy stan poprawnych lub błędnych odpowiedzi. Popełnienie dwóch błędów wykluczało uczestnika z dalszej rozgrywki. W miarę upływu czasu liczba uczestników malała, aż doszło do wyłonienia finałowej trójki oraz zwycięzcy konkursu.

5 krok: Jak zorganizować czas dla komisji?

Żeby komisja mogła podliczyć punkty, uczniowie byli zaangażowani w dalszy ciąg akcji plastycznej Żywe obrazy. Tym razem zaprezentowany został obraz Jana van Eycka pt. Małżeństwo Arnolfinich. Konkurs kończyła przygotowana wcześniej inscenizacja, która miała przekazać założenia związane z renesansem. Były to na przykład: Rozmowa dwóch humanistów lub List od Leonarda da Vinci do przyjaciela. Poniżej przedstawiam list, który napisałam specjalnie na tę okazję. 

List od Leonarda da Vinci do przyjaciela

Drogi Waszmościu, 
mój Przyjacielu,

Przebywam natenczas we Florencji, nie odwiedzę Ciebie, mój Panie miły, ani Twego gościnnego i słynącego z tolerancji religijnej kraju – Rzeczpospolitej.

Azaliż powodem mej nieobecności nie jest ma niechęć, ale ciągłe me fascynacje i ciągła, nieustanna praca, której nie mogę podołać.

Jak każdy przedstawiciel renesansu interesuję się perspektywą i to nie tylko perspektywą zbieżną, ale głównie perspektywą powietrzną. Wydaje mi się, że stworzyłem najlepszy sposób na ukazanie jej w swych obrazach. Unikam konturów w swoim malarstwie. Moje postaci i krajobraz są „rozmydlone”, bez konturów, jakby wszystko otaczała materia zwana powietrzem. Czy wiesz, że ten sposób malowania nazywa się sfumato, po włosku znaczy to przydymiony. 

Ach, ale poza malarstwem interesuje mnie anatomia. 

To, co zdradzę Tobie teraz, Przyjacielu, to tajemnica. Dokonałem sekcji zwłok. A wszystko po to, żeby lepiej poznać ludzkie ciało. 

Potrzebuję wielu obserwacji, by wyrysować odpowiednie proporcje człowieka. Powiadam Tobie, że wszystko w naturze, ale i wszystko to, co tworzy człowiek, musi mieć swoje idealne proporcje.

Czy zastanawiałeś się nad tym, jak funkcjonuje ludzkie oko? 
To niesamowite. Właściwie, to człowiek jest niesamowity. Tak jak ja uważają wszyscy humaniści. 

Ale wracając do moich pasji.

Na szczęście badania nad czołgiem, rowerem i przyrządem do latania już ukończyłem. Teraz obmyślam system składanych mostów i fortyfikacji. Ma być taki, jakiego nie sforsuje nieprzyjaciel. Muszę wykonać jeszcze trochę szkiców i obliczeń. Jestem ciągle czymś zafascynowany, ciągle coś mnie frapuje, ciągle czegoś dociekam. Kiedy spoglądam na gwiazdy i na wodę, mam tyle pytań. 

Studiuję także botanikę.

Podobno mówią o mnie „człowiek renesansu”, co oznacza – człowiek wszechstronny. Może być to prawda? A Ty jak sądzisz? 

Mój list muszę już kończyć, bo czas cenny ucieka. O moich poczynaniach opowiem Tobie w następnych listach, gdyż rychło się nie obaczymy. Przesyłam Tobie serdeczne uściski i gorące pozdrowienia ze słonecznej Florencji. Bywaj zdrów!

Leonardo

 

Do przygotowania inscenizacji oraz Żywych obrazów zaangażowałam uczniów, którzy nie biorą bezpośredniego udziału w konkursie, a pragnęli być aktywni w realizacji tego projektu.

6 krok: Werdykt jury i laury

Po obradach Komisji następowało uroczyste odczytanie wyników i wyłonienie zwycięzcy Konkursu. Laureat konkursu, który zdobywał tytuł Mistrza wiedzy o renesansie, siadał na tronie zwycięzcy. Przy dźwiękach muzyki renesansowej dyrekcja wręczała mu nagrodę książkową i dyplom. Wszyscy odpowiadający na pytania otrzymywali dyplomy i nagrody w postaci pozytywnych ocen z trzech przedmiotów,  których musieli wykazać się wiedzą.

 

Wiedza miała napływać do uczniów różnymi drogami, czyli przez doświadczanie oraz doznania wzrokowe, słuchowe i smakowe. 

 

7 krok: Ważne, by otulić przestrzeń renesansową scenerią

Zawsze dbałam o scenerię tego przedsięwzięcia. 
Na stole ustawiałam martwą naturę skomponowaną z naczyń przypominających starodawne, a na nich układałam owoce i warzywa (sprowadzone na polskie stoły przez królową Bonę). Uczniowie cały czas mogli obserwować powiększone zdjęcia dzieł renesansowych oraz zapisane na tablicy motto ludzi renesansu wypowiedziane przez Horacego: carpe diem, czyli „chwytaj dzień”. Wymienione elementy stanowiły tło dla osób biorących udział w konkursie. 

Epokę renesansu wspaniale przybliżały także stroje osób przypominające ubiór renesansowy. Przebrani byli nie tylko uczniowie występujący w akcji Żywe obrazy oraz w inscenizacji, ale także dziewczynka rozdająca pytania. Gdy konkurs dobiegał końca, uczniowie jeszcze raz mogli przyjrzeć się scenografii, korzystając z niej, mogłam podsumować założenia epoki i podziękować wszystkim za udział i aktywność w konkursie.

Podczas realizacji powyższej formy konkursu musiałyśmy pokonać małe przeszkody, np. poszukać dużej sali lekcyjnej, która pomieści dwie klasy, lub skorzystać z sali gimnastycznej. Sprawy logistyczne były ważne, tak samo jak kolejny problem: czas realizacji zagadnień z konkursu na trzech przedmiotach. Mała liczba godzin historii czy plastyki w stosunku do języka polskiego stwarzała problem w omawianiu danego materiału w tym samym czasie. Problem rozwiązałyśmy, wybierając wspólny termin konkursu, na tyle odległ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy