Jak nauczyć ucznia wystąpień publicznych w pandemicznych czasach (i nie tylko)?

Praktyczny Przewodnik Nauczyciela

Język jest narzędziem niezwykłym. Ożywia nieożywione, porusza nieporuszone, uskrzydla nieuskrzydlone. Daje nadzieję, otacza miłością, wspiera. Zabiera 
w magiczne przestrzenie, roztacza widnokręgi szczęśliwości, pozwala swobodnie oddychać. Postawiony na ostrzu noża rani, zagania do kokonu samotności, odbiera nadzieję. Wszystko może, ale nie wszystko mu wypada. Taki właśnie jest. W swej pełnej krasie tylko czeka, by zostać użytym – jednak to od nas zależy, w jaki sposób.

Bez wątpienia język zrewolucjonizował świat. Nasi starożytni przodkowie język mówiony przełożyli na zespół znaków, by zapamiętywać i przechowywać informacje, następnie komunikować się ze sobą dzięki listom, aby w konsekwencji spisywać wiedzę dla potomnych. Jordan Shapiro w książce Nowe cyfrowe dzieciństwo pisze, że wprowadzenie języka pisanego początkowo było przez niektórych traktowane sceptycznie. Do takich ludzi należał Sokrates, który wątpił, by „z liter mogło powstać coś jasnego i precyzyjnego”. Słowo pisane porównywał do obrazu, który nie jest w stanie oddać w pełni tego, co jest w nim zawarte, ponieważ brak mu interaktywności. Mówił, że to, co zostało zapisane, zawsze jest jednakowe, a gdy się o to zapyta, odpowiedź zapisana zawsze pozostaje taka sama...1 Choć rozwój języka pisanego był nieunikniony, a w obecnych czasach – ze względu na rozwój technologiczny – łatwiej wystukać w smartfonie treść i wysłać ją do odbiorcy, niż powiedzieć do słuchawki daną myśl i czekać na reakcję, to taki stan rzeczy nikogo nie zwalnia, by o język mówiony przestać dbać. Wprost przeciwnie. W świecie opanowanym przez chaos treści, natłok informacji i dezinformacje, dbanie o poprawne wyrażanie się, z zachowaniem intencji prawdy, jest sprawą kluczową. Język nie służy jedynie wyrażaniu myśli. Umożliwia on nam prawo do ich obrony, zmiany czy uaktualnienia. Paradygmat nie jest sądem stałym – ulega dezaktualizacji, o czym język ma prawo poinformować. Daje więc sobie prawo do bycia wolnym – tak jak człowiek, który się nim posługuje. Użytkownik języka staje często – jak mitologiczny Herakles – na rozstaju dróg, kiedy to musi wybrać jedną z nich: piękną Kakię (Złą), która gwarantuje chwilowe, ulotne poczucie szczęścia bez wysiłku, lub roztropną Arete (Najdoskonalszą), która obiecuje pełnię szczęśliwości po przejściu drogi z przeszkodami2. Decy...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy