Przynajmniej kilka stron dziennie

Horyzonty polonistyki

Z Sylwią Chutnik, pisarką, laureatką „Paszportu Polityki”, o czytaniu i reinterpretowaniu klasyki, sytuacji na rynku książki oraz o tym, czy czytanie może być przyjemnością – rozmawia Marcin Wilk.

Myślisz, że czytanie ma jeszcze sens?

POLECAMY

Oczywiście. I zaraz to udowodnię.

Zamieniam się w słuch.

Czytanie to jedna z tych nielicznych czynności, które sprawiają, że człowiek skupiony jest na tekście, a nie „przeskakuje” po linkach, klikając bez ładu i składu – od słodkiego kociego kłębuszka po obrazki pokazujące zamachy w Syrii. 
A skupienie w obecnych czasach powinno być jednym z priorytetów. Na pewno cierpimy na jego deficyt, co obserwuję również u siebie. Wielość prac, które podejmujemy, projektoza, rozproszenie, przebodźcowanie – to wszystko sprawia, że siłą rzeczy stajemy się nerwowi, pobudzeni, trudniej nam potem zasnąć, bo jesteśmy non-stop nakręcani. Książka tymczasem sprawia, że jesteśmy zacumowani do jednej narracji, przynajmniej przez jakiś czas. Poza tym obcowanie z literami – niech to nawet będzie komiks, który przecież też podsuwa 
pewną zamkniętą narrację – zawsze niejako nas uspokaja. 

Dość psychologiczne argumenty.

Są też argumenty klasyczne. Mówią one, że bez czytania jesteśmy wtórnymi analfabetami, można nami łatwo sterować, nie rozpoznajemy odniesień do tradycji kultury, nie mamy wyobraźni i nie dysponujemy pewnego rodzaju wrażliwością.

Co takiego jest w klasyce, że przeżywa nas wszystkich?

Piękne historie opowiadane z punktu A do punktu B. Klasyka to narracje, które prowadzą nas przez losy bohatera czy bohaterki i sprawiają, że nasza wyobraźnia zaczyna pracować, bo działa ciąg przyczynowo-skutkowy. Współczesna kultura i jej wytwory to jednak totalna dezorganizacja tekstu kultury: wielowątkowość, wielogłosowość, alinearność. Klasyka pod tym względem jest zupełnie inna.

Z drugiej strony do klasyki się sięga po to, by często odczytać ją na nowo, współcześnie właśnie. 

Ostatnio zostałam zaproszona przez Michała Zadarę i Nowy Teatr do wydarzenia, podczas którego różne osoby czytają fragmenty Biblii. Chodziło o to, by potraktować tę Księgę jako książkę właśnie. Osoby bez wykształcenia teologicznego rozmawiały o tym, jak rozumieją ten tekst. I co się okazał...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy