Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praktyczny Przewodnik Nauczyciela

19 maja 2020

NR 36 (Maj 2020)

Świtezianka w różnych odsłonach, czyli jak ciekawie podejść do tematu ballad

73

Omawiając Świteziankę Adama Mickiewicza, trzeba dołożyć wszelkich starań, aby przedstawić ten tekst w sposób nieszablonowy. Nie od dziś gości on bowiem w kanonie lektur szkolnych, więc materiałów na jego temat jest mnóstwo. Krótko mówiąc, można w nim znaleźć następujące motywy: miłość między bohaterami, śmierć kochanka, fantastyczne tło scenerii, niezwykłą rolę przyrody. Co jednak powoduje, że tekst ten jest ponadczasowy? Z pewnością jego uniwersalne przesłanie: za złamanie danego słowa, reguł, zasad spotka cię kara. 

Moralny wymiar ballad

Już od zarania dziejów ważna dla ludzi była korelacja tego, co mówią, z tym, jak się zachowują. Jeśli ktoś wychodził poza margines przyjętych założeń, był na celowniku całej społeczności. Kłamstwo i fałsz były piętnowane też od lat, co przełożyło się na zapis w literaturze. Taki jest też wydźwięk jednej z ballad A. Mickiewicza – Świtezianki. Nie bez znaczenia jest to, co robisz i mówisz – co więcej, słowa i czyny muszą iść w parze, tylko w ten bowiem sposób dajesz się poznać jako ktoś wiarygodny. Z pewnością wykorzystanie tych prawd i odniesienie ich do czasów współczesnych uczniowi jest niewątpliwym atutem tej ballady, ponieważ porządkuje świat, czyni go osadzonym na konkretnych podwalinach ludzkiej etyki i moralności. 
Interesujące może okazać się też odwołanie Mickiewiczowskich Ballad i romansów do pieśni gminnych, które stały się inspiracją dla autora do tworzenia irracjonalnych światów. Z nich bowiem zaczerpnął poeta synkretyzm gatunku (korelację elementów trzech rodzajów literackich), ale również umieszczenie budujących się wydarzeń na tle fantastycznej, często ożywionej scenerii. Przyroda bowiem staje się tu niemą bohaterką wydarzeń, która razem z pozostałymi wzbudza w odbiorcach emocjonalne wzloty i upadki. Synergia ludzkiego zachowania skorelowana z „gniewem” lasu i wody nadaje historii niepokojący wydźwięk. Tu nic nie jest oczywiste, tu wszystko się może zdarzyć. Podobną rolę pełni niejednoznaczność postępowania dziewczyny. Z jednej strony, z chłodnym racjonalizmem, powtarza ojcowską mądrość wobec zalotów chłopaka: „Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie/a w sercu lisie zamiary”, z drugiej natomiast, przebrana w subtelną, nęcącą kobiecość, woła do skołowanego strzelca: „Do mnie – do mnie pójdź, do mnie”. Na końcu z kolei triumfalnie grzmi: „Biada”1.
Bez wątpienia ballada ta jest gatunkiem niezwykłym i to od nauczyciela zależy, jakie jej walory wykorzysta. Szeroki wachlarz możliwości dotyczy wykorzystania sentencji, licznych mądrości, aforyzmów, zaklęć, przestróg czy nakazów. Nie wszystko jednak jest podane bezpośrednio. To więc wspaniały przykład do pokazania często tajemniczych znaczeń wynikających z kontekstu.
Warto też zwrócić uwagę na funkcję powtórzeń i paralelizmów składniowo-rytmicznych. Ich cechą jest zwiększenie poetyzacji wprowadzonego tu materiału językowego. Nadają mu piętna uniesionej, emocjonalnej wypowiedzi, stwarzają złudzenie bliskiego, uczuciowego stosunku autora do przedstawianego świata zdarzeń, postaci i ich otoczenia, wzmagając w ten sposób liryczne akcenty relacji. Najwyraźniej ujawnia się to w powtórzeniach typu bezpośrednich lub bliskich sobie podwojeń. Takich np. jak: 

Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody! 
Bieży i patrzy, patrzy i bieży. 
A gdzie przysięga, gdzie moja rada?”2.

Ballada w innym wymiarze

Ballada jako gatunek ewaluowała przez wieki. Wśród rodzimych twórców, którzy zajmowali się tego typu utworami, znaleźli się m.in. B. Leśmian, Cz. Miłosz, W. Broniewski, W. Szymborska, R. Wojaczek. Choć współczesne ballady znacznie odbiegają od lansowanego w romantyzmie wzorca, to można odnaleźć w nich podobne koncepcje patrzenia na świat i dekonstrukcję otaczającej rzeczywistości. W balladzie Szymborskiej, zaczynającej się od słów: „To ballada o zabitej, która nagle z krzesła wstała”, jest mowa o duchowej śmierci, którą przeżywa opuszczona kobieta. Umiera ona z miłości, a konkretniej z powodu bólu, jaki zadał jej ukochany mężczyzna. Zostaje więc sama ze swoją rozpaczą, a zabójca ucieka. Nie próbuje ukryć swej zbrodni i nie zaciera za sobą śladów. Schodzi „ze sceny” i nie wkracza na nią ponownie.

To ballada o zabitej,
która nagle z krzesła wstała.
Ułożona w dobrej wierze,
napisana na papierze.
Przy nie zasłoniętym oknie,
w świetle lampy rzecz się miała.
Każdy, kto chciał, widzieć mógł.
Kiedy się zamknęły drzwi,
i zabójca zbiegł ze schodów,
ona wstała tak jak żywi
nagłą ciszą obudzeni.
Ona wstała, rusza głową
i twardymi jak z pierścionka
oczami patrzy po kątach.
Nie unosi się w powietrzu,
ale po zwykłej podłodze,
po skrzypiących deskach stąpa.
Wszystkie po zabójcy ślady
pali w piecu. Aż do szczętu
fotografii, do imentu
sznurowadła z dna szuflady.
Ona nie jest uduszona.
Ona nie jest zastrzelona.
Niewidoczną śmierć poniosła.
Może dawać znaki życia,
płakać z różnych drobnych przyczyn,
nawet krzyczeć z przerażenia
na widok myszy.
Tak wiele
jest słabości i śmieszności
nietrudnych do podrobienia.
Ona wstała, jak się wstaje.
Ona chodzi, jak się chodzi.
Nawet śpiewa czesząc włosy,
które rosną.3

Poza takim rodzajem poezji warto pokazać uczniom ballady kojarzone z utworem instrumentalno-wokalnym. Taką odmianę ballady spopularyzował w Polsce Edward Stachura, a na świecie w tej dziedzinie mistrzami są m.in. Bob Dylan, Joan Baez, Włodzimierz Wysocki, Bułat Okudżawa. Niezwykle tajemnicza – w przekazie i genezie – jest ballada „Famous Blue Raincoat” Leonarda Cohena. Na początku lat 70. z apartamentu w Nowym Jorku złodziej ukradł Cohenowi płaszcz przeciwdeszczowy. To skłoniło muzyka do napisania jednej z jego najpiękniejszych piosenek. Utwór ma formę listu, a kierowany jest do brata narratora, który zabrał mu ukochaną kobietę, Jane. Tekst opowiada historię zranionego mężczyzny, a swojego rywala określa mianem „my brother, my killer” („mój brat, mój morderca”):

I cóż mogę Ci powiedzieć, mój bracie, mój morderco,
Co w ogóle mogę powiedzieć?
Chyba za Tobą tęsknię, chyba Ci wybaczyłem,
Cieszę się, że stanąłeś na mojej drodze.
Jeśli kiedykolwiek tu wrócisz, dla Jane albo dla mnie,
Cóż, Twój wróg śpi, a jego kobieta jest wolna.

Tak, i dziękuję za ten smutek, który wygnałeś z jej oczu.
Myślałem, że rozgościł się tam na dobre, więc nigdy nie próbowałem.
A Jane przyszła z puklem Twoich włosów.
Powiedziała, że to Ty jej go dałeś,
Tamtej nocy, gdy planowałeś się ulotnić.4

Utworu można posłuchać na platformie You Tube: https://www.youtube.com/watch?v=DHqqlm9yf7M.

Świtezianka w filmie

Nieodłącznym elementem pracy z tekstem literackim powinien być film. W obecnym świecie jest on dziedziną sztuki, która towarzyszy dzieciom niemal od pierwszego roku życia. Młodzi ludzie żyją teraz online, a przez ich głowy każdego dnia przepływają dziesiątki ruchomych obrazów. Jest coraz więcej uczniów, którzy potrafią bez problemu nagrać film i wrzucić go do sieci. Jednak, czy potrafią również z taką samą swobodą opowiadać o emocjach zawartych w dziele filmowym? Czy potrafią tak dobierać projekcje, by treści w nich zawarte były nie tylko atrakcyjne, lecz także wartościowe? Konsekwencją powierzchownej analizy treści i niewłaściwego jej doboru jest narażenie się młodzieży na niewłaściwe odczytanie motywów działań bohaterów filmowych, intencji twórcy czy kreacji współczesnej rzeczywistości. A przecież film, jak każde dzieło sztuki, ma pomóc w zrozumieniu świata, człowieka, a także własnego zachowania, wyborów i postaw. 
Realizacja treści związanych ze sztuką filmową jest zawarta w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej i zajmuje tam sporo miejsca. Jednak, aby realizować podstawę z refleksją i pasją, można wykorzystać filmy krótkometrażowe, które nie tylko wzbogacą treści omawiane na lekcji, lecz także zabiorą młodego człowieka w magiczny świat metaforycznego przekazu. Oglądanie filmów i dyskutowanie o nich to nic innego jak wyposażanie ucznia w kompetencje miękkie, tj. komunikatywność (ponieważ uczy się dyskutować i wypowiadać własne zdanie), kreatywność (ponieważ rozumie metaforyczny sens pokazywanych treści oraz samodzielnie tworzy scenariusze czy nagrywa filmy), umiejętność pracy w grupie (ponieważ dzieli pracę między siebie i kolegów, nadzoruje proces tworzenia). 
Przykładem filmu, który można świetnie wykorzystać przy omówieniu Świtezianki, jest film krótkometrażowy sióstr Bui o tym samym tytule. Film jest utrzymany w charakterze romantycznego thrillera. Świat rzeczywisty przeplata się w nim ze światem baśniowym, nasyconym magią, tajemniczością, niejednoznacznością przyrody. Wśród mgieł i ulotnych spojrzeń kochanków rozgrywa się ich dramat. Na uwagę zasłu...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy