Ballada w edukacji polonistycznej – cudowna różnorodność. Skorzystajmy z szansy, jaką daje nam dzisiejszy czas

Horyzonty polonistyki

Wierzę w to, że każda sytuacja – nawet ta o dramatycznym wymiarze – niesie ze sobą zmiany. Jako niepoprawna optymistka sądzę, że jakaś ich część okazuje się z perspektywy czasu pozytywna. Pandemia koronawirusa, w czasie której nauczyciele i nauczycielki musieli się przestawić na inną formę nauczania, przyniosła nowe wyzwania dla szkolnej polonistyki. Ministerialne rozporządzenia złoszczące brakiem precyzji zaleceń, przerzucaniem całego ciężaru odpowiedzialności za ciągłość edukacji i jej organizację na środowisko nauczycielskie spowodowały wyzwolenie wielu z nas. Nauczycielska intuicja i wrażliwość wskazały drogę ku kreatywności, inwencji, prawdziwemu dialogowi z młodzieżą. Sarkastyczna sugestia ministra edukacji, że wreszcie nauczyciele będą się mogli wykazać nie tylko roszczeniowością, lecz także rzetelną pracą, słusznie nas wzburzyła, ale była mocno spóźniona i niecelna. Z niekłamaną radością czytam na portalach społecznościowych o twórczych konceptach nauczycielskich, widzę godną najwyższych pochwał potrzebę dzielenia się z innymi swoimi rozwiązaniami metodycznymi i dydaktycznymi. Oczywiście są pośród nas tacy, którzy po prostu przenieśli do internetu ze świata sali lekcyjnej obsesję na tle realizowania podstawy programowej, ale stanowcza większość weszła na nową drogę. Wierzę, że nikt z nas z niej nie zawróci. 

POLECAMY

Ballada to taki wdzięczny temat!

Ballada to cudowny gatunek, bo ma – co uwidacznia jego historia – wpisaną w siebie genetycznie różnorodność, wariantowość, osadzenie w różnych dziedzinach oraz odmianach sztuki, otwartość na ciągle nowe formuły. Ballada okazuje się rajską przestrzenią dla wielorakich pomysłów, skarbnicą inspiracji dydaktycznych, na tyle migotliwą i zmienną, że można w niej szukać ścieżki do rozmawiania z młodzieżą o różnych problemach. Sądzę, że każde pokolenie ma swoje ukochane ballady, czasami – szczęśliwie – odnaleźć można utwory międzypokoleniowe, stanowiące uniwersalny kanał komunikacyjny. Odnoszę się tu oczywiście głównie do muzyki popularnej – ten wątek chcę rozwinąć w dalszej części mojego wywodu.

Czy dialog międzypokoleniowy jest możliwy? – ranking ulubionych ballad

Zaczynam swoje lekcje o tym gatunku muzycznym prośbą o wskazanie przez młodzież jej ulubionych ballad w języku polskim – mogą być popowe, rockowe, bluesowe, folkowe… Nie zakreślam żadnych granic, nie wymagam rygorystycznego określenia cech gatunkowych. Nadmieniam jednak, że w balladzie rozrywkowej emocjonalność i uczucia górują nad narracją, choć często nawiązują one do aktualnych wydarzeń. Trzeba tylko krótko uzasadnić swój wybór. Można puścić fragment nagrania z telefonu komórkowego albo z komputera w pracowni. Dodam, że sobie samej też przyznaję prawo do zgłoszenia ulubionych ballad. Na koniec odbywa się głosowanie. Tworzymy wspólną listę balladowych hitów. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej pośród polskich utworów typowane są: Moja i twoja nadzieja Hey, Dzikość mojego serca Dżemu, Niewiele ci mogę dać Perfectu, Zawsze tam, gdzie ty Lady Pank, Kocham cię, kochanie moje Maanamu, Kocham cię Chłopców z Placu Broni. Często się tu „spotykam” z moimi uczennicami i uczniami – czasem okazuje się, że mamy podobny gust; tworzy się jakaś podstawa do budowania w...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy