Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki

13 maja 2019

NR 30 (Maj 2019)

Jak wspierać rozwój uczniów z dysleksją

0 151

Zjawiskiem znamiennym dla współczesnej szkoły jest znaczący wzrost liczby uczniów z trudnościami w uczeniu się. Do tej wciąż powiększającej się grupy należą dzieci i młodzież ze specyficznymi potrzebami edukacyjnymi, a więc z dysleksją, dysortografią, dysgrafią, dyskalkulią.

Indywidualizacja nauczania uczniów z trudnościami w czytaniu i/lub pisaniu 

Coraz większy procent uczniów legitymuje się diagnozą z poradni pedagogiczno-psychologicznej: niekiedy jest to nawet 30–40% uczniów w klasie (zgodnie z danymi szacunkowymi udział osób z tymi dysfunkcjami w populacji nie powinien przekraczać 14%). Praktyka szkolna dowodzi, że dziś każdy nauczyciel języka polskiego pracuje z przynajmniej kilkoma dziećmi i nastolatkami z dysleksją w każdej klasie. Zdarza się, że czasami nawet połowa uczniów dysponuje pisemnym potwierdzeniem trudności w czytaniu i/lub pisaniu, chociaż stan ten może być argumentem dowodzącym nazbyt pochopnego wydawania opinii. 

Praca z uczniem o specyficznych potrzebach edukacyjnych wymaga indywidualizacji nauczania. Zwiększanie potencjału edukacyjnego dzieci i młodzieży to inwestycja w przyszłość uczniów, społeczeństwa i kraju. Nowoczesna dydaktyka w coraz większym stopniu uwzględnia potrzeby uczniów z dysleksją rozwojową, zalecając nauczycielom dostosowanie treści nauczania do możliwości tej grupy uczniów. W podstawowych dokumentach oświatowych znajdują się zapisy wskazujące, że jednym z najważniejszych zadań współczesnego nauczyciela jest wspieranie rozwoju intelektualnego i psychoemocjonalnego uczniów, zwłaszcza tych o specjalnych potrzebach edukacyjnych. 

Indywidualizacja nauczania uczniów ze specyficznymi potrzebami edukacyjnymi wymaga tworzenia i realizacji nowych propozycji metodycznych, dostosowania treści nauczania do możliwości tej grupy uczniów, użycia różnych strategii aktywizacji podczas lekcji, zajęć pozalekcyjnych i w domu. W tym niełatwym procesie, kształtowanym w dużej mierze przez szkolnych polonistów, trzeba uaktywniać i wykorzystywać nowoczesne instrumentarium dydaktyczne, zwłaszcza w zakresie metod i form, sposobów oddziaływania pedagogicznego, korzystania z wielu zróżnicowanych materiałów, często sytuujących się w sferze innowacji edukacyjnych.

Wspieranie rozwoju uczniów o specyficznych potrzebach edukacyjnych na „godzinach polskiego” 

Podstawowym atrybutem szkolnego polonisty podczas pracy z uczniami dyslektycznymi jest wysoki poziom kompetencji merytorycznych. Dzięki nim nauczyciel potrafi mądrze i skutecznie wspierać rozwój dzieci i nastolatków z dysfunkcjami. Wymaga to od refleksyjnego polonisty podejmowania nieustannych działań o charakterze samokształceniowym, samodzielnego poszukiwania nowych ustaleń naukowych w zakresie efektywnego nauczania tej grupy uczniów, doskonalenia warsztatu metodycznego i ciągłej aktualizacji instrumentarium.

To działania niełatwe, żmudne, często niedoceniane przez środowisko edukacyjne. Do ich realizacji potrzeba sporego zaangażowania nauczyciela, wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia jak najwyższej wartości dodanej, elastycznego podejścia do implementacji rozwiązań proponowanych w artykułach teoretycznych. 
Mądre wspieranie rozwoju uczniów z dysleksją to również systematyczne podnoszenie świadomości pedagogicznej w najbliższym otoczeniu. Pomimo dynamicznych zmian społecznych ten postulat wciąż oznacza walkę ze stereotypowym postrzeganiem uczniów dyslektycznych. Szczególnie poloniści mają rozbudzoną świadomość, że dysleksja jest doświadczeniem osób o wysokim ilorazie inteligencji, a zatem nie powinna być powodem negatywnej etykietyzacji, a nawet stygmatyzacji dzieci i młodzieży z trudnościami w czytaniu i/lub pisaniu. Warto, aby nauczyciele języka polskiego podjęli skuteczne próby upowszechniania wiedzy o tej dysfunkcji w sposób obiektywny, wyważony, z poszanowaniem godności jednostki. 

Narzędziem, które szkolny polonista może bardzo efektywnie wykorzystać podczas takich działań, jest pozycja Marty Bogdanowicz Portrety nie tylko sławnych osób z dysleksją1. Autorka, wybitny znawca problemu i autorytet naukowy, napisała arcyciekawą książkę. Zaprezentowała w niej poczet wybitnych osobowości, które wywarły istotny wpływ na rozwój naszej cywilizacji. Wśród wybitnych osobowości znaleźli się przedstawiciele literatury, nauki, sztuki, kultury, polityki. Lektura listy sławnych dyslektyków stanowi ciekawe doświadczenie, ponieważ zestawienie jest długie, a zgromadzone nazwiska mogą zaskoczyć czytelnika. Marta Bogdanowicz wymieniła następujące postaci historyczne, które miały problemy z czytaniem i/lub pisaniem: Leonarda da Vinci, Isaaca Newtona, Hansa Christiana Andersena, Marka Twaina, Thomasa A. Edisona, Vincenta van Gogha, Alberta Einsteina, Pabla Picassa, Ernesta Hemingwaya, Walta Disneya itd. Spośród Polaków wskazała Adama Mickiewicza, Jacka Kuronia oraz Bartosza Opanię. Opowiadając historie sławnych osób z dysleksją, autorka dowiodła, że ludzie ze specyficznymi potrzebami edukacyjnymi potrafią odnieść sukces zawodowy, mieć wybitne osiągnięcia artystyczne i zapisać się na kartach historii.   

Książkę Marty Bogdanowicz warto zaprezentować na „godzinach polskiego” i podczas lekcji wychowawczych, aby uświadomić uczniom, zwłaszcza z klas czwartych i piątych, że dysleksja nie ogranicza rozwoju intelektualnego i zawodowego, nie jest przeszkodą w drodze na szczyt. Nawet lektura spisu treści wskaże, iż z dysleksją zmagali się, i nadal to czynią, wybitni twórcy literatury (arcyciekawy rozdział Mistrzowie pióra – słabi uczniowie), „koronowane głowy” i politycy, artyści, lekarze, przedstawiciele gospodarki i branży technicznej, prawnicy, dziennikarze, przedstawiciele nauk społecznych itd. Takie działanie szkolnego polonisty będzie istotną formą wsparcia psychologicznego dla młodych ludzi. Niewykluczone, że rozmowa o dysleksji wybitnych jednostek pozwoli podnieść poczucie wartości uczniów i wskazać im nową, zdecydowanie bardziej optymistyczną perspektywę. Być może będzie to ważne doświadczenie edukacyjne, które pozwoli zintensyfikować zaangażowanie tej grupy uczniów w proces nauczania-uczenia się i zmienić ich sceptyczne nastawienie do własnego rozwoju osobistego. 

Szkolny polonista wspiera efektywnie 

Nauczyciele języka polskiego, którzy chcą aktywnie wspomagać uczniów ze specyficznymi potrzebami edukacyjnymi i przyczynić się do rozwoju ich uzdolnień, mogą mieć wiele wątpliwości, czy potrafią to czynić dobrze, operatywnie, z korzyścią dla młodych ludzi. Pytania o to, czy szkolny polonista może pomóc uczniowi z dysleksją z dobrym rezultatem dydaktycznym i wychowawczym, trzeba zamienić na refleksję, w jaki sposób czynności edukacyjne podejmowane podczas „godzin polskiego” przyczynią się do jego rozwoju i pozwolą minimalizować, a przynajmniej ograniczyć negatywne konsekwencje dysfunkcji. 

Skuteczne działania na rzecz indywidualizacji nauczania i uwypuklenia mocnych stron uczniów z dysleksją należy rozpocząć od wnikliwego i dokładnego zapoznania się z opinią z poradni pedagogiczno-psychologicznej. Refleksyjny polonista powinien z uwagą przeczytać rozpoznania i zalecenia, które ma wprowadzić w praktykę edukacyjną. Bez znajomości tego kluczowego dokumentu nie sposób podjąć skutecznych działań, których celem będzie przeciwdziałanie dysleksji. Opinia zawiera precyzyjne wskazówki, które umożliwiają optymalne dostosowanie treści nauczania do możliwości i potrzeb młodych ludzi z trudnościami w czytaniu i/lub pisaniu.  

Wspieraniu zakresu kompetencji i rozwoju umiejętności sprzyja współpraca z rodzicami, którzy powinni angażować się w aktywizację uczniów z dysleksją, szczególnie w najbliższym otoczeniu. Niezwykle ważnym elementem kontaktu na linii szkoła – rodzina jest uświadomienie rodzicowi, jakie są mechanizmy dysleksji, w jakim stopniu dysfunkcja utrudnia zaangażowanie w prawidłowe działania edukacyjne, jakie formy terapeutyczne należy uaktywnić w domu. Refleksyjny polonista powinien intensywnie współpracować z rodzicami, którzy mogą stać się sprzymierzeńcami nauczyciela podczas bieżących działań korekcyjno-rewalidacyjnych. Aby minimalizować negatywne skutki dysleksji, dysortografii czy dysgrafii, warto, aby rodzice pracowali z własnym dzieckiem w domu, utrwalając spektrum działań realizowanych w szkole i poradni pedagogiczno-psychologicznej2. 

To nauczyciel języka polskiego ma szansę uświadomić rodzicom, jak ogromne znaczenie ma wspólna i systematyczna praca dzień po dniu, codzienne czytanie i/lub pisanie, dyktando w 10 punktach Marty Bogdanowicz czy ćwiczenia grafomotoryczne, regularne uaktywnianie gier i zabaw edukacyjnych adresowanych do dziecka o specyficznych potrzebach edukacyjnych. Szkolny polonista może przekonać najbliższych, że trzeba każdego dnia pracować intensywnie z dzieckiem, angażować w realizację ćwiczeń innych członków rodziny (np. starsze rodzeństwo czy dziadków), systematycznie wspomagać wysiłki nauczycieli, pedagoga i psychologa szkolnego. Równocześnie warto zwrócić uwagę na fakt, że właśnie nauczyciel języka polskiego najszybciej uzyskuje informacje zwrotne pozwalające określić, czy rodzice pracują z uczniem dyslektycznym w domu, czy też unikają realizacji tego ważnego działania wspierającego wysiłki szkoły. 

Kolejną formą wsparcia ucznia z dysleksją jest edukacja jego rodziców w zakresie specyficznych potrzeb edukacyjnych. Wciąż zdarzają się sytuacje, że rodzice w pierwszej kolejności zgłaszają się do szkolnego polonisty z prośbą o wskazanie takich pozycji, dzięki którym uzyskają podstawowe informacje o zaburzeniu właśnie zdiagnozowanym u ich dziecka. Świadomi, refleksyjni rodzice, którzy pragną pomóc własnemu dziecku, pytają o przystępnie napisane opracowania na ten temat, ponieważ zwiększenie poziomu wiedzy o dysleksji stanowi ważny element intensyfikujący zrozumienie dysfunkcji ucznia. Bardzo często pragną uzyskać praktyczną wiedzę na temat trudności w czytaniu i/lub pisaniu, zwłaszcza że w opinii z poradni znajduje się wpis o konieczności prowadzenia działań praktycznych w domu. Bez wątpienia pozycjami wartymi polecenia są opracowania Marty Bogdanowicz (napisane we współautorstwie): Uczeń z dysleksją w szkole. Poradnik nie tylko dla polonistów3 i Uczeń z dysleksją w domu. Poradnik nie tylko dla rodziców4, a także książka Gavina Reida i Shannon Green 100 i więcej pomysłów, jak pomóc dziecku z dysleksją5 czy też broszura Marty Badowskiej Jestem rodzicem dziecka z dysleksją6. Warto też skierować uwagę najbliższych członków rodziny na zawartość strony internetowej Polskiego Towarzystwa Dysleksji, gdzie znajduje się wiele merytorycznych informacji i materiałów do pobrania7. Zdarza się, że literatura przedmiotu zostaje wskazana w opinii poradni pedagogiczno-psychologicznej, jednak nie jest to procedura standardowa8. 

Podczas kontaktów z rodzicami dzieci, u których zdiagnozowano trudności w czytaniu i/lub pisaniu, prymarnym działaniem nauczyciela powinno być rozszerzenie perspektywy poznawczej i zmiana, bądź przynajmniej przesunięcie, priorytetów. To działanie konieczne, warte uwagi i zaangażowania nauczyciela, gdyż efektywna współpraca z rodzicami/prawnymi opiekunami ucznia może znacząco wpłynąć na intensyfikację procesów nauczania-uczenia się uczniów ze specyficznymi potrzebami edukacyjnymi i stać się kluczem do ich sukcesów. 

Merytoryczne wsparcie dla szkolnego polonisty

Podczas kursów doskonalenia zawodowego, studiów podyplomowych, k...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy