Dołącz do czytelników
Brak wyników

Książka na zakręcie

9 kwietnia 2018

NR 22 (Styczeń 2018)

Jakie kino dla młodych?

0 127

Polskie kino, choć zazwyczaj w nieśmiesznych komediach przedstawia współczesność i wyobrażoną, nieistniejącą klasę średnią, ma też dobre momenty – gdy odwołuje się do przeszłości. Obala także stereotypy, że tylko starsze pokolenie zainteresowane jest historią, że tylko ludzie urodzeni w dobie PRL-u potrafią opowiadać o przeszłości w sposób pozbawiony naiwności i uproszczeń. Okazuje się bowiem, że młodzi twórcy potrafią osadzić akcję swoich obrazów właśnie w przeszłości, pokazać jednocześnie specyfikę i dramatyzm polskiej historii oraz uniwersalność losów uwikłanych w nią jednostek – a czegóż więcej chcieć może odbiorca?


Ostatnio w pracy badawczej zajmuję się głównie reportażem i kolejne, ukazujące się na rynku pozycje potwierdzają moją tezę, że to właśnie reportaż przejął (od powieści) funkcję rozliczeniową, że to przede wszystkim w reportażu dokonują się dzisiaj obrachunki z przeszłością, polskim honorem i poświęceniem, ale też winą i wstydem. Podobny mechanizm obserwujemy w kinie, gdzie zwrot ma charakter pokoleniowy, tymczasem filmy starszych twórców nie przekonują młodych odbiorców, bo uderzają w nich nadmiarem historyzmu i symboli politycznych. Tymczasem młodzi, a przynajmniej młodsi twórcy, przeprowadzają bilans zarówno jasnych, jak i mrocznych momentów polskiej przeszłości. 

Każdy twórca ma prawo do fikcji, niestety Zaćma Ryszarda Bugajskiego reklamowana jest jako biografia właśnie, a sam reżyser mówi w jednym z wywiadów, że „zgadzają się najważniejsze fakty. Reszta jest oparta na poszlakach, hipotezach, ale bardzo solidnych”. Główną bohaterką, doświadczającą tytułowej zaćmy – rozumianej tu w sensie moralnym, jest Julia Brystygierowa, osławiona dyrektor V Departamentu MBP, kierująca walką z Kościołem i inteligencją w najmroczniejszym, stalinowskim okresie. Stawiając taką tezę, reżyser sam przekreśla możliwość interpretowania biografii Brystygierowej w kategoriach projektu artystycznego, a sprowadza go do rozważań na temat autentyczności. Bugajski posługuje się bohaterką instrumentalnie, by pokazać w najbardziej chyba stereotypowy sposób zło systemu komunistycznego. Buduje zatem portret sadystycznej urzędniczki, złej matki, obojętnej na wołanie dziecka, wulgarnej, zakłamanej podstarzałej kobiety. Jako punkt wyjścia potraktował ostatni etap życia Brystygierowej. Ramą narracyjną jest u niego kilkudniowy pobyt dawnej prominentki w Górkach (odgrywających ośrodek w Laskach) w oczekiwaniu na spotkanie z prymasem Wyszyńskim. Liczne retrospekcje ukazują zdarzenia niedające bohaterce spokoju: rozstanie z synem (chłopiec biegnie za dorożką, wołając głośno matkę), przesłuchanie i tortury AK-owca, pobyt w szpitalu, kiedy rodzi się jej fascynacja katolicyzmem. Dramat bohaterki filmu polega na tym, że nie potrafi się nawrócić, przyjąć wiary, a tylko w ten sposób będzie w stanie odpokutować za swe winy w bezpiece. Bugajski portretuje Julię jako kobietę próbującą znaleźć sposób na wyrównanie krzywd, ale jednocześnie niegotową jeszcze do uznania swej przeszłości za całkowicie błędną, grzeszną. Julia w stosunku do dzieci w Górkach jest ciepła, łagodna, otwarta, nie ma w sobie wyższości dorosłego. Jednocześnie jednak widzimy ją rzucającą się w ataku furii na żołnierza wyklętego, zadającą mu razy, które wkrótce prowadzą do jego śmierci. Więzień, który ma tutaj dar wypowiadania na głos najtajniejszych myśli Julii, mówi: „Ja nienawidzę wszystkich, wszystkich, a siebie najbardziej”, co sprawia, że Julia porywa się na niego z bykowcem. Wściekła i histeryczna tłucze więźnia, by za chwilę z całkowitym opanowaniem poprawić sobie makijaż, przypudrować nos i pomalować usta. 

Te stany rozchwiania powracają także w ośrodku dla niewidomych, gdy Julia czeka na spotkanie z prymasem. Sama do końca nie wie, czego ma dotyczyć rozmowa, nie potrafi dokończyć myśli, jąka się i cichnie. Nie wiadomo dokładnie, dlaczego akurat historia krwawej Luny zwróciła uwagę reżysera, bo film ten nie opowiada właściwie żadnej konkretnej historii, posługuje się tylko szeregiem scen swobodnie trawestujących jej biografię. Wydaje się – i to akurat jest nie do przyjęcia – że powodem zainteresowania jest tu fakt, że za tortury odpowiada kobieta, że to właśnie jej okrucieństwo czyni z niej atrakcyjny obiekt filmowy. Tak właśnie portretowano Brystygierową w biografiach: jako kobietę potwora, ponieważ w swym okrucieństwie i umiejętności prowadzenia gry politycznej dorównywała mężczyznom. 

Świadome polskie kino młodych twórców

Filmy takie jak Wałęsa. Człowiek z nadziei Andrzeja Wajdy czy Zaćma Ryszarda Bugajskiego nie znajdują zrozumienia u odbiorców młodszych. Nie dlatego wcale, że opowiadają o zbyt skomplikowanych okresach czy mało znanych postaciach – Wajda opowiadał przecież o przywódcy Solidarności. Raczej chodzi może 
o to, że przeszłość dla młodego pokolenia – jak chyba dla każdego młodego pokolenia – nie ma znaczenia, ustępuje w zderzeniu z teraźniejszością, której trwanie wydaje się wieczne. Między wczoraj i dzisiaj nie ma łączności. Takiego właśnie mechanizmu wydaje się świadome polskie kino młodych twórców, które odwraca kierunek relacji: opowiada o przeszłości, wyszukując w niej to, co łączy ją z teraźniejszością. Na plan pierwszy wysuwają się dylematy postaci, spory rodzinne, kariery, wybory etyczne, rozgrywki zawodowe – nie zaś polityka, nie historia jako taka. Tak dzieje się przecież w najbardziej kontrowersyjnym filmie ostatnich lat, czyli Idzie – rozprawa z przeszłością jest drugim wątkiem, opowieścią toczoną obok głównej postaci, tytułowej Idy, która opuszcza na kilka dni zakon, zanim podejmie decyzję o przyjęciu ślubów wieczystych. Ma szansę, by znaleźć swoją rodzinę, dowiedzieć się, skąd pochodzi, ustalić zatem, kim jest i kim chce być. Taki sam zabieg jak Paweł Pawlikowski w Idzie stosuje Jan P. Matuszyński w Ostatniej rodzinie, przedstawiając losy Beksińskich, uwikłanych w dramat walki o psychiczne zdrowie i życie syna. Wszystkie konteksty historyczne, kondycja artysty w PRL-u, międzynarodowa kariera malarska Zbigniewa Beksińskiego schodzą na drugi plan wobec toksycznej, choć jednocześnie pełnej miłości relacji między rodzicami i Tomkiem. W Bogach – fabularyzowanej biografii Zbigniewa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy