Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kompetencje komunikacyjne

11 grudnia 2017

NR 13 (Lipiec 2016)

E-mail – list naszych czasów

0 76

Bohaterem tego artykułu jest list. Jakim bohaterem? Głównym, jednak nie tylko. Przede wszystkim dynamicznym. Dlaczego? Ponieważ na przestrzeni wieków zmienił się nie do poznania. W jaki sposób? Cyfrowy. Listy generacji 2.0 dokonują podboju świata realnego i wirtualnego. I choć funkcjonują od ponad czterdziestu lat, to końca ich ekspansji ciągle nie widać.

Internet jest nieodłącznym towarzyszem życia codziennego większości ludzi. To, co wirtualne, buduje nową rzeczywistość. Składa się nie tylko na rozrywkę, lecz także na sposób przekazywania komunikatów. Pytanie brzmi, na ile e-komunikacja jest skuteczna i poprawna w tym realnym świecie, a na ile za bardzo skrótowa i pozbawiona reguł? Można by przyznać, że ilu użytkowników i mieszkańców wirtualnej wioski, tyle wybrzmiewa odpowiedzi na te kłopotliwe, wbrew pozorom, pytania. Każdy jest w innym stopniu świadomy zmian, które dokonują się w sposobie komunikacji. Gdyby jednak wszyscy traktowali poważnie słowa Henrego Becque, że „słowa są całą poezją życia”, być może sprawniej i lepiej posługiwaliby się językiem w przestrzeni internetowej. To właśnie na listach elektronicznych skupimy swoją uwagę. Na wiadomościach, które niosą za sobą zarówno szanse, jak i zagrożenia.

 

Od papirusu po przestrzeń wirtualną

Czy przeciętny użytkownik internetu kiedykolwiek zadał sobie pytanie, jaka jest historia listów – tych tradycyjnych i wirtualnych? Niech będzie ono punktem wyjścia naszych rozważań. Najprawdopodobniej, od kiedy istnieje pismo i ludzie potrafią przekazywać pewne komunikaty (nie tylko drogą ustną), od tego momentu funkcjonują w społeczeństwie listy. Prywatne, oficjalne, dyplomatyczne – były w obiegu już w starożytnym państwie Greków, Rzymian czy Egipcjan. Najstarszy z nich datowany jest na rok ok. 2400 p.n.e. i został wysłany właśnie w Egipcie. Znalazły one swoje zastosowanie także w samym Piśmie Świętym, bo przecież znaleźć tam można ich aż dwadzieścia jeden. Równie imponująca jest historia samej poczty, jako instytucji zajmującej się obrotem przesyłek – w tym również listów. W XIII-wiecznym Paryżu posłańcy pomagali utrzymywać stały kontakt między żakami Uniwersytetu Paryskiego a ich rodzinami. W 1558 roku na dworze Zygmunta Augusta powstała pierwsza poczta publiczna. Pierwszym znaczkiem wprowadzonym do obiegu był ten z 6 maja 1840 roku, na którym widniała podobizna królowej Wiktorii. W Polsce miało to miejsce dwadzieścia lat później.

 

Historia wiadomości elektronicznych jest znacznie krótsza. Nie sięga starożytności ani nawet średniowiecza. Pierwszy mail w historii został wysłany w 1971 roku. Jak później się okazało, było to wydarzenie na skalę światową. Inicjatorem był Raymond Tomlinson, który wprowadził znak „@” w celu przesyłania komunikatów z jednego komputera na drugi. W Polsce miało to miejsce nieco później, bo dwadzieścia sześć lat temu. Wtedy też z Kopenhagi do Warszawy wysłano wiadomość o treści: „Panie Andrzeju miło mi powitać pana z Kopenhagi Pozdrowienia dla wszystkich w CIUW”. Pomimo krótszego stażu funkcjonowania w obiegu komunikacyjnym, nie można powiedzieć, że poczta elektroniczna nie zrewolucjonizowała świata. Dziś każdego dnia wysyłanych jest około 108 miliardów maili. Choć historia poczty internetowej nie sięga wieków czy tysiącleci, to dokonała ona znaczących przemian w sposobie porozumienia się ludzi. Niekiedy nie są oni świadomi tego, w jaki sposób zmieniły się ich nawyki, jak formułują pewne komunikaty. Zwyczajnie o tym nie myślą. A gdyby jednak położyć przed nimi czystą kartę papieru, dać do ręki długopis, a obok postawić komputer i włączyć edytor tekstu, to przy użyciu czego napisaliby list? W jakiej sytuacji czuliby się pewniej, co wykonywaliby sprawniej?

 

Choć e-maile i tradycyjne listy łączy wiele, to jednak te pierwsze przeważają we współczesnym sposobie komunikacji. Tutaj pojawia się najistotniejsze pytanie – dlaczego tak się dzieje? Przyznać można jednogłośnie, że wynika to z ekonomiczności i większego komfortu podczas komunikowania się w sposób elektroniczny. Wpływ na to ma popularność wszelkich portali społecznościowych, które powoli zaczynają zastępować ludziom zwykłą rozmowę w realnym świecie. Wiadomości e-mail właściwie zastępują w dzisiejszych czasach tradycyjne listy. Trzy lata temu Wirtualna Polska zleciła wykonanie badania wśród internautów właśnie po to, by określić, jak bardzo powszechne stały się maile. Wynika z niego, że 97% osób, które korzystają z internetu, posiada pocztę elektroniczną. 69% spośród nich codziennie sprawdza skrzynkę mailową. Ile zaś osób każdego dnia sprawdza skrzynkę na listy w swoim domu, bloku, kamienicy? Niewiele. 

List tradycyjny a elektroniczny

Zasadnicze jest uświadomienie sobie, że tradycyjna forma pisania wiadomości staje się już zamierzchłą. Internet wkradł się nawet w komunikację. Jednak e-maile nie są wyłącznie całkowicie nowym tworem, który tylko różni się od papierowych listów. W obu przypadkach ani komputer, ani długopis nie zastąpią pracy ludzkiej i myśli, które człowiek chce zwerbalizować. Istnieją również pewne schematy, które należy spełnić, konstruując wypowiedź. Trzeba odpowiednio zwrócić się do adresata, wyróżnić nagłówek od korpusu, napisać treść komunikatu i właściwie go podzielić, tak by był czytelny. Także zakończenie powinno występować w takiej formie, jak występowało w tradycyjnych listach. Oczywiste jest, że nie można urwać pisania w połowie tworzenia zdania – pozbawiając wiadomość pozdrowienia czy podpisu. Tutaj jednak trzeba zaakcentować najważniejszą różnicę, jaka występuje pomiędzy listami tradycyjnymi a elektronicznymi. O ile w tych papierowych należy zamieścić wszystkie te elementy po kolei, poddając przemyśleniu kompozycję, o tyle w mailach czynność ta jest mechaniczna i dowolna, ponieważ zawsze można zmienić jakąś część komunikatu. Możliwe jest dopisanie, usunięcie, zmiana kolejności. Jest to z pewnością o wiele wygodniejsze rozwiązanie, które rzeczywiście usprawnia proces pisania tekstu. Ma to jednak często negatywny wpływ na umiejętności komunikacyjne ludzi, którzy mają problem ze złożeniem prostego komunikatu, gdyż przyzwyczajeni są do możliwości wielokrotnego poprawiania treści. 

Inną istotną różnicą jest to, że niektóre etapy adresowania maili wykonuje za człowieka komputer. Nie jesteśmy zmuszeni do zamieszczania w stopce daty czy miasta, z którego wysyła się wiadomość. Te informacje dodane są automatycznie podczas wysyłania wiadomości do odbiorcy. Podobnie jest z danymi nadawcy – sam e-mail łączy w sobie zarówno treść, jak i adres pocztowy. Co zaś wpływa na oszczędność czasu, gdy pisze się listy elektroniczne? To, że można je wysłać o każdej porze dnia i nocy, z każdego miejsca przy spełnieniu dwóch warunków – posiadania odpowiedniego urządzenia elektronicznego oraz dostępu do sieci internetowej. Mimo to, maile są wygodną, szybką i tanią formą do przesyłania wiadomości tekstowych, lecz nie tylko takich – za pomocą maili można wysłać także pliki graficzne, muzyczne, filmowe. Wszystko odbywa się zaś bez pobierania opłat za nadanie paczki w trybie poleconym. 

Do tej pory przedstawione zostały podstawowe cechy maili, które przeważają nad listami tradycyjnymi. Trzeba jednak podkreślić jedną rzecz – internet jest niekończącą się przestrzenią, przez którą codziennie przepływa wiele danych. Nieunikniona jest sytuacja, gdy wiadomość mailowa nie dotrze do właściwego adresata lub trafi do skrzynki ze spamem. Listy giną zarówno na zwykłej poczcie, jak i tej wirtualnej, i trze-
ba być tego świadomym. Internet jest miejscem, do którego powinno się mieć pewne ograniczone zaufanie. Funkcjonują w nim również włamywacze, hakerzy, osoby, które czekają na poufne wiadomości, hasła, nazwiska. Nigdy nie można zapomnieć o ostrożności – nawet podczas wysyłania prywatnego maila, w którym zamieszczony zostanie pozornie mało istotny komunikat.

Odręczny list czy może

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy