Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

14 grudnia 2017

NR 17 (Marzec 2017)

Klasyka w bibliotece
Przepis na sukces

0 87

Wydawać by się mogło, że biblioteki publiczne tworzą rodzaj ruchu oporu wobec rynkowych mechanizmów. Inaczej niż w przypadku tych prywatnych opierają się nie na własności, ale na wymianie – trudno wyobrazić sobie bardziej radykalną formę działalności. Postanowiłam sprawdzić, czy rzeczywiście obrót tych dóbr, jakim są zbiory biblioteczne, wygląda inaczej niż listy sprzedaży w księgarniach czy sklepach z książkami (tak stacjonarnych, jak i internetowych). Rynek książki kręci się wokół nowości (kręci, a nawet wiruje – tak szybko nowość przestaje być nowością, że spada z półki), a w bibliotekach?

W bibliotekach oczywiście też. Piszę „oczywiście”, choć jednak szkoda, jednak trochę żal, że fantazja o świecie alternatywnym, do którego pośpiech i parcie do nadążania nie mają wstępu, na razie zostaje tylko marzeniem. Nowości przyciągają czytelników i czytelniczki, to jasne – niby dlaczego miałoby być inaczej? Któż by nie chciał sprawdzić, czy rzeczywiście książka wychwalana wszem i wobec, książka, którą „mają wszyscy”, naprawdę jest taka dobra? „Żeby nie zostawać w tyle” – to przecież nie taka znowu zła zasada. 

Dzięki temu, że miałam szansę poznać pracownice i pracowników bibliotek z wielu miejsc w Polsce (było to możliwe dzięki stworzonemu przez Elżbietę Kalinowską programowi Dyskusyjnych Klubów Książki; prowadziłam szkolenia i warsztaty dla bibliotekarzy i bibliotekarek), łatwiej było sprawdzić, co w bibliotekach w sprawie klasyki się dzieje. 

Dzięki pomocy pań: Alicji Biesagi z Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Grodkowie, Lucyny Partyki z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Witolda Bełzy w Bydgoszczy, Joanny Chapskiej z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie i Małgorzaty Grodzickiej z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Witolda Gombrowicza w Kielcach udało się zebrać odpowiedzi na kilka pytań związanych z działaniem (lub nie) klasyki literackiej. Pytałam między innymi o to, jakie (i czyje) książki wypożyczane są najchętniej oraz czy biblioteki w szczególny sposób klasyką się zajmują, zwracają na nią uwagę czytelników i czytelniczek, zachęcają do wypożyczeń, może organizują dyskusje na ich temat. 

DKK to zainicjowany w 2006 r. projekt Instytutu Książki (a właściwie przez Elżbietę Kalinowską), którego celem jest promowanie aktywnego czytelnictwa. W 2007 r. powstało pierwszych 299 klubów, a w 2015 r. było ich już 1381 (i na tym nie koniec) – zarówno sprofilowanych, jak i bez profilu. Członkowie klubów spotykają się, by rozmawiać o wybranej wspólnie i przeczytanej książce. Moderatorami/moderatorkami są najczęściej bibliotekarze/bibliotekarki, ale nierzadko inicjatywę przejmują klubowicze.

Liczy się proza

Przede wszystkim tego, że w bibliotekach ważna jest proza (w dziale z nowościami królują powieści gatunkowe), literatura faktu i biografie. Poezja z jakiegoś tajemniczego powodu nie działa, a wydawać by się mogło, że to właśnie na nią będzie apetyt. Nakłady książek poetyckich są przecież niewielkie, więc biblioteczny obrót mógłby być nie taką złą szansą na ich poznawanie. Jednak mało kto chce korzystać z tej szansy, a przez to nowości (znowu!) poetyckich na listach zakupów raczej nie ma, niż są (skoro nie ma zapotrzebowania). Gorzej nawet: naznaczyć książkę mianem „poetyckiej”, to znaczy wydać na nią wyrok. „Poetyckie” kojarzy się z „niezrozumiałym”, „nieprzekładalnym”, „trudnym” – z niczym dobrym. Przy okazji pytań o klasykę okazało się, że poezja jest jeszcze poważniejszym wyzwaniem dla bibliotek: nie dość, że źle się kojarzy i nie wiadomo, jak się do niej zabierać, to jeszcze zwykle książki te są nieokazałe. Na rynku wydawniczym te solidne egzemplarze, jak podwójnie złożona kanapka, sprzedają się, bo wyglądają jak dobra inwestycja (solidny kawałek książki, opłacalny). Chudziny poetyckie, niechodliwe, gdzie mają szansę zabłysnąć, jeśli nie w bibliotece? Teoretycznie, bo w praktyce już niekoniecznie. Co zaskakujące, łatwiej uruchomić zainteresowanie współczesną poezją, przede wszystkim dzięki możliwości organizacji spotkania z samymi autorami (spotkania mogą pomóc). Ale co zrobić w sprawie twórczości tych, którzy już odeszli?
Praca w bibliotece do najłatwiejszych na pewno nie należy. 

Bywało, że odpowiadano mi pytaniem na pytanie, które zadałam, pisząc poprzedni tekst dla „Polonistyki”: Co to jest ta klasyka? 
I czym miałaby się różnić od kanonu szkolnego? W bibliotece jest przecież istotną częścią wypożyczonych książek. Różnicę widać dopiero w grupach wiekowych: uczniowie i uczennice czytają klasykę z listy lektur szkolnych, ponieważ muszą to robić, a dorośli czytają, bo mają na to ochotę. Z podsumowania ankiet wynika, że na klasykę zainteresowanie rośnie razem z wiekiem (uzna...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy