Jakość komunikacji w czasach multimediów

Kompetencje komunikacyjne

Krążą legendy, że to, co wirtualne, jednocześnie jest proste i wygodne. W dobie internetu komunikacja staje się szybka jak nigdy wcześniej. Łatwość i komfort przekazu informacji powoduje, że możliwy jest ich sprawny przepływ. Co jednak z jakością komunikatu? Jakim językiem karmi nas internet? Czy to, co przed laty było dla ludzi skandalem w języku, nadal rzeczywiście nim jest?

W jaki sposób najszybciej pobudzić do działania prawą półkulę mózgu? Wystarczy włączyć dowolny polski film, który będzie pokazywał losy marginesu społecznego, mafii lub gangsterów, a potem powtarzać za aktorami ich kwestie. Dlaczego? Bo prawdopodobnie w nich zawiera się najwięcej wulgaryzmów, które aktywizują ową część mózgu. To właśnie ona odpowiedzialna jest za nagłe i silne emocje, jakie przeżywa człowiek. Czy to oznacza, że wypowiadanie słów niepoprawnych estetycznie jest wynikiem gwałtownych stanów, a tym samym to naturalna reakcja? Częściowo stwierdzenie to nie mija się z prawdą. Jednak określenie, że jest to coś naturalnego, od razu zwiększa tolerancję na tzw. mięso i sprawia, że zaczynamy je akceptować jak dowolne potoczne określenia. Choć wulgaryzmy istnieją w obiegu społecznym od wieków, to nie należy być na nie obojętnym. Współcześnie zbyt często występują one w roli zamienników dla innych słów, pełnią funkcję budulca więzi społecznych. Z definicji wynika, że wulgaryzm może być pojedynczym wyrazem, wyrażeniem bądź zwrotem o bardzo ekspresywnym zabarwieniu. Odzwierciedla emocje, najczęściej gwałtowne, szybkie. Często używany jest z powodu zapełnienia pewnych luk w słownictwie, gdy nie wiadomo, co powiedzieć 
w danej sytuacji, a reakcja z założenia jest spontaniczna. Wulgaryzmy nie są jednolite pod względem zastosowania. Mogą być to formy jednoznacznie pozytywne, negatywne lub takie, które można ocenić dopiero w zależności od występującego kontekstu. 

POLECAMY

Czy są one równoznaczne z przekleństwami? Otóż nie, choć często są one właśnie z nimi mylone. O ile wulgaryzmy mogą wyrażać gniew, o tyle same przekleństwa służą pewnym obelgom skierowanym np. w drugą osobę. Nie zmienia to faktu, że zarówno te pierwsze, jak i drugie coraz częściej występują w sposobie komunikacji, wypierając kulturę języka. Dotyczy to nie tylko sfery życia codziennego, ale także przestrzeni wirtualnej. Wulgaryzmy stały się nieodłącznym elementem rzeczywistości. Pojawiają się zatem pytania – dlaczego tak się dzieje? Czy proces ten da się zahamować? I wreszcie – czy użytkownicy języka przestali o niego dbać? Skandal, tak jak język, przechodzi przemiany. To, co kiedyś szokowało, dziś powszednieje. Czy to samo dzieje się z wulgarnością? 

Internet lustrem rzeczywistości

Problem wulgaryzmów w sieci ma swoje źródło w życiu codziennym ludzi. Codzienność...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy