Dołącz do czytelników
Brak wyników

Akademia rozwoju nauczyciela

28 listopada 2017

NR 5 (Marzec 2015)

Czy teatr jest jeszcze dzisiaj potrzebny?

0 238

Charakterystyczne dla naszych czasów jest rozprzestrzenianie się kultury masowej. Uprzemysłowienie pociąga za sobą masową konsumpcję i rozrywkę. Wytwarzany powszechnie kicz stanowi integralną część systemu produkcyjnego, musi więc przynosić określone dochody, utrzymać i rozszerzać rynki zbytu.

Kulturą masową żądzą prawa rynku, zasada równania w dół (ku taniości) i standaryzacji produkcji. Ten rodzaj kultury stanowi produkt przemysłowy, jest kupowany pod wpływem technik marketingowych, a także jest odzwierciedleniem istniejących oczekiwań i powszechnych wartości. Środki masowego przekazu muszą ofiarowywać ujednolicony, homogeniczny pokarm dla przeciętnego smaku, a dużo brutalnych i pornograficznych treści zawartych w medialnych przekazach powoduje skażenie smaku odbiorców. I choć wytwarzany przemysłowo kicz narodził się w mieście, rozlał się na wieś, niszcząc kulturę ludową i usuwając w cień rzemiosło. 

Kultura masowa jest nienasycona, ofiarowując jedynie namiastkę kultury wyższej – fałszując, upraszczając lub usuwając to, co złożone i oryginalne. Kultura popularna odwraca uwagę od doli człowieka, hamuje rozwój jego osobowości i zdolność do doświadczeń, nie dając ostatecznie zadowolenia. Ekspansji populizmu kulturalnego sprzyja atmosfera nieokreśloności, relatywizmu i rozchwiania kryteriów, charakteryzująca erę ponowoczesną. Kultura elitarna jest trudna, gdyż wymaga od odbiorcy wysiłku i odpowiedniego przygotowania. A ilu z nas chce się trudzić, mając w zanadrzu coś lekkostrawnego? Zjawisko to opisuje Clement Greenberg podkreślając, iż właściwością kiczu jest to, że „z góry trawi on sztukę dla widza i oszczędza mu wysiłku, dostarcza mu skróconej drogi do artystycznych doznań, omijając to, co musi być z konieczności trudne w prawdziwej sztuce”. 

Osoby, które krytycznym okiem obserwują zmiany, jakie dokonały się na arenie kulturalnej, zadają sobie dziś pytanie, czy kultura wysoka może jeszcze współzawodniczyć z kulturą masową, czy też może została zdławiona, wręcz wchłonięta przez masowe gusta. Czy starania, by utrzymać sztukę na wysokim poziomie, nie mają jedynie znamion syzyfowej pracy? Cyberprzestrzeń, komiks, tani romans, hollywoodzki film akcji – wszystko to stanowi dziś szeroką ofertę dla osób spragnionych rozrywki i żądnych wrażeń. Kicz uniewrażliwia na wartość prawdziwej kultury, zapewniając namiastkowe tylko doznania. A co najważniejsze, niczego od nabywców nie wymaga. Nawet wielkie dzieła klasyków są dziś upraszczane i ogałacane z głębszej treści, by być bardziej strawne dla przeciętnego odbiorcy. 

 

Ekspansji populizmu kulturalnego sprzyja atmosfera nieokreśloności, relatywizmu i rozchwiania kryteriów, charakteryzująca erę ponowoczesną.

 

Z drugiej jednak strony należy brać pod uwagę to, iż kultura popularna jest siłą rewolucyjną, ponieważ burzy podziały klasowe i zaciera kulturalne odrębności. W ponowoczesności nie można już postrzegać kultury w dawnych, elitarnych, a przez to dyskryminujących kategoriach. Demokratyczna organizacja polityki oraz panoszący się konsumpcjonizm zrewidowały aktualną jeszcze do niedawna misję upowszechniania kultury osobom pozbawionym do niej dostępu. Współczesny pedagog, Zbyszko Melosik, zwraca uwagę, iż młodzi ludzie „jeśli mają wybór między kulturą elit, które odmawiają im prawa do bycia sobą, i kul-
turą komercji, która apeluje do nich w ich języku, to w oczywisty sposób zwracają się ku tej drugiej. To reklama i kultura związane z przemysłem rozrywkowym mówią dziś ludziom najwięcej o ich świecie i ich doświadczeniu życiowym”. Jaka zatem rola przypada nauczycielom w kształtowaniu doświadczeń młodego pokolenia, jeśli dominująca kultura popularna kształtuje współczesne gusta? Czy teatr, balet i opera są w stanie przyciągnąć młodą widownię, tak bardzo już nasiąkniętą licznymi podnietami rynku konsumenckiego?

Aby zachęcić młodzież do poznania kultury wyższej, warto odwoływać się do ich doświadczeń, zainteresowań i szukać wspólnego mianownika. Różnice międzypokoleniowe są często pozorne, gdyż ludzie od wieków borykają się z tymi samymi problemami egzystencjalnymi, jedynie strategie radzenia sobie z nimi zmieniają się w czasie. W dziełach klasycznych od-
naleźć można wiele analogii do sytuacji współczesnego człowieka. Nauczyciele na wszystkich szczeblach edukacji coraz częściej wykorzystują w swojej pracy różne działania artystyczne mające na celu wszechstronny rozwój wychowanków. Wielu pedagogów korzysta z szerokiej gamy metod arteterapeutycznych, które mają zastosowanie profilaktyczne. Do takich metod edukacyjno-terapeutycznych wykorzystujących ruch, muzykę i plastykę zaliczyć można: Metodę dobrego startu M. Bogdanowicz,  Metodę malowania dziesięcioma palcami Ruth F. Shaw, Programy aktywności M. Ch. Knillów, Terapię uspokajającą i rozwijającą T. Danielewicz, A. Koźmińskiej i J. Magnuskiej czy Edukację przez ruch D. Dziamskiej4. Należy pamiętać o tym, że arteterapia to nie tylko muzykoterapia, choreoterapia czy biblioterapia, ale również teatroterapia, która ma szerokie zastosowanie w edukacji. 

Teatroterapia jako jedna z form arteterapii

Wychowanie przez teatr występowało już w starożytności, ale dopiero w XX wieku zaczęto wykorzystywać ten rodzaj artystycznych działań na szerszą skalę. W teatroterapii możemy wyróżnić cztery ich rodzaje: psychodramę („ujawnianie siebie” poprzez spontaniczne przedstawienie wewnętrznych konfliktów), dramę (ilustrującą konflikty między ludźmi), pantomimę (nieme widowisko sceniczne) oraz terapię poprzez sztuki teatralne. I choć psychodrama powinna być p...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy