Fantastyka, czyli literatura alternatywna cz. II

Horyzonty polonistyki

Powiadają, że trapi nas kryzys czytelnictwa – na pewno jednak nie dotyczy to fantastyki, bo ta może się poszczycić zastępem zdeklarowanych fanów. Ale choć zdobyła serca czytelników, to na prestiżu fantastyka nie zyskała – wciąż uchodzi za literaturę dostarczającą przede wszystkim rozrywki.

Dał przykład Sapkowski

Lata osiemdziesiąte XX wieku przyniosły pierwsze próby polskich pisarzy w dziedzinie fantasy, ale już kolejna dekada należała bezsprzecznie do tej odmiany fantastyki. Główną rolę odegrał tu Andrzej Sapkowski (ur. 1948). Opublikowane pod koniec roku 1986 na łamach miesięcznika „Fantastyka” opowiadanie Wiedźmin dało początek serii opowieści o przygodach niezwykłego bohatera Geralta, krążącego po fantastycznym świecie jako płatny zabójca potworów. W toku tych wędrówek nasz pogromca, specjalnie wyhodowany do tego celu mutant, niejednokrotnie sam uznawany za potwora, sam nieraz mógł się przekonać, że najokrutniejszymi potworami bywają ludzie…

POLECAMY

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych pojawiły się opowiadania, zebrane później w tomach Ostatnie życzenie oraz Miecz przeznaczenia (oba z roku 1993). Matrycą fabularną dla Sapkowskiego bywały zazwyczaj klasyczne baśnie, przy czym pisarz komplikował motywacje bohaterów, odsłaniając drugie i trzecie dno ich postępowania, a ostatecznie – odwracając znaki wartości. Tego rodzaju przekorne trawestacje klasycznych historii we współczesnej prozie zwykło się określić angielskim terminem re-writing, jakkolwiek u Sapkowskiego chodziło nie tyle o bezpośrednią krytykę wzorców kulturowych wpisanych w klasyczne wersje, ile raczej o podkreślenie moralnej nieoczywistości ludzkich zachowań. Podobny rezultat przynosiło zacieranie granicy czy też wymienność cech między postaciami reprezentującymi ludzi i nieludzi. Sam Geralt, plasujący się pomiędzy tymi grupami, pełnił funkcję katalizatora, świadka, a niekiedy arbitra niezwykłego kontredansu, w ramach którego ludzkość okazywała się maską potworności, rzekomy zaś potwór potrafił się zdobyć na wspaniałomyślne i bezinteresowne zachowanie.

W połączeniu z przewrotną literacką zabawą, ostentacyjnie współczesną stylistyką i frazeologią, która w zdarzeniu z realiami pseudośredniowiecznego świata skutkowała celowymi, komicznymi anachronizmami – etyczna dominanta tej twórczości nie nużyła czytelników. Przeciwnie, Sapkowski znalazł sposób na ukazanie świata, który utracił moralną przejrzystość i w którym nic nie musi wcale okazać się takie, jakim się na pozór wydaje. Taka zaś wizja odpowiadała sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się na progu transformacji z lat dziewięćdziesiątych, kiedy reguły życia społecznego zmieniały się z dnia na dzień, bohaterowie i łotrzy zamieniali się rolami, a to, co wcześniej uchodziło za wstydliwe (na przykład bogacenie się), nagle mogło się okazać najwyższą cnotą…

W roku 1994 Andrzej Sapkowski opublikował Krew elfów, pierwszą z pięciu powieści kontynuujących historię Geralta (ostatni tom cyklu, Pani Jeziora, miał premierę w roku 1999; w roku 2013 autor powrócił do uniwersum Wiedźmi...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy