Multimedialny język polski – sposoby aktywizowania młodzieży za pomocą YouTube’a, Instagrama i TikToka

Polski na czasie

W świetle nowej matury, która w założeniu dodaje moduł lekturowy z kontekstami historycznoliterackimi, powracają pytania o to, jak poradzić sobie z czytaniem/nieczytaniem lektur przez uczniów, jak sprawdzać, czy przeczytali, jak ćwiczyć znajomość historii literatury oraz jak na lekcjach ustawić akcenty, by pozwolić młodzieży osiągnąć dobre rezultaty. Podpowiadamy, co jako nauczycielki i nauczyciele możemy zrobić, aby – wkroczywszy do świata „nowych” nastolatków – znaleźć z nimi wspólny język i uczynić lekcje polskiego ciekawymi i angażującymi.

Z moich spotkań z polonistkami i polonistami wynika przeświadczenie, że zwykle przejawiamy dwie postawy wobec sposobów przyswajania wiedzy przez naszych uczniów. Pierwsza grupa nauczycieli, która należy do apologetów porządnego wykształcenia humanistycznego, zwykle z pieczołowitością sprawdza znajomość przeczytanych przez uczniów lektur, odpytuje z kanonicznych interpretacji i jest przekonana, że bez przeczytanej lektury nie sposób zdać egzaminów zewnętrznych. Tę grupę nazwałabym konserwatystami, którzy pielęgnują wartości przekazywane nam przez znakomitych profesorów w czasie jakże dobrze wspominanego zwykle okresu studiowania.

POLECAMY

Druga grupa – pragmatyków i postępowców – obserwuje nastroje i realne działania-niedziałania młodzieży i wyciągając wnioski, przed egzaminem sama poleca „bryki” i streszczenia, byleby tylko zwiększyć szanse swoich podopiecznych na egzaminie. Zakładają oni, że „i tak nie przeczytają, więc niech chociaż ogarną to alternatywnie”. Która z tych grup lepiej naucza, a która się myli? Nie wiem. Znam konserwatywnych nauczycieli, którzy są przekonani, że tylko dzięki ich niezłomnej postawie młodzież zdała egzamin (niestety, jak się okazuje z opowieści absolwentów, nigdy nie przeczytali lektury, a uratował ich wiedzę pewien dobrze znany maturzystom youtuber, który streszcza lektury dokładnie, choć zaciekle przy tym przeklinając). Znam też i tych uczniów, którzy do dziś żałują, że polonista był zbyt wyrozumiały i przymykał oko na sprawdziany z lektur, co obniżyło ich wyniki maturalne. Nauczyciele, którzy krytykując nowy model matury, twierdzą, że trzeba powrócić do starych metod kartkówek z lektur i testów, nie do końca jednak mają rację. Nawet jeśli większego znaczenia nabiera kurs historycznoliteracki, to jednak nie uczymy pokolenia sprzed dwudziestu lat, które dobrze znosiło „analogowe” metody pracy. Uczymy nowe pokolenie, wychowane w kulturze YouTube’a, Instagrama i – o czym chcę więcej napisać – krótkich, a nawet bardzo krótkich różnych form medialnych. 

Nowe warunki pracy polonisty – garść wskazówek

Aby dobrze zrozumieć warunki pracy polo...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy