Klub Książki

Polski w praktyce

Gdy Izydor zadeklaruje chęć pomocy w poprawianiu świata, usłyszy od zakonnika: „Świata nie da się ulepszyć ani pogorszyć. Musi zostać taki, jaki jest”. To jedno zdanie można uznać za rodzaj filozoficznej puenty wypływającej z powieści „Prawiek i inne czasy” autorstwa Olgi Tokarczuk - nietuzinkowej pisarski i eseistyki, laureatki licznych nagród, a także wielbicielki Junga, feminizmu i wiedzy tajemnej.

Czas 

Bez tej kategorii nie byłoby powieści Olgi Tokarczuk. Już sam tytuł utworu – Prawiek i inne czasy – w intrygujący sposób odsyła czytelnika do bliżej nieokreślonego wymiaru, poddanego dodatkowo multiplikacji. Jest więc jeden czas i wiele czasów, jest jeden niezmienny Prawiek i wiele jego odsłon. Te dwa wykluczające się stany – bezruchu i ruchu – stanowią metaforę ludzkiej egzystencji, która w ujęciu pokoleniowym jest trwała 
i powtarzalna, lecz w wymiarze jednostkowym – zmienna i ulotna. 
(Tu podczas rozważań z młodzieżą warto przypomnieć dwie ważne koncepcje czasu – cykliczną i linearną). 

POLECAMY

U Tokarczuk czas to też antynomiczna siła, która tworzy i niszczy zarazem. Z jednej strony to w czasie człowiek rodzi się i dojrzewa:  

 

„Misia, jak każdy człowiek, urodziła się rozbita na części, niepełna, w kawałkach. Wszystko w niej było osobno – patrzenie, słyszenie, rozumienie, czucie, przeczuwanie i doznania. 
Jej małym ciałem władały odruchy i instynkty. Całe przyszłe 
życie Misi miało polegać na złożeniu tego w jedną całość, 
a potem pozwoleniu na rozpad”. 

To również w czasie człowiek...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy