Po co jest poezja?

Książka na zakręcie

Trudno postawić pytanie o sens czytania poezji w taki sposób, by nie otwierać pola dla odpowiedzi trywialnych lub pretensjonalnych. Ale już sam fakt, że odpowiadamy za pomocą zdań nieudolnych, za pomocą górnolotnych stwierdzeń, pokazuje, że potrzebujemy poezji, bo „język giętki”, o który upominał się poeta, nie jest nam dostępny. Często czytamy ją nie tylko po to, by znaleźć opis jakichś nowych zjawisk lub doświadczeń, nieznanych nam uczuć, ale po to właśnie, by ktoś za pomocą zdecydowanie bardziej wydolnego (niż nasz) języka opowiedział o tym, co sami przeżywamy.

Chcemy nazwania własnych splątanych myśli, rozdzielenia ich, nawet jeśli dokonuje się to nie w stonowanym i podniosłym języku poetów klasycystów, ale w pozornie poszarpanej myśli brutalistów i nowych barbarzyńców lub języka nowej poetyckiej codzienności. I trzeci w końcu cel: czytać po nic, by zobaczyć jakiś obcy świat, niepokój, aporię, pęknięcie, przerwę w komunikacji, tekst niejasny i urwany, tekst, który nie chce wcale nawiązać ze mną jako czytelnikiem relacji, nie chce mi nic powiedzieć. Chce być dla mnie obcy, nie podsuwa usłużnie żadnej interpretacji, żadnego tropu jednoznacznego, za pomocą którego można by rozplątać sens całego wiersza. Tym zajmuje się poezja najnowsza i dlatego chyba właśnie jest ona podwójnie trudna i nieobecna w szkolnej lekturze. 

POLECAMY

Akcje promocji czytelnictwa wyjątkowo słabo pasują akurat do tego rodzaju literackiego. Zawsze gdy czytam hasła: „Nie wysiadam, czytam wiersze” – z fajnej akcji w warszawskim metrze czy „Niektórzy lubią poezję” – z projektu zorganizowanego przez Fundację Szymborskiej, mam głębokie uczucie niedopasowania, jakiegoś zderzenia porządków. Bo jak pokazać, że czytanie poezji ma sens dla samego czytania, że poezja to zupełnie osobny język wypowiedzi literackiej i nie pasują do niego żadne wykładnie ekonomiczne czy edukacyjne? Jak utrzymać równowagę między językiem współczesnych mediów i marketingu a głębszym sensem literackim? Albo też jak przekonać do wyjątkowości poezji, nie popadając równocześnie w snobistyczne uniesienia i pogardliwe dzielenie czytelników na tych, którzy sięgają po poezję i zasługują na nagrodę, oraz tych, którzy czytają „tylko kryminał”? W literaturze nie ma miejsca na snobizm i elitarność. Mogą być flaki, wódka, lęki, traumy, cięte, złośliwe analizy i pełne rozpaczy uniesienia, ale nie snobizm. 

Gdy sama często opowiadam o celowości czytania poezji, staram się pokazywać, że daje ona nam pewne...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy