Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

13 grudnia 2017

NR 15 (Listopad 2016)

Bolesław Prus i storytelling

0 256

Szacowny, wybitny prozaik z dziewiętnastego wieku i modne, angielskie słówko, które odsyła nas do najnowszych trendów komunikacyjnych? Owszem, Prus był wielkim artystą, ale jednocześnie rzemieślnikiem, który traktował swoje pisarskie powołanie jako zawód, czyli coś, dzięki czemu się zarabia na życie. A storytelling oznacza przecież tworzenie opowieści, które skutecznie przyciągają uwagę szerokiej publiczności.

Historia literatury, historia sprzedaży

Nic w tym dziwnego czy bulwersującego. Szczerze mówiąc, wizja historii literatury rozumianej jako poważny dyskurs rekonstruujący wzloty duchowe pisarzy, który gardzą sprawami doczesnymi, jest akademicką mistyfikacją. Narodziny powieści, które datujemy na XVIII wiek, to zarazem początek biznesowego przedsięwzięcia, jakim jest obrót książką.

„Pisarstwo… stało się potężną Gałęzią Angielskiego Handlu” – napisał Daniel Defoe w 1725 roku, autor średnio wykształcony, o nierównym talencie, który doskonale czuł potrzeby publiczności i potrafił je zaspokajać, pisząc bestsellery.

Jeśli więc na działalność literacką spojrzymy od strony estetyki odbioru i odziaływania, zorientujemy się, że dzieje pisarzy i ich tekstów to fascynujący romans, na kartach którego autorzy bez przerwy próbują uwodzić swoich czytelników, wymyślając coraz to nowe sztuczki narracyjne.

W XIX wieku powieść przeżywa swój najlepszy okres i w związku z tym warto zauważyć, że najwybitniejsi prozaicy bardzo często wywodzili się ze środowisk dziennikarskich. Poe, Kraszewski, Thackeray, Dickens, Prus, Zola i wielu innych to byli pisarze, którzy doskonale wiedzieli, że ich byt w dużej mierze zależy także od sprzedaży gazet, gdzie publikowali w odcinkach swoje utwory. Owa świadomość, w której talent narracyjny łączy się z żyłką do handlu, mocno wpływała na ich warsztat pisarski. Historia literatury zatem to emocjonujące dzieje grzechu.

Bolesław Prus i masowa publiczność

Pożyteczny fragment, który znalazłem w znakomitej książce Edwarda Pieścikowskiego:

„Wspomniałem przed chwilą o dawnej, powiedzmy ‘klasycznej’, powieści odcinkowej; na temat jej związków z Lalką warto jeszcze parę słów powiedzieć. Bo oto już współcześni zauważyli tę parentelę, zarzucając zresztą Prusowi dobór postaci stereotypowych i sytuacji melodramatycznych. Istotnie, sporo takich stereotypów melodramatycznych łatwo w Lalce wskazać; może to więc nagromadzenie postaci ulubionych i sytuacji »mocnych« było autorskim ukłonem w kierunku publiczności masowej a czytającej przez wiele dni, tygodni, miesięcy”.

Otóż to! Arcydzieło polskiej powieści zostało zaprojektowane w taki sposób, żeby zaciekawić także zwyczajnego czytelnika (żądnego uczuciowych „smaczków”) i przemienić go w zagorzałego fana; być może słowo „miłośnik” pasowałoby tu jeszcze lepiej, wszak chodzi o romans.

Powieść odcinkowa, zapowiedź dzisiejszego serialowego szaleństwa, to był poligon, na którym prozaicy testowali skuteczność swoich literackich technik.

Pieścikowski, analizując powieści Prusa, skupia się bardzo często na tym, jak dany fragment mógł oddziaływać na odbiorcę. Polecam szczególnie te passusy, w których mowa jest o puentowaniu poszczególnych odcinków. Można odnieść wrażenie, że oglądamy kulisy kręcenia amerykańskich seriali, których ważnych elementem jest spektakularny cliffhanger.

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy