Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

11 grudnia 2017

NR 13 (Lipiec 2016)

Klub Książki

0 49

„Pan Forztik pochylił się i szepnął mi do ucha: <Tylko spokój, panie Hrabal... 
Proszę dodać gazu (…). Tak... A teraz skręcimy w lewo. I proszę włączyć dwójkę. I natychmiast przyhamować, rozejrzeć się... Mamy tu znak podporządkowania... I jedziemy w prawo (…). Straciliśmy szybkość, a więc trzeba znów zredukować do jedynki (…)”1– tak czeski autor przedstawił początki swojej jazdy na motocyklu, nie wiedząc jeszcze, że za prawie 40 lat stanie się inspiracją dla Pawła Huellego.

„Kochany panie Bohumilu,

i znów życie zatoczyło niesamowitą pętlę” – w ten sposób  rozpoczyna Huelle swą powieść Mercedes-Benz, której sugestywny podtytuł brzmi: Z listów do Hrabala. Warto więc na początku spotkania Klubu Książki poświęcić chwilę czeskiemu pisarzowi (to trudne zadanie pozostawiam prowadzącym), gdyż bez odpowiedniego kontekstu polski prozaik pozostanie niezrozumiany. 

Podstawą swej opowieści czyni Huelle podobieństwo sytuacji, w której znalazł się zarówno jego narrator, jak i bohater Wieczornej lekcji jazdy:

„(…) bo kiedy przypominam sobie ten mój pierwszy majowy wieczór, gdy przerażony i zupełnie roztrzęsiony siadłem po raz pierwszy za kierownicą małego fiata panny Ciwle (…) zaraz pomyślałem o panu i tych pańskich cudownych, lekkich, pełnych wdzięku lekcjach jady na motocyklu”. 

 

Tak jak Hrabal przeciska się brukowanymi uliczkami Pragi na jednośladzie, tak porte-parole Huellego Mercedesa-Benza małym fiatem pędzi drogami postkomunistycznego Gdańska. Obaj uczniowie starają się snuciem historii rozluźnić napiętą i żenującą atmosferę, wywołaną przez ich nieudolność. Jednak Hrabalowskie opowiadanie to dla Huellego jedynie pretekst do uruchomienia własnej, wielowątkowej gawędy. 

Opowieść bez końca 

Ważną płaszczyzną powieści jest jej warstwa językowa. Kunsztowna imitacja stylu czeskiego autora pozwala mówić o typowym pastiszu (zagadnienie szczególnie istotne dla licealistów w kontekście ustnej matury z języka polskiego). Mercedes-Benz przyjmuje konwencję gawędy, która nigdy się nie kończy. Frazy płyną, jedna po drugiej, oddzielane bez końca przecinkami i średnikami, lecz żadna z nich nie chce stać się zdaniem sensu stricte: współrzędnym lub podrzędnym, zakończonym kropką. Monologiczność narracji, zamiłowanie do dygresji, humor, ekspresyjność – to najważniejsze cechy tej stylizacji, a towarzyszy im (jakby przekornie) melancholijny ton – zapowiedź czarnej groteski czeskiej: 

„Kochany Panie Bohumilu, pan wie najlepiej, czym jest prawdziwe szczęście, ta krótka chwila (…), ten moment jeszcze niespełniony, lecz już zapowiedziany, w którym czujemy sprzyjający los, ten sam nikczemny los, który na co dzień nam nie sprzyja”.

 

Czarna groteska 

Chara...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy