Dołącz do czytelników
Brak wyników

Akademia rozwoju nauczyciela

6 grudnia 2017

NR 9 (Listopad 2015)

Polski na Marsie
Scenariusz lekcji w szkole ponadgimnazjalnej

Lekcja 1 – Temat: Jak się pisze przyszłość? – rozważania o science fiction i literaturze popularnej w oparciu o fragmenty powieści Dariusza Sypenia Dżungla

Temat przeznaczony jest dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych, czas jego realizacji to dwie godziny lekcyjne. Najbardziej wskazane byłoby, gdyby nauczyciel przeprowadził ją bezpośrednio przed cyklem lekcji poświęconych omówieniu Solaris Stanisława Lema. 
Uczniowie podczas tej lekcji mają zrozumieć mechanizmy istnienia różnych obiegów w literaturze, ze szczególnym zwróceniem uwagi na tworzywo, z jakiego budowana jest literatura popularna, w przypadku tej lekcji literatura fantastycznonaukowa. Uczniowska refleksja ma również objąć zagadnienia recepcji danych tekstów należących do literatury popularnej. 

Cele operacyjne
Uczeń:

  • poznaje i przyswaja sobie definicję literatury science fiction,
  • pracuje z tekstem i odpowiada na podane pytania,
  • na podstawie podanych kart pracy buduje przykładową fabułę utworu s-f,
  • poznaje pojęcie blurb i próbuje napisać zapowiedź wydawniczą swojego wymyślonego utworu,
  • zabiera głos w dyskusji na temat literatury popularnej i jej znaczenia dla rozwoju czytelniczego młodego odbiory.

Środki dydaktyczne:

  • słownikowe definicje pojęć fantastyka naukowa, blurb,
  • kopie fragmentów powieści Dariusza Sypenia Dżungla,
  • karty pracy, na których wypisano poszczególne elementy charakterystyczne dla literatury fantastycznonaukowej.

Przebieg lekcji: 

Uczniowie starają się odpowiedzieć na pytania dotyczące literatury fantastycznonaukowej. Czym się ona charakteryzuje? Jakie elementy typowe dla tego typu literatury można wyróżnić? Jakie cele przyświecają autorom piszącym science fiction? Kim jest odbiorca tego typu literatury i czego w niej szuka? Ta seria pytań powinna skierować uwagę uczniów na dwie kwestie:
a)  zjawisko powtarzalności pewnych stałych elementów istniejących w science fiction,
b)  zjawisko istnienia pewnych potrzeb czytelniczych, naprzeciwko którym wychodzi tego typu literatura. 

  • Nauczyciel podaje uczniom definicję literatury fantastycznonaukowej (załącznik nr 1). Uczniowie mogą sporządzić samodzielną notatkę lub zostaje im ona podyktowana.
  • Nauczyciel dzieli uczniów na czteroosobowe grupy, następnie rozdaje grupom po jednym fragmencie powieści Dżungla; fragmentów jest sześć. (Załącznik nr 2) Polecenie każdorazowo brzmi identycznie: „Jakie elementy występujące w podanym fragmencie sugerują, że całość pochodzi z tekstu science fiction?” Po dziesięciu minutach uczniowie odczytują odpowiedzi. Te mogą dotyczyć takich elementów świata przedstawionego utworu jak czas akcji, miejsce akcji oraz obecność charakterystycznych dla tego gatunku rekwizytów, poruszana problematyka itd. 
  • Grupa losuje karty z poszczególnych zestawów, na których zapisane są elementy obecne w książkach science fiction (załącznik nr 3). Liczba wybieranych przez uczniów kart podana jest w załączniku. Po wylosowaniu wszystkich kart każda grupa ma stworzyć zarys fabuły tekstu oraz zatytułować go. Uczniowie muszą wykorzystać wszystkie wylosowane elementy, ale nie mają ograniczenia związanego z przebiegiem samej akcji. Ich „książka” może mieć dobre lub złe zakończenie itd.
  • Po piętnastu minutach uczniowie odczytują stworzone przez siebie propozycje fabuły. 
  • Nauczyciel rozdaje grupom tekst pochodzący z czwartej strony okładki powieści Dżungla (załącznik nr 4). Jest to przykład tzw. blubra – informacji umieszczanej na książkach, która ma zachęcić czytelników do sięgnięcia po powieść. Uczniowie mają odpowiedzieć na pytanie, czym różni się ten tekst od typowej recenzji. 
  • Uczniowie otrzymują definicję blurba (załącznik nr 5) i dostają polecenie, by stworzyć podobny tekst, który będzie miał zachęcić potencjalnych odbiorców do zakupu książki. Można założyć, że uczniowie z „pisarzy” przeistaczają się w „pracowników działu marketingu wydawnictwa”. Uczniom trzeba zasugerować, by posłużyli się słownictwem nacechowanym emocjonalnie, pytaniami retorycznymi itd. Po dziesięciu minutach poszczególne grupy odczytują swoje propozycje. 
  • Następnie każda grupa ma przygotować krótkie wystąpienie na temat tego, co sprawia, że powstaje dobra książka science fiction? Odkrywcza tematyka? Umiejętne korzystanie z istniejących wcześniej rozwiązań gatunkowych? A może coś jeszcze? Przygotowanie wypowiedzi powinno zająć uczniom około dziesięciu minut. Wystąpienie do pięciu minut.
  • W końcowej partii lekcji nauczyciel moderuje dyskusje na temat tego, jakie cele ma literatura science fiction? Jakie jej elementy sprzyjają zaklasyfikowaniu jej do literatury popularnej, a w jakim wymiarze może ona przekraczać ograniczenia tej literatury? Czy literatura fantastycznonaukowa może mieć wartości inne niż tylko czysto rozrywkowe? Dyskusja powinna być poprowadzona w ten sposób, by pojawiły się wnioski mówiące o tym, że science fiction najczęściej jest czysto rozrywkową formą literatury, ale może ona również przy pomocy kostiumu „fantastycznego” mówić o poważniejszych kwestiach – o człowieczeństwie, granicach ludzkiego poznania, może przestrzegać przed konsekwencjami niebezpiecznych odkryć naukowych lub określonymi systemami politycznymi. Może być ponadto pomostem łączącym młodego odbiorcę z literaturą traktującą o poważniejszych problemach bez uciekania się do „fantastycznego” sztafażu.

Praca domowa

Stwórz zestaw niezbędnych elementów oraz rozwiązań gatunkowych, które obowiązują w innych gatunkach literatury popularnej, np. w horrorze lub romansie.

Załącznik 1.

Fantastyka naukowa (ang. science fiction) – gatunek literacki lub filmowy o fabule osnutej na przewidywanych osiągnięciach nauki i techniki oraz ukazującej ich wpływ na życie jednostki lub społeczeństwa.

Fantastyka naukowa najczęściej opisuje wydarzenia umiejscowione w przyszłości wobec czasów autora (lecz niekoniecznie) i opiera się na hipotetycznym rozwoju nauki i techniki. Utwór fantastycznonaukowy zawiera zwykle takie cechy jak: specyficzny typ czasoprzestrzeni, słownictwo związane z rozwojem techniki, kontaktz obcą cywilizacją, podróż w czasie, cudowne lub tragiczne skutki wynalazków technicznych i odkryć naukowych. Najważniejsza jest hipotetyczna zgodność wydarzeń ze współczesnym stanem wiedzy o nauce i technice.

Najbardziej charakterystyczne motywy utworów fikcji naukowej to umiejscowienie akcji na innych planetach, zamknięcie jej na pokładzie statku kosmicznego, wędrówka w czasie, kontakt z obcą cywilizacją. Akcja utworów fikcji naukowej może się jednak również odbywać w całości na Ziemi w nieznacznie tylko zmodyfikowanych przewidywaniach realiów bliskiej nam przyszłości czy też w czasie równoległym do naszej rzeczywistości. Bywa także, że spora część akcji toczy się w przeszłości.

Na podstawie Wikipedii.

Załącznik 2.

– Pierwotni mieszkańcy Marsa – wtrąca się Bill, kładąc na stole dysk. Sceptyczna mina Very sugeruje, że dziewczyna nie przyjmuje takiego wytłumaczenia. Daniel kilka lat temu przyznałby rację Billowi – przez długi czas wierzył w teorię, zgodnie z którą przed tysiącami albo milionami lat na Marsie istniały zaawansowane formy życia, które ze względu na zmiany w globalnym ekosystemie przeszły w stan przetrwalnikowy (czy to dzięki naturalnym procesom, czy też za sprawą dość zaawansowanej cywilizacji starającej się ocalić nie tylko swój gatunek), którego form ludzie nigdy nie rozpoznali, badając Czerwoną Planetę, a dżungla jest postendosporą, przywracającą pierwotny kształt życia marsjańskiego w reakcji obronnej na rozwój cywilizacji ludzkiej. Teoria była zgrabna i tłumaczyła między innymi, dlaczego dżungla chroni się tak skutecznie przed próbami zbadania i fizyczną penetracją, oraz dlaczego pojawiają się w niej nowe formy życia. Od kilku lat jednak Daniel wątpił, by była to słuszna teoria. Dżungla z zewnątrz zbytnio przypominała roślinne formacje na Ziemi, zachowywała ich podstawowy układ – każdy, kto patrzył na jej czoło, widział ścianę „drzew”. Gigantyczne, zdumiewająco szybko rosnące, niemożliwie poskręcane, zestalone w żywy mur – posiadające jednak system korzeniowy, pnie oraz korony o rozbuchanej zieleni. Czymś jednak zupełnie niepodobnym do niczego znanego z Ziemi były te niesamowite pyłki Priega, bardzo ruchliwe, najprawdopodobniej działające w koordynacji, posiadające jakieś tajemnicze źródło energii, potrafiące spenetrować i uszkodzić niemal każde urządzenie. Ulegające samodestrukcji przy próbie zbadania. Pierwsze pole ochronne dżungli. Niektórzy uważali, że są czymś w rodzaju insektów. Inni, że raczej roślinnymi nanobotami. – Dla mnie to jedyne sensowne wytłumaczenie – ciągnie chudzielec. – Jak na razie.

Dariusz Sypeń, Dżungla, wyd. Czwarta Strona, Poznań 2015, s. 107-109

Znalazłszy się w domu, idzie do salonu. Aiko leży na sofie skulona w kłębek. Obok, na stoliku, leży otwarta pozytywka, druga, jaką jej zrobił, z miniaturką kwitnącego drzewka wiśni. To jedna z tych, które nie grają melodii Bacha – zamiast tego słychać dźwięki o wyraźnej japońskiej proweniencji, swą barwą dość nawet przypominające brzmienie shikansena. Daniel doskonale wie, z jakim wspomnieniem łączy się ta pozytywka: Aiko miała wtedy cztery lata, to była ostatnia wiosna, jaką spędziła na Ziemi, na wyspie Kikaijima, gdzie jej rodzice mieli dom z wielkim sadem. W jej wspomnieniu dzień był pełen światła, niebo cudownie błękitne, a dookoła kwitły drzewka wiśniowe. Jej ojciec, śmiejąc się, huśtał ją na huśtawce, a matka siedziała na ławce nieopodal z książką w ręku. Prążki światła wędrowały po skórze Aiko, a cudowne powietrze przesiąknięte zapachem wiosny wypełniało płuca. To była jedna z najpiękniejszych, najszczęśliwszych chwil w jej życiu. W następnym roku Kikaijima została spustoszona przez największe tsunami, jakie kiedykolwiek nawiedziło ten rejon Pacyfiku. Jej rodzice w ciągu kilku chwil stracili cały dobytek. To wydarzenie skłoniło ich do podjęcia decyzji o emigracji na Marsa, gdzie chcieli zacząć wszystko od nowa. Najgorszej decyzji z możliwych, zdaniem Aiko. 

Teraz więc używa pozytywki wzmacniającej wspomnienia i wraca do tamtej chwili sprzed sześćdziesięciu trzech lat, by znów poczuć na skórze pieszczoty słońca łaskawszego niż to widziane z Marsa, by znów mieć w płucach rozkoszne ziemskie powietrze, zasobniejsze w tlen i wonniejsze, by zobaczyć twarze i usłyszeć głosy rodziców, którzy umarli dawno temu, by znów być małą, szczęśliwą dziewczynką, która jeszcze nic nie wie o piekle, jakim jest Czerwona Planeta.

Dariusz Sypeń, Dżungla, wyd. Czwarta Strona, Poznań 2015, s. 20-21

Aiko zabiera talerz ze skórkami i po chwili wraca na sofę. Daniel wywołuje admina i każe wyświetlić informacje prasowe. Stolik wypełnia się krzykliwymi tytułami, w większości zaznaczonymi na czerwono albo migającymi. Daniel czyta kilka pierwszych, wszystkie mówią o tym samym. – Jezu – rzuca Aiko. Daniel wybiera pierwszy z góry artykuł. Bliznak sfotografowany w okolicach Nowego Monachium. Poniżej znajduje się informacja, że wczoraj, trzy lub cztery kilometry od Nowego Monachium, małego miasteczka w Piątej Zonie, w okolicach którego zanotowano ostatnio rozrost dżungli, grupka dzieciaków spostrzegła i sfotografowała bliznaka. Nie byłaby to taka sensacja, gdyby nie jakość zdjęcia – wcześniej nikomu nie udało się tak wyraźnie uchwycić żadnego z tych tajemniczych stworzeń, choć doniesienia o spotkaniach z nimi pojawiają się od ponad roku. – Powiększ – mówi Aiko. Bliznak wygląda upiornie. Stoi na dwóch krótkich, umięśnionych, ale niezbyt masywnych nogach. Jest mocno zgarbiony, długie ramiona zwisają luźno ku ziemi. Dłonie kończą się szponami. Jego ciało pokrywa zielonkawy meszek, spod którego przebijają liczne wzdłużne i poprzeczne zgrubienia skóry, przypominające blizny, których najwięcej jest na brzuchu, k...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy