Wiersze na sznurku do prania,

czyli o niekonwencjonalnych sposobach omawiania poezji

Horyzonty polonistyki

Żyjemy w XXI wieku, w czasie zdominowanym przez cyfry, w epoce rozwoju techniki, w okresie rosnącego PKB. Można by odnieść wrażenie, że nie ma w tym świecie miejsca na poezję, że nie jest ona potrzebna. Nic bardziej mylnego. Zgodnie z myślą Leopolda Staffa „poezji trzeba w czasach, / gdy wcale jej nie trzeba”. Musi być coś, co wskaże drogę, uwrażliwi, odkryje przed nami piękno (czasami brzydotę), co oderwie od liczb. Te i inne funkcje będzie pełniła właśnie poezja. Jedno ustalone – poezja jest potrzebna! Warte rozpatrzenia są jeszcze dwie kwestie: po co nam ona tak naprawdę? I jak z nią postępować? Jak omawiać wiersze, by nie stały się jedynie „opcją do wyboru na egzaminie”?

W każdej sytuacji, zanim ruszymy w drogę, dobrze znamy jej cel. Nie inaczej jest w pracy z poezją. Zanim zaczniemy omawianie wierszy z uczniami, zadajmy sobie pytanie, po co to robimy? Tak naprawdę od tego zależy dobór metod pracy z tekstem lirycznym. Jeśli zajmujemy się wierszami tylko ze względu na potrzeby egzaminacyjne, wybieramy krótszą i prostszą drogę. Pozbawiamy wówczas uczniów wielu ważnych doznań i nie pozwalamy na to, by odkryli zalety słowa poetyckiego, a trzeba zaznaczyć, że jest ich wiele.

POLECAMY

Prawdę mówiąc, są one niezliczone. Poezja pozwala na „wyzwolenie na lekcji energii psychicznej dzieci i młodzieży, rozwój zdolności poznawczych, wykształcenie umiejętności samodzielnego, logicznego i krytycznego myślenia”1. Poza tym dzięki niej możemy „zastanowić się nad światem, nad przyrodą, nad człowiekiem, skupić się wewnętrznie, przekroczyć banalność, odkryć komplikację znaczeń, przeżyć coś, poddać się nastrojowi […], rozwinąć wyobraźnię, wyrwać się z rutynowych skojarzeń, przekroczyć granice nieprzekraczalne w opisie rzeczy i ludzi, zobaczyć, jak funkcjonuje słowo, jak się przeistacza, nakłada na siebie, podporządkowuje rytmowi, jak tworzy figury, jak tańczy lub rusza się niemrawo i jak te wszystkie zabiegi wpływają na rozumienie i przeżywanie tekstu”2.Korzystając w pełni ze słowa lirycznego, dotykamy istotnych sfer: sfery intelektu, sfery uczuć, sfery imaginacji oraz sfery tworzywa3

W ten sposób zostało ustalone drugie – po co tak naprawdę poezja? Po to, by pozwolić uczniowi odkrywać, zastanowić się, wyobrazić sobie, poznać, jak funkcjonuje słowo i (nie bez powodu wymienione na końcu) nie dać się zaskoczyć na egzaminie. 

Do rozpatrzenia pozostaje trzecia kwestia: jak omawiać wiersze, by pogodzić wszystkie powyższe cele? Cytowany wcześniej Stanisław Bortnowski porównuje pracę nad wierszem z pracą z wierszem, dostrzegając w nich liczne analogie. Uważa on, że „praca z poezją powinna się także rodzić z natchnienia, z jakiegoś arcydziwnego, arcyszaleńczego, arcymądrego pomysłu. Lekcja z poezji to jakby tworzenie sytuacji lirycznej, ucieczka z normalnego świata w kierunku innej wyobraźni”4. Jest wiele sposobów na to, by lekcja, na której omawiany jest wiersz, nie była nudna. Poniżej przedstawię liczne propozycje pracy z tekstem lirycznym, zaczynając od metod najbardziej konwencjonalnych.56

...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy