Dialog międzypokoleniowy na lekcjach języka polskiego – utopia czy pragmatyzm?

Horyzonty polonistyki

Jestem przekonana, że rozsądek oraz pragmatyzm nakazują polonistkom i polonistom szukać porozumienia z młodymi ludźmi. Jeśli się z tego rezygnuje, prędzej czy później traci się z nimi intelektualny oraz emocjonalny kontakt, a bez nich nasza praca nie ma sensu. Jak pisze znawczyni tematu, Iwona Kozieja--Grabowska, dialog między pokoleniami umożliwia „wymianę, poznanie, drogę ku sobie. Możliwość obejrzenia się wstecz i spojrzenia do przodu”1. Przypomnę w tym miejscu pewną oczywistość. Jeśli przeanalizuje się etymologię słowa dialog, to okaże się, że jest połączeniem dwóch greckich wyrazów: dia (przez) i logos (słowo). Wynika z tego jednoznacznie, że dialog stanowi warunek przepływu znaczeń2, budowania wzajemnego zrozumienia się, poszanowania dla odmienności, uważności w komunikacji. 

POLECAMY

Uwarunkowania skutecznego dialogu

Tym, co łączy nauczających z nauczanymi, jest potrzeba otwartości, zrozumienia i akceptacji. Tym, co dzieli – wiek, oznaczający często odmienne doświadczenia wynikające z różnych warunków społeczno-politycznych czy – być może – ekonomicznych, jakie kształtują uczących i nauczanych jako odrębne generacje. Jak zatem wykorzystać elementy wspólne i unieszkodliwić odmienności? 

Najogólniej rzecz biorąc, musimy, Koleżanki i Koledzy, znaleźć przestrzeń, w jakiej się spotkamy z młodzieżą. Poszukiwanie wspólnego gruntu na poziomie porozumiewania się jest równoznaczne z zejściem z nauczycielskiego piedestału i zrozumieniem, że priorytetem powinno być wzajemne uczenie się od siebie. Komunikację buduje przecież zarówno przekazywanie, jak i odbieranie informacji, tworzenie relacji z innymi. Dialog zakłada aktywność obu stron w rozmowie, a jeśli tak, to implikuje ważne role3

  • inicjowania działania (niektóre osoby przedstawiają pomysły i wyznaczają kierunek),
  • podążania i kończenia myśli (niektóre osoby pomagają innym doprecyzować ich pomysły i wspierają je w realizacji idei),
  • oponowania czy poddawania krytyce (niektóre osoby poddają pod wątpliwość to, co zostało powiedziane, i podważają tego sens),
  • obserwowania (niektóre osoby przyglądają się z uwagą rozmowie i wyprowadzają wnioski).

Jeżeli – jak zakładam – pragniemy dialogu z młodymi ludźmi, musimy umieć równoważyć wszystkie role, być skłonnymi do zmiany własnych zachowań i zachęcać młodzież do tego samego. Nasze zadanie to dawanie przykładu, jak:

  • wyrazić to, co naprawdę chce się powiedzieć, bez urażania innych,
  • słuchać aktywnie – z empatią i zrozumieniem, 
  • okazać poszanowanie dla cudzych opinii i prawa do własnego zdania,
  • zauważać i zawiesić z góry przyjęte założenia. 

Najważniejszy wydaje mi się ten ostatni punkt. Jego stosowanie wymaga od nauczycielek i nauczycieli odwagi. Trzeba bowiem umieć przyjąć oraz zaakceptować uczniowskie rozstrzygnięcia czy propozycje, nie narzucać młodym osobom własnych przekonań, bo my… „wiemy lepiej”. Pamiętajmy, że owa akceptacja nie musi oznaczać wyrzeczenia się swoich prawdziwych poglądów, a jedynie ich zawieszenie. W praktyce oznacza to, że w każdej istotnej rozmowie możemy przyjąć, że inni mogą widzieć kwestie, których my nie dostrzegamy. Mamy szan...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy