Zaproszenie do konfrontacji z lekturą – pomysły na upowszechnianie czytelnictwa w szkole

Innowacje polonistyczne

Praca z tekstem literackim w szkole XXI wieku musi wychodzić poza „omawianie lektur” i dociekanie, „co autor miał na myśli”. I nie chodzi tutaj tylko o nowe pomysły na rozczytanie uczniów, ale w ogóle o to, by uczniowie zechcieli dać się zaprosić do krainy zadrukowanych przestrzeni, by podjęli wysiłek samodzielnego spotkania ze słowem, kontekstem, środkami obrazowania językowego. Jak więc „złapać” uczniów na tekst literacki? Jak ożywić słowo, by zaczęło rezonować w młodych odbiorcach falą skojarzeń, samodzielnych myśli i chęcią dialogowania? Czy współczesna, zmieniająca się ustawicznie rzeczywistość i ta szkolna, i ta pozaszkolna, zaprasza uczniów do podejmowania wędrówek w głębiny książki, a w konsekwencji w jedną z najważniejszych podróży, w głąb samego siebie?

Odpowiedź na powyższe pytania jest uzależniona od tego, czy nauczyciel ma na uwadze trudności, z jakimi mierzy się młody człowiek, i w związku z tym szuka nowych sposobów na zbliżenie go do dzieła literackiego, czy też najważniejsze dla niego jest przekazanie wartości płynących z obcowania z dziełem literackim niezależnie od poziomu zainteresowania tym swoich uczniów. 

POLECAMY

Poniżej zaproponowane zostaną różnorodne pomysły zarówno na zbliżenie ucznia do dzieła literackiego, jak i na oswojenie tegoż dzieła, uczynienie go atrakcyjnym w oczach współczesnego młodego człowieka, który żyjąc w świecie obrazu, mierzy się z nie lada wyzwaniem, jakim jest nauczenie się, że świat literacki to nie tyle kraina, którą można spotkać w książkach, ile nade wszystko przestrzeń, którą każdy, niezalenie od wieku, może odnaleźć w sobie.

Odkryjmy tajemnice biblioteki

Wydaje się to najprostszą i oczywistą drogą, że czytanie lektur bardzo często ma związek z wizytą w bibliotece szkolnej i wypożyczeniem określonego woluminu. A gdyby tak odwiedziny w bibliotece potraktować jako swoiste wtajemniczenie, zbudować rytuał, zaskoczyć uczniów? Oto w porozumieniu z nauczycielem bibliotekarzem nauczyciel polonista instruuje swoich uczniów, by udali się po konkretną lekturę z nietypowym przedmiotem, np. łyżeczką. Następnego dnia na tych, którzy pamiętali i przyszli do szkoły z małą łyżeczką, czeka w bibliotece niespodzianka. Do każdej wypożyczonej lektury uczeń dostaje cukierka, ciasteczko, mały drops zawinięty w papierek wraz z jednym zdaniem, które pochodzi z tej książki. Dodatkowo uczeń słyszy z ust nauczyciela bibliotekarza zdanie zachęty, np.: „Czytanie jest pokarmem dla duszy, dla serca, życzę Ci smacznej lektury”. Oczywiście taki rodzaj inicjacji może podjąć sam nauczyciel polonista w klasie.

Biblioteka to często niezwykle tajemnicze miejsce, na półkach odnaleźć można książki sprzed wielu lat, w woluminach znaleźć można zapiski poprzednich pokoleń. Bardzo często jedna publikacja ma kilka wydań. Warto pokazać uczniom te różne wydania, zwrócić uwagę na ilustracje, rodzaj czcionki, światło między wersami, a nawet rodzaj papieru. Tym wprawnym czytelnikom, którzy pochłaniają książki w całości, prawdopodobnie nie sprawi różnicy książka z gęsto zadrukowanymi linijkami i niewielką liczbą ilustracji. Natomiast tym nieprzekonanym, niechętnym czy opornym czytelnikom wygląd książki, typografia, rodzaj i liczba ilustracji mogą pomóc w wytworzeniu pozytywnego pierwszego wrażenia i bardziej przyjaznego spojrzenia na lekturę.

W bibliotekach znajdują się zapisane wspomnienia szkoły w postaci kroniki, albumów czy też wideoteki. Może się tak zdarzyć, że autor książki odwiedził kiedyś daną placówkę albo pewien rocznik wystawił daną lekturę na deskach teatru szkolnego czy też został przygotowany happening na podstawie dzieła literackiego. Pokazanie dzieciom/młodzieży takich projektów, w których być może uczestniczyło ich starsze rodzeństwo, a nawet – sięgając dalej – rodzice, sprawia, że uczniowie uzyskają szerszy kontekst zdobywania wiedzy o książkach i różnorodnych doświadczeń w szkole. Wyjdą poza jednostkowe „tu i teraz”, czyli: „Dlaczego ja muszę to przeczytać?”, „Dlaczego akurat ta książka?”, „Po co mi to czytanie?”, i być może doświadczą, czym jest uczestnictwo w kulturze, tradycja, przekazywanie uniwersalnych wartości z pokolenia na pokolenie.
 

Weronika Kajkowska


Wpatrzeni w gwiazdy 
Myślimy 
Kim tak naprawdę jesteśmy 
Co robimy
Dokąd zmierzamy
Wpatrzeni w gwiazdy 
Układamy 
Wszystkie poplątane myśli
 Które za dnia 

Są jednym kłębkiem 
Wpatrzeni w gwiazdy
Odnajdujemy samych siebie 
Myśląc 
Układając 
Tęskniąc
Odnajdujemy spokój 
Odnajdujemy siebie 
Odnajdujemy prawdę 
Kiedy jesteśmy 
Wpatrzeni w gwiazdy

Spotkajmy się 
U wybrzeży 
Niech spienione fale 
Ukażą nam kierunek
 Zanim każde z nas 
Ruszy w swoją stronę 
Spotkajmy się 
U wybrzeży


Poszukajmy nowych kontekstów

A gdyby tak rozpocząć czytanie nie od książki, ale od spotkania z twórcą, od rozmowy z osobą, która zafascynowana jest autorem danej lektury, albo od wyjścia ze szkoły, a nawet od wycieczki? Rzeczywistość ostatnich dwóch lat udowodniła, że spotkania poza szkołą możliwe są na dwa sposoby: ten, który znany jest od czasów sprzed pandemii, czyli spotkania, wyprawy w rzeczywistość pozaszkolną, oraz ten odkryty, wirtualny, w którym bardzo łatwo zaprosić gościa lub odbyć wycieczkę na falach internetu. 

Korzystając z bogatych zasobów internetu, można odsłuchać nagrane audycje, wykłady czy spotkania autorskie albo zaprosić „na żywo” gościa. W popularnych mediach społecznościowych odnaleźć można akcję „Zaproś mnie na swoją lekcję”. Jest to oddolna inicjatywa nauczycieli, zapoczątkowana przez dwie polonistki Irminę Żarską i Magdalenę Krajewską, które zaczęły zapraszać się nawzajem na zdalne lekcje, by urozmaicić uczniom ten pierwszy trudny czas, gdy wszyscy dopiero uczyli się funkcjonowania w nowej rzeczywistości. Ten zabieg okazał się na tyle interesujący dla uczniów w Tucznie i w Redzie, gdzie uczą, że podzieliły się swoim pomysłem z innymi nauczycielami. W ten sposób rozpoczął się arcyciekawy projekt edukacyjny, który swym zasięgiem objął chętnych nauczycieli i pasjonatów, którzy zechcieliby podzielić się swoimi talentami z uczniami. Taka nauka przez przeżywanie i gromadzenie wrażeń może rozniecić ciekawość niejednego ucznia.

Z kolei wizyta na rzeczywistej wystawie, z oprowadzaniem kuratorskim, a może nawet uczestnictwo w wernisażu bądź finisażu, spotęgują bezpośrednie doświadczenia i zachęcą do otworzenia książki. Co to może być za wystawa? Na przykład Pod powierzchnią. Świat ilustracji Joanny Concejo, którą do początku kwietnia 2022 r. można obejrzeć w Gdańsku. Jest to jedna z najbardziej znanych i cenionych na świecie ilustratorek książek obrazkowych, picturebooków, które zdobywają coraz większe uznanie również w naszym polskim świecie książek. Czy uda im się zadomowić w polskiej szkole? Wiele zależy od nauczycieli, którzy dopuszczą do świata literackiego te wielowymiarowe dzieła, w których minimalistyczna, ale pojemna treściowo warstwa literacka splata się ze światem ikonicznym, pełnym symboli, dopowiedzeń, otwarcia na dialog.
 

Mówili 
Cicho 
Niepewnie 
Powoli 
Patrząc na 
Nadchodzący poranek 
Mówili 
Cicho 
Niepewnie 
Powoli 
Poznając nową 
wizję jutra 
Mówili 
Cicho 
Niepewnie 
Powoli 
Obawiając się 
Co przyniesie dzień
Mówili 

Więcej 
Dalej 
           Ciężej             
Znając 
Powody i skutki 
Mówili 
Więcej 
Dalej 
Ciężej 
Nie znając 
Recepty 
na upadek 
Mówili 
Do mnie 
I do wszystkich 
A teraz 
Ja mówię 
Cicho 
Niepewnie
Powoli


Otwórzmy się na obraz i słowo

Picturebooki, książki obraz(k)owe, coraz częściej pojawiają się w polskich szkołach, gdyż wartość tych dzieł sztuki zaczynają doceniać zarówno nauczyciele, jak i uczniowie. Dla jednych i drugich spotkanie z ikoną i słowem, które we wzajemnym dialogu oplatają opowieść w doznania, przemyślenia i otwarcie na dialog, jest wartościowe i intrygujące. Gdy nauczyciel raz spróbuje popracować z książką obrazkową na swoich lekcjach i dozna swoistego fenomenu, otwarcia wyobraźni uczniów, będzie częściej stosował tego typu narzędzia, które rozwijają i kompetencje językowe, i umiejętności intrapersonalne, czyli coraz głębsze poznania siebie.

Przykładem książki otwierającej jest dzieło Wisławy Szymborskiej Miłość od pierwszego wejrzenia. Wiersz został napisany w postaci leporello – książki harmonijki. Oznacza to, że czytając go, można rozłożyć książkę w sali bądź innej przestrzeni szkoły i na zasadzie przechodzenia od strony do strony wczytać się w poszczególne wersy, poobcować z ilustracjami – obrazami.

Z kolei znana od dzieciństwa baśń Czerwony Kapturek nabiera nowego wymiaru w wersji osadzonej we współczesności i ilustracjach Roberto Innocentiego. Jak czytamy, „Zabawki mogą dawać radość. Ale dobra baśń jest magiczna. […] Można się w nie wpatrywać bez końca, ale i tak nigdy naprawdę nie wiadomo, co się stanie dalej”. Ta zaskakująca historia zaprasza wprost czytelników do opowiedzenia się po jednym z dwóch możliwych zakończeń podanych w lekturze, a nawet wymyślenia swojego: „Pamiętacie, co jest najważniejsze w...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy