Internet rozmontował kulturę

Horyzonty polonistyki

O tym, dlaczego internetu należy się bać, jak za jego sprawą zmienia się status artysty i gdzie szukać światełka nadziei – z Wojciechem Orlińskim rozmawia Marcin Wilk

Wojciech Orliński

dziennikarz, pisarz, publicysta. Absolwent chemii na Uniwersytecie Warszawskim. Od lat związany z „Gazetą Wyborczą”, gdzie zajmuje się popkulturą. Autor książek m.in.: Co to są sepulki? Wszystko o Lemie (2007), Ameryka nie istnieje (2010), Sztokholm Stiega Larssona (2013), Internet. Czas się bać (2013), Polska nie istnieje (2015).

POLECAMY

 

Internet. Czas się bać kreśli dość ponury obraz tego, co robi z nami sieć. Co było impulsem do napisania tej książki? 

Chęć polemiki. W okolicach roku 2013 pojawiało się mnóstwo artykułów z hurraoptymistycznym przekazem. Ich autorzy starali się wmówić, że z internetu przychodzą same cudowne rzeczy. Pojawiały się nawet entuzjastyczne kampanie. Tuż przed tym, gdy zabierałem się za pisanie tej książki, odbył się w Warszawie Kongres Wolności w Internecie [w lutym 2013 roku]. Powtarzano wtedy, że z Internetu nie płynie zagrożenie, tylko „niespotykana dotąd szansa”. 

Przed wydaniem mojej książki mało kto mówił o tym, że Internet jednak niesie zagrożenie. Gdy pojawił się już ktoś taki, szybko był zakrzykiwany przez optymistów. Padały argumenty typu: „Nie rozumiesz tego”, „Jesteś przestarzały”. Zadaniem krytyków było więc zamknąć się, uciszyć, pozwolić całej reszcie ucyfryzować się i przenieść w wirtualny świat. Mnie ten entuzjazm przypominał to, co działo się przy okazji rozkułaczania wsi. „Nie bójcie się PGR-ów, nauczyciele”. Bardzo mnie to denerwowało. 

To się potem zmieniło. Internet. Czas się bać był pierwszym pesymistycznym głosem. Wielu z optymistów zaczęło zauważać, że rzeczywiście nie jest wcale tak dobrze. I choć nadal czasem uderzają mnie teksty w rodzaju „Sieć jest twoja – wykorzystaj ją!”, to nastąpiła zmiana w tonie wypowiedzi i coraz więcej osób zdaje sobie spr...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy