Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki

14 maja 2018

NR 24 (Maj 2018)

Poezja jako forum dialogu

0 341

Koleżanki i Koledzy, czy macie czasem to odczucie, że świat Waszych doświadczeń i wzruszeń jest kompletnie nieprzystawalny do tego, w jakim funkcjonują młodzi ludzie, z którymi spotykacie się w szkole? Pamiętacie tę scenę z Dnia świra Marka Koterskiego? Nauczyciel z przejęciem recytuje Stepy akermańskie Adama Mickiewicza i widzi pustkę w oczach swych uczniów. Dialog nie może być nawiązany, bo nie ma nawet cieniutkiej nici porozumienia

 

Dialog pomiędzy nauczycielami a młodzieżą – czy to w ogóle możliwe?

Myślę, że skutecznej komunikacji musimy się nieustannie uczyć. 

Jej warunki to:

  • otwartość na sąd młodzieży (także taki, który może się nam nie spodobać!),
  • gotowość do odpowiedzi na każde pytanie (nie zawsze oznaczać to musi natychmiastową reakcję, można dać sobie czas na jej poszukanie),
  • uważność, chęć słuchania uczniowskiej wypowiedzi,
  • dostrzeżenie w uczennicy czy uczniu osoby, od której też można się czegoś nauczyć (nieusuwalny zakaz okazywania nauczycielskiej wyższości!),
  • wspólne z młodzieżą wyciąganie wniosków, zmierzanie ku refleksji (im bardziej wielowarstwowej, tym lepiej),
  • świadomość, że komunikacyjne spotkanie pomiędzy młodzieżą a polonistą potencjalnie może być szansą na przeżycie czegoś wyjątkowego (może do zapamiętania na całe życie – czemu nie?),
  • odsłonięcie siebie (unaocznienie swoich pasji, dzielenie się własnymi przeżyciami),
  • podsycanie uczniowskich fascynacji i zainteresowań. 

Wydaje się trudne? I jest! Tyle że rozwój nauczycielsko-uczniowskiego dialogu okazuje się wart wysiłku, bo implikuje autorefleksję, radość z uczenia kogoś i uczenia się oraz satysfakcję – a to jest bezcenne.
 

Czemu służy dialog?

Dlaczego powinniśmy prowadzić dialog z młodzieżą? Czy nie wystarczy, że wnikliwie omawiamy kanon, realizując treści wymagane przez podstawę programową; uczymy, by dobrze przygotować do egzaminów na różnym poziomie; szukamy sposobów, aby uatrakcyjnić proces edukacyjny. Myślę, że to za mało. Naszym obowiązkiem jest pomoc młodzieży w wyrażeniu siebie, w konstruowaniu własnego systemu wartości, kształtowaniu umiejętności obrony swoich zasad i wrażliwości na sztukę szeroko rozumianą.
Chyba każdy polonista i każda polonistka ma takie chwile, kiedy dostrzega, że wiele postaci z kanonu lekturowego ma mało wspólnego z doświadczeniami młodzieży. Przeszkodami dla dialogu mogą być: archaiczny dla młodzieży język tekstu, anachroniczność świata przedstawionego, nieprzystawalność własnych doświadczeń do przeżyć bohaterów literackich. 

Co młodzi ludzie mogą znaleźć wspólnego z dylematami czterdziestoparoletniego Wokulskiego lub– jeszcze starszego – Rzeckiego? Czy naprawdę przejmą się zawodowymi bądź małżeńskimi problemami Ziembiewicza? To dla nich tylko literackie figury. Nie łudźmy się! Ważkość problemów z nimi związanych może dostrzegą po latach, lecz nie teraz, gdy mają po kilkanaście lat.

Jak najlepiej stworzyć przestrzeń do dialogu?

Dlatego sądzę, że przestrzeń dialogową najlepiej stworzyć dzięki poezji, zwłaszcza tej współczesnej. Prawdopodobnie wiele osób zaprotestuje. Powie, że poezji nikt nie czyta. Stwierdzi, iż młodzież przeżywa męki, próbując pojąć, co „poeta miał na myśli”, odczytując tylko – a i to nie zawsze – wyłącznie dosłowne treści wiersza. 

Są to prawdy częściowe, które wynikają – moim zdaniem – z instrumentalnego i formalistycznego traktowania poezji. Często każemy się młodym ludziom stać wręcz akademickimi badaczami słowa. Domagamy się rozpoznawania konwencji literackich, odczytywania funkcji wyrafinowanych środków artystycznych. To oczywiście ważne i wymagane przez podstawę programową, ale czy najważniejsze?

W tejże samej podstawie programowej (zarówno dla szkoły podstawowej, jak i liceum) pisze się przecież o konieczności rozwijania zdolności dostrzegania wartości: prawdy, dobra, piękna, szacunku dla człowieka, określania w poznawanych tekstach problematyki egzystencjalnej i poddawaniu jej refleksji, wymaga kształtowania potrzeby samorozwoju, dojrzałości intelektualnej, emocjonalnej oraz moralnej naszych uczennic i uczniów. Co lepiej sprzyja autorozwojowi niż właśnie poezja? Opisuje ona przecież i wyraża sedno istnienia, rozumienia świata i człowieka; wykracza poza oczywistość; wyzwala u odbiorców wrażliwość, pewną podejrzliwość wobec świata i samego siebie, ale także empatię. Pięknie zdefiniowała ją Danuta Wawiłow, mówiąc: „Poezja to lustro, w którym możemy zobaczyć siebie i nie poznać własnej twarzy. (...). Poetą jest każdy człowiek, nawet ten, który nigdy nie napisał w życiu wiersza. (...) Poezja to coś, co mamy w sobie i widzimy wokół”.

Jak zacząć rozmowę o poezji?

Do dialogu związanego z poezją należy jednak wprowadzić młodzież krok po kroku. Trzeba tę mowę wiązaną odczarować, wykazując, iż nie po to ją się pisze, by stała się egzaminacyjnym zadaniem. Warto uzmysłowić, że nie jest przeznaczona wyłącznie dla intelektualnych elit. 
Zaczynam od rozdania wszystkim uczniom (pracującym w parach) cytatów mówiących o poezji. Oto moje propozycje:

  • Czesław Miłosz: Bo więcej waży jedna dobra strofa/Niż ciężar wielu pracowitych stronic.
  • Edward Stachura: Wszystko jest poezją, każdy jest poetą.
  • Stefan Napierski: Poezja – poczucie łączności.
  • Percy Shelley: Poezja zachowuje od zniszczenia tchnienie boskości.
  • Wisława Szymborska: Tylko co to takiego poezja? Niejedna chwiejna odpowiedź na to pytanie już padła. A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy.
  • Edgar Allan Poe: Poezja jest rytmicznym tworzeniem piękna za pomocą słów.
  • Charles Baudelaire: Każdy zdrowy człowiek może przeżyć bez jedzenia dwa dni, ale nie bez poezji.
  • Carl Sandburg: Poezja to echo proszące cień do tańca.
  • Julian Tuwim: Poezja jest to, proszę panów, skok, skok barbarzyńcy, który poczuł Boga!
  • James Joyce: Poezja, nawet pozornie najbardziej fantastyczna, zawsze jest buntem przeciwko sztuczności, buntem, w pewnym sensie, wobec rzeczywistości.
  • Salman Rushdie: Zadaniem poety jest nazwać nienazwane, wskazać oszustwo, zająć stanowisko, wytoczyć argument, ukształtować świat i zatrzymać go w stanie uśpienia.
  • Andrzej Sapkowski: Na tym polega rola poezji: mówić o tym, o czym inni milczą.
  • Allen Ginsberg: Jedyną rzeczą, która może uratować świat, jest odzyskanie świadomości o świecie. To właśnie czyni poezja.
  • Stanisław Barańczak: [Poezja] powinna być nieufnością. Krytycyzmem. Demaskatorstwem. Powinna być tym wszystkim aż do chwili, gdy z tej Ziemi zniknie ostatnie kłamstwo, ostatnia demagogia i ostatni akt przemocy.
  • T. S. Eliot: Poezja nie służy wyładowaniu emocji, lecz ucieczce od emocji; nie służy wyrażeniu osobowości, lecz ucieczce od osobowości. Ale oczywiście tylko ci, którzy mają osobowość i emocje, wiedzą, co to znaczy chcieć od tego uciec.
  • Robert Frost: Poezja jest wtedy, gdy emocje znajdują swoje myśli, a myśli znajdują swoje słowa.

Proszę, aby każda para odczytała głośno przydzielony jej cytat i powiedziała, jak go zrozumiała, oraz wyraziła swój stosunek do odczytanej treści. Rozmawiamy o tym, co dla nas – młodzieży i mnie – oznacza poezja. Następnie dzielę klasę na grupy pięcio-/sześcioosobowe i proszę o wypełnienie podanego grafu:
P  ..............................................................................................
O  ..............................................................................................
E  ..............................................................................................
Z  ..............................................................................................
J  ..............................................................................................
A  ..............................................................................................

[Przykładowy wpis:
Poznanie siebie
Otwarcie na świat
Emocje
Zdziwienie sobą i innymi
Język dążący do precyzji
Analiza rzeczywistości]

Kolejne zespoły prezentują zapisane przez siebie grafy i znów próbujemy dojść do konkluzji, czym dla kogo może stać się poezja. 

Ponieważ zależy mi, aby ta rozmowa nie była incydentem w procesie kształcenia polonistycznego, zadaję specyficzną pracę domową. Każda uczennica i każdy uczeń ma za zadanie przynieść na następną lekcję wiersz, który może uznać za „swój”. I to jest wyłączne kryterium. Nie jest moim zamiarem oceniać jakości wybranych przez młodych ludzi tekstów – to moim podopiecznym mają się podobać. Ja także przynoszę swój ukochany wiersz. Jak dialog, to dialog!

Finałem zajęć wprowadzających jest rozwieszenie przyniesionych tekstów na ścianach szkoły i ogłoszenie wśród młodzieży oraz nauczycieli plebiscytu na najlepsze wiersze. Te, które znajdą się w pierwszej dziesiątce, można będzie wymalować na korytarzach – takie poetyckie graffiti warto potem wielokrotnie metodycznie wykorzystać.

Pytania do tekstu formą dialogu

Najgorszą – w moim przekonaniu – formą omawiania na lekcjach poezji jest wykład, w którym narzuca się jedyną, niepodważalnie słuszną wykładnię znaczeń. Oczywiście to bardzo dobrze, jeśli nauczyciele zaprezentują swój interpretacyjny wywód jako przykład pewnego typu warsztatu, unaocznią własny sposób rozumienia wiersza, lecz nie wolno uczynić tego regułą. Nie jest celem naszej pracy nauczycielski popis wiedzy i erudycji, tylko budowanie podstaw do autonomicznego rozwoju młodych ludzi. Musimy pozwolić im „pofrunąć”! Pamiętając o tym, winniśmy zmierzać ku swobodnej rozmowie o utworze. Ciekawą formą interpretacji jest formułowanie przez młodzież pytań do tekstu poetyckiego, dzięki temu możemy nie tylko wywołać dyskusję, ale i przygotowywać uczniów do samodzielnej interpretacji utworu – zarówno na lekcji, jak i na egzaminie maturalnym. Taki zestaw pytań stworzy coś w rodzaju planu do samodzielnej analizy. Na początek dobrze jest posłużyć się tekstami niedługimi, bo to zapobiegnie ich powierzchownemu potraktowaniu.

 

Omówię to na konkretnym przykładzie, czyli lekcji poświęconej (w szkole ponadpodstawowej/ ponadgimnazjalnej) wierszom Julii Hartwig. Lubię o jej poezji rozmawiać z młodzieżą, bo jest wielowarstwowa, podejmuje wątki ontologiczne i aksjologiczne, wprost prowokuje do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Państwo oczywiście możecie dokonać innego wyboru. Niekonieczne jest też opieranie się na utworach jednego poety. Kierujcie się, Koleżanki i Koledzy, swoim polonistycznym instynktem, wiedzą o klasie, z którą pracujecie, oraz własnymi upodobaniami. 
Dzielę klasę na pięć grup, każda z nich otrzymuje kartę zadań.

Julia Hartwig: 
A jednak pragniemy jej ponad wszystko

Wolność to nie znaczy że będziesz zaraz szczęśliwy
Wolny świat kryje więcej zasadzek niż głucha tyrania
Brytany spuszczone z łańcucha żądze przekraczające horyzont
krok jeszcze splatany w liny starych więzów
które próbują zacisnąć się znowu
Wolność zarówno dla podłych jak i tych
którzy ofiarowali jej siebie w darze
wolność dla tych którzy czując się jak diament czyści
chcieliby kroić ostro oddając się namiętnie w nową niewolę – nienawiści od której ziemia jak pod dynamitem
rozpęka się zmieniając bieg rzek
Julia Hartwig: Zobaczone, Wydawnictwo a5, Kraków 1999, s. 15.

Gr. 1.

 

  • Przeczytajcie uważnie podany tekst.
  • Zastanówcie się, co Was w nim zainteresowało, może zdziwiło; czego w nim nie rozumiecie. 
  • Sformułujcie listę pytań, jakie chcielibyście zadać autorce. Pamiętajcie: wszystkie pytania są dobre, także te, które wydają się Wam naiwne.

Na wykonanie zadania macie 15 minut. 

Powodzenia!

 

Julia Hartwig: Krzyk samotności

Krzyczy w niej każda fala choć napływa w tłumie innych fal
krzyczy o niej każdy napotkany ptak
choć odlatuje w licznej gromadzie
krzyczy o niej wiatr choć ociera się o trawy i drzewa
milczy o niej tylko człowiek patrzący w morze
milczy o niej tylko kamień

Julia Hartwig: Zobaczone, Wydawnictwo a5, Kraków 1999, s. 50.
 

Gr. 2.
  • Przeczytajcie uważnie podany tekst.
  • Zastanówcie się, co Was w nim zainteresowało, może zdziwiło; czego w nim nie rozumiecie. 
  • Sformułujcie listę pytań, jakie chcielibyście zadać autorce. Pamiętajcie: Wszystkie pytania są dobre, także te, które wydają się Wam naiwne.

Na wykonanie zadania macie 15 minut. 

Powodzenia!

 

Julia Hartwig: Ucieczka

O tak, przedmioty.
Kochamy przedmioty piękne i użyteczne,
bo w nich możemy się skryć
zniknąć rozpłynąć.
Przedmioty
w które ucieka zatrwożone człowieczeństwo
szukające nazwy i trwałości.

Julia Hartwig: Zobaczone, Wydawnictwo a5, Kraków 1999, s. 58.

Gr. 3.

Julia Hartwig: Ucieczka

O tak, przedmioty.
Kochamy przedmioty piękne i użyteczne,
bo w nich możemy się skryć
zniknąć rozpłynąć.
Przedmioty
w które ucieka zatrwożone człowieczeństwo
 

 

Julia Hartwig: 
Kiedy zdawało mi się

Kiedy zdawało mi się, że nie ma już ża...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy