Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nie tylko kreda i tablica
Metody aktywizujące w pracy nauczyciela

Artykuły z czasopisma | 6 grudnia 2017 | NR 10
33

Metody nauczania można definiować i klasyfikować 
na wiele sposobów. Jeden z nich przyjmuje za kryterium podziału postawę nauc zyciela i sposób uczenia się uczniów, wyróżniając metody: 

  • podające: wykład informacyjny, pogadanka, opowiadanie, opis, prelekcja, anegdota, odczyt, objaśnienie,
  • problemowe: metoda projektów, sytuacyjna, inscenizacje, gry dydaktyczne: symulacyjne, decyzyjne i psychologiczne, dyskusja: burza mózgów, panelowa, metaplan,
  • eksponujące: film, sztuka teatralna, ekspozycja, pokaz, 
  • praktyczne: ćwiczenia przedmiotowe, laboratoryjne i produkcyjne, metoda projektów, 
  • programowane – z użyciem komputera, tablicy multimedialnej, maszyny dydaktycznej, podręcznika programowanego. 

Do każdej z tych metod można przypisać sporą liczbę technik, ćwiczeń, zabaw, gier i strategii, jak chociażby: miniwykład, debata, scenki rodzajowe (psychodramy i socjodramy), inscenizacje (dramy), zabawy edukacyjne, gry psychologiczne, rysunki i prace plastyczne, muzyka i taniec (choreoterapia), teatr terapeutyczny, poster (inaczej plakat), praca w kręgu, rundka, dywanik pomysłów, mapa skojarzeń… Tak naprawdę nie o nazwę chodzi, bo każdy z ww. sposobów, można w pewnym stopniu przekształcić w metodę aktywizującą. Tradycyjny wykład, którego czasem trudno uniknąć, może stać się metodą aktywną, jeśli będzie odpowiednio prowadzony, a po wykładzie nastąpią techniki i ćwiczenia aktywizujące, utrwalające i zastosowania praktycznego. Aktywizującą metodą nauczania jest wszystko to, co nie jest jedynie kredą i tablicą.

Tak drzewiej bywało…

Wlatach 60. ubiegłego stulecia pobierałam naukę w rejonowej podstawówce. Moi nauczyciele stosowali zachodnie „nowoczesne pomysły i sposoby kształcenia, w tym tak zwane metody aktywne”, choć nie używali ich nazw, tak popularnych dzisiaj. Scenki dramowe, zwane przez nas pracą aktorską z podziałem na role, kalambury oraz rebusy i krzyżówki ortograficzno-gramatyczne znam z lekcji polskiego, a scenki sytuacyjne/tematyczne odgrywane po rosyjsku – z lekcji jedynego wówczas języka obcego, eksperyment (pokaz nauczycielski) i doświadczenia uczniowskie – dominowały niemal na każdej lekcji chemii i fizyki, tworzenie plakatów, plansz, albumów i dzisiejszych portfolio – na historii, biologii i geografii. Z lekcji wychowawczych znam drzewko decyzyjne, burzę mózgów, debatę i projekt. Nie inaczej było potem w liceum. A klasa, rok w rok, liczyła 35–36 osób. Nie było ani komputerów, tablic multimedialnych, laptopów, ani ksero. Piszę o tym, gdyż aktywne metody w nauczaniu nie są wynalazkiem współczesnej oświaty. Historia dydaktyki – dzięki J. Dewey’owi, amerykańskiemu filozofowi i pedagogowi, czołowemu przedstawicielowi progresywizmu – datuje ich obecność już na przełomie XIX–XX wieku. Metody aktywizujące uczniów były i są obecne w polskiej edukacji nie z powodu mody czy wymysłów oświatowych decydentów – ale jako oczywisty element procesu nauczania i uczenia się. Dzisiaj jednak nie bez przyczyny akcentuje się konieczność ich stosowania.

Tak bywa dzisiaj…

Oto obraz wyłaniający się z raportów o stanie edukacji oraz efektywności nauczania różnych przedmiotów, przygotowanych przez Instytut Badań Edukacyjnych w latach 2011–2014:

  • Większość nauczycieli najczęściej prowadzi zajęcia metodą kreda plus tablica, zaniedbując przy tym działanie w grupach i pracę nad projektami. 
  • Większość czasu lekcyjnego przypada na wykład nauczyciela albo pracę indywidualną ucznia, czyli czytanie z podręcznika lub pisanie notatki z lekcji lub notatek, które do zeszytu dyktuje nauczyciel. 
  • Co piąty nauczyciel przedmiotów przyrodniczych w szkole podstawowej nigdy nie skorzystał na lekcji ze sprzętu do doświadczeń – pipet, palników, probówek.
  • Nauczyciele mylą częs...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy