Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

13 grudnia 2017

NR 16 (Styczeń 2017)

Klub Książki

Księga przypadku i przeznaczenia – takim dopiskiem opatrzono okładkę Traktatu o łuskaniu fasoli. Dopiskiem, który prowokuje pytanie, dlaczego istniejemy w konkretnej, tylko nam przeznaczonej konfiguracji zdarzeń. Wiesław Myśliwski, dociekając, co określa nasz los – predestynacja czy raczej zbieg okoliczności – podtrzymuje jednocześnie ponadczasową wątpliwość dotyczącą sensu i celu ludzkiego życia.

Taka fasola, a ma swoje tajemnice

Aby opowiedzieć życie, wystarczy mieć pretekst – dla narratora powieści Myśliwskiego jest nim łuskanie fasoli. Monotonia tej prostej czynności skłania starszego mężczyznę, którego imienia czytelnik nie poznaje, do zrekonstruowania swojej historii. 

A jest to historia zwyczajna i niezwyczajna zarazem, jednostkowa i uniwersalna. Narrator-bohater odtwarza kolejne etapy własnego trwania, aby pokazać przewrotność losu – jego chwilową przewidywalność i zaskakującą nieprzewidywalność. Tak jak z suchych strąków stopniowo wyłuskuje grube, białe ziarna, tak z opowieści wydobywa esencję trwania. 

Pyta więc Myśliwski o o miłość, szczęście, wolność, o cierpienie strach, osamotnienie, na końcu zaś tworzy tym samym kanon wartości upragnionych, lecz utraconych – przeszłości, której nie da się wskrzesić, bliskich, którzy odeszli na zawsze, życia, które mogło być inne. Sformułowana tu puenta będzie brzmieć: 

(…) całe nasze życie to jedno pasmo złudzeń. Kierują nami złudzenia, powodują nami złudzenia. Złudzenia nas pchają, wstrzymują, wyznaczają nam cele. Rodzimy się ze złudzeń i śmierć też jest tylko przejściem z jednego złudzenia w inne. 

 

Pamięć

Jesteśmy tym, co pamiętamy – to refleksja nieuchronnie wyłaniająca się z powieści. A przecież natura pamięci jest selektywna – zupełnie jak narrator Myśliwskiego wybiórczo zachowujemy wspomnienia, dajemy zaskoczyć się reminiscencjom, staramy się uporządkować sploty wydarzeń.

Z żywiołu mowy głównego bohatera czytelnik rekonstruuje poszczególne etapy jego życia – dzieciństwo w wiejskiej rodzinie, naukę zawodu elektryka, pracę na budowie, przygody z saksofonem – a także inne epizody ważne dla tej jednostkowej historii: fascynację kapeluszami, miłość do ukochanej kobiety, spotkania z ludźmi, których los postawił na jego drodze – nauczycielem muzyki, magazynierem, eksksiędzem, panem Robertem. Osoby pojawiają się i znikają, aby ponownie powrócić oraz odegrać swoją rolę w teatrze świata. 

Pamięć ludzka nie pozwala objąć trwania w całości – najpierw pamięta się wiele, a potem coraz mniej. Wraz z upływem czasu człowiek wie za dużo, a pod ciężarem tej wiedzy rozpada się na fragmenty: 

Dzielę sobie tak ten świat na dwie strony tylko z rana, bo pod wieczór nie ma żadnych już stron. Pod wieczór jest tak samo jak człowiek potrzaskany na kawałki. A z rana jeszcze i człowiek jest cały.

 

Chłopski egzystencjalizm

Twórczość Myśliwskiego na potrzeby klasyfikacji umiejscawia się w nurcie chłopskim (tę konwencję, a także dzieła z nią związane warto przypomnieć uczniom). Jako pisarza nie interesuje go jednak koloryt wsi. Ważniejsze są dla niego trud i cierpienie wpisane w chłopską codzienność, a także płynący z tego doświadczenia uniwersalizm2. Jak sam pisze: „chłop nie wiedział, jaki jest jego folklor, wiedział, jaki jest jego los”. 

Proza ta, choć operuje prostym językiem, prowadzi do głębokich wniosków, bo pełno w niej metafizycznego namysłu nad światem. Narrator subtelnie nakreśla problem, mnoży pytania egzystencjalne, lecz nie udziela na nie odpowiedzi. W swoich rozważaniach czerpie z mądrości, która płynie z doświadczenia, bo sam jest już pogodzony z życiem i wie, że biegu istnienia nie można zatrzymać. Można jedynie próbować ten bieg zrozumieć, szukając w odmętach przypadku i przeznaczenia. 

Wspomniany już aspekt metafizyczny został zasygnalizowany także przez osobę tajemniczego przybysza, który wysłuchuje monologu-spowiedzi narratora. Kim jest? Skąd przybył? Dlaczego nnie jest widoczny na wywołanych zdjęciach? Czy jest to ich pierwsze spotkanie – „Jakby znajoma wydaje mi się pańska twarz”? Liczne niedomówienia w kreacji tej postaci podtrzymują niepewność czytelnika, której nie warto w tym miejscu 
rozwiewać (choć warto na Klubie Książki zapytać uczniów o ich propozycje interpretacyjne). 

Traktat

Wykorzystanie traktatowej konwencji przez Myśliwskiego zostaje zasygnalizowane już w tytule, jednak zabieg ten nie ma charakteru klasycznego, lecz synkretyczny (co można przedstawić uczniom w formie wykresu):

gatunek: powieść (fikcja oparta o zasadę prawdopowobieństwa) 

Traktat o łuskaniu fasoli

TRAKTAT (jako konwencja) 
■    ma charakter filozoficznego i uczonego wywodu 
■    pos...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy