Doświadczanie i przeżywanie jako warunki rozumienia i zapamiętywania

Daremne żale, daremne złorzeczenia?

Horyzonty polonistyki

Drodzy Poloniści, Drogie Polonistki, powiedzcie proszę, ile razy zdarzyło się Wam powiedzieć: „Tyle się nagadałem/am, natłumaczyłem/am, namachałem/am rękami, a oni nic nie pamiętają?! Tak się starałem/am, a tu pusty wzrok, obojętność?!”. 
Z ręką na sercu – ile razy? Ja się przyznaję – mam na swoim koncie takie zwątpienie i... bardzo się z tego cieszę! Przydało mi się ono w autoedukacji metodycznej. Mogłam oczywiście zmusić młodzież do tępego powtarzania, reprodukowania treści z mych wykładów... Tylko po co? Wprawdzie moja ukochana nauczycielka licealna twierdziła: powtarzanie, że jest matką nauki, 
ale powtarzać oraz utrwalać wiedzę można rozumnie i praktycznie.

Pragniemy przecież, by nasi podopieczni nie pracowali według zasady: zakuj, zalicz i zapomnij (patrz: zdaj dobrze egzamin i przyspórz chwały swojej szkole). Chcemy, aby zdobyta wiedza pozostała trwałą zdobyczą, którą uczennice i uczniowie będą umieli wykorzystać w swoim życiu. Idzie wszak w naszej pracy o zaangażowanie młodzieży – zarówno intelektualne, jak i emocjonalne – uwrażliwienie na tekst.

POLECAMY

Kiedy zdarza mi się rozmawiać z moimi absolwentami i absolwentkami o ich szkolnych doświadczeniach, to z reguły z rado-ścią wspominają te lekcje, w których tworzenie musieli się zaangażować, na jakich działo się coś według nich niezwykłego, co w jakiś sposób zmieniło ich sposób postrzegania literatury. Zaskakująco wiele z nich pamiętają i to po wielu latach...

Na czym polega alegoria? Flamastry w dłoń!

Nigdy nie byłam entuzjastką literatury polskiego oświecenia. Jawiła mi się jako totalnie oczywista, niedająca pola dla wyobraźni, uniemożliwiająca w czytelniczym odbiorze jakąkolwiek kreatywność. Im bardziej płaska i nudna mi się wydawała, tym usilniej starałam się znaleźć do niej jakiś klucz, wytrych do skrytki, która musiała przecież się w niej mieścić. Oto jeden z moich pomysłów.

 

Gwoli przypomnienia: jak działa ludzka pamięć?

Pamięć pozwala gromadzić, przechowywać informacje, przypominać o przeszłych doświadczeniach, przeżyciach oraz zdobytej wiedzy, a także zastosować wynikłe z nich wnioski czy umiejętności w określonych sytuacjach. Prawda, jaka to oczywistość? O nią nam właśnie powinno chodzić w nauczaniu. 

Jak wiadomo, wyodrębnia się pamięć: słowno-logiczną, obrazową, motoryczną i emocjonalną, dowolną i mimowolną, rozpoznawczą i odtwórczą. Wszystkie te aspekty pamięci są istotne dla zakresu zapamiętywania, trwałości, gotowości przypominania. Tym okazują się one istotniejsze, im silniej powiązane zostały ze zmysłowym odbiorem świata (Pamiętajmy o istnieniu pamięci: wzrokowej, słuchowej, ruchowej, dotykowej, smakowej, węchowej!). Co z tego wynika? A to, że zapominanie wiąże się z brakiem bodźców implikujących utrwalanie śladów pamięciowych.

Niech więc nasze uczennice i nasi uczniowie coś namalują, posłuchają, posmakują, powąchają, dotkną. Niechże zatańczą! To pobudzanie uczniowskiej wrażliwości okazuje się – wbrew pozorom – proste a zarazem fascynujące w swoich nieskończonych kombinacjach. Dajmy swoim podopiecznym sza...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy