Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki

16 lipca 2018

NR 25 (Lipiec 2018)

Wiersze na sznurku do prania,
czyli o niekonwencjonalnych sposobach omawiania poezji

0 28

Żyjemy w XXI wieku, w czasie zdominowanym przez cyfry, w epoce rozwoju techniki, w okresie rosnącego PKB. Można by odnieść wrażenie, że nie ma w tym świecie miejsca na poezję, że nie jest ona potrzebna. Nic bardziej mylnego. Zgodnie z myślą Leopolda Staffa „poezji trzeba w czasach, / gdy wcale jej nie trzeba”. Musi być coś, co wskaże drogę, uwrażliwi, odkryje przed nami piękno (czasami brzydotę), co oderwie od liczb. Te i inne funkcje będzie pełniła właśnie poezja. Jedno ustalone – poezja jest potrzebna! Warte rozpatrzenia są jeszcze dwie kwestie: po co nam ona tak naprawdę? I jak z nią postępować? Jak omawiać wiersze, by nie stały się jedynie „opcją do wyboru na egzaminie”?

W każdej sytuacji, zanim ruszymy w drogę, dobrze znamy jej cel. Nie inaczej jest w pracy z poezją. Zanim zaczniemy omawianie wierszy z uczniami, zadajmy sobie pytanie, po co to robimy? Tak naprawdę od tego zależy dobór metod pracy z tekstem lirycznym. Jeśli zajmujemy się wierszami tylko ze względu na potrzeby egzaminacyjne, wybieramy krótszą i prostszą drogę. Pozbawiamy wówczas uczniów wielu ważnych doznań i nie pozwalamy na to, by odkryli zalety słowa poetyckiego, a trzeba zaznaczyć, że jest ich wiele.

Prawdę mówiąc, są one niezliczone. Poezja pozwala na „wyzwolenie na lekcji energii psychicznej dzieci i młodzieży, rozwój zdolności poznawczych, wykształcenie umiejętności samodzielnego, logicznego i krytycznego myślenia”1. Poza tym dzięki niej możemy „zastanowić się nad światem, nad przyrodą, nad człowiekiem, skupić się wewnętrznie, przekroczyć banalność, odkryć komplikację znaczeń, przeżyć coś, poddać się nastrojowi […], rozwinąć wyobraźnię, wyrwać się z rutynowych skojarzeń, przekroczyć granice nieprzekraczalne w opisie rzeczy i ludzi, zobaczyć, jak funkcjonuje słowo, jak się przeistacza, nakłada na siebie, podporządkowuje rytmowi, jak tworzy figury, jak tańczy lub rusza się niemrawo i jak te wszystkie zabiegi wpływają na rozumienie i przeżywanie tekstu”2.Korzystając w pełni ze słowa lirycznego, dotykamy istotnych sfer: sfery intelektu, sfery uczuć, sfery imaginacji oraz sfery tworzywa3

W ten sposób zostało ustalone drugie – po co tak naprawdę poezja? Po to, by pozwolić uczniowi odkrywać, zastanowić się, wyobrazić sobie, poznać, jak funkcjonuje słowo i (nie bez powodu wymienione na końcu) nie dać się zaskoczyć na egzaminie. 

Do rozpatrzenia pozostaje trzecia kwestia: jak omawiać wiersze, by pogodzić wszystkie powyższe cele? Cytowany wcześniej Stanisław Bortnowski porównuje pracę nad wierszem z pracą z wierszem, dostrzegając w nich liczne analogie. Uważa on, że „praca z poezją powinna się także rodzić z natchnienia, z jakiegoś arcydziwnego, arcyszaleńczego, arcymądrego pomysłu. Lekcja z poezji to jakby tworzenie sytuacji lirycznej, ucieczka z normalnego świata w kierunku innej wyobraźni”4. Jest wiele sposobów na to, by lekcja, na której omawiany jest wiersz, nie była nudna. Poniżej przedstawię liczne propozycje pracy z tekstem lirycznym, zaczynając od metod najbardziej konwencjonalnych.56

Sami niejednokrotnie przekonaliśmy się, że przez działanie uczymy się najwięcej. Również na lekcjach z poezją pozwólmy uczniom się zaktywizować. Pogadanka heurystyczna w tym momencie już nie wystarcza i nie pozwoli osiągnąć wspomnianych wcześniej celów należących do czterech sfer, ponieważ „to nie uczeń stawia problem, zmuszamy go do myślenia w określonym kierunku i osłabiamy u niego pęd do pytań”. A gdyby tak pozwolić jemu samemu zadawać pytania do tekstu? Warto wówczas podkreślić, aby zwrócił on uwagę na kształt utworu, dobór słów i środków artystycznych. Pozwól-
my uczniom odkrywać! Niech sami szukają w tekście odpowiednich określeń, niech grupują je (na przykład na lekcji, na której omawiamy Fortepian Szopena Cypriana Kamila Norwida poprośmy uczniów, by „wypisali wszystkie określenia odnoszące się do postaci kompozytora i do jego muzyki,
podzielili je w zależności od sensu, jaki niosą”). W ten sposób, na podstawie własnych notatek, uczniowie sami odkryją sens utworu romantyka. Na lekcjach, na których pracujemy z poezją, możemy również rozdać uczniom zestaw poleceń do tekstu, w których będziemy prosić – na przykład – o podkreślenie powtarzających się form, o wynotowanie jakichś sformułowań, o policzenie konkretnych określeń. Dopiero wtedy zapytajmy, czemu służą te powtórzenia, sformułowania, wskazane określenia? Aby wykonać polecenia, uczeń kilka razy przeczyta tekst, będzie badaczem. Przy zastosowaniu pogadanki 
heurystycznej nie ma on na to czasu.

Myślę, że ze słowem poetyckim dobrze jest pracować w grupie. Taka forma ma wiele zalet, między innymi: uczniowie dbają o to, by wynik ich pracy był najlepszy, samodzielnie myślą, krytykują, wyciągają wnioski, wypowiadają się w sposób nieszablonowy, ośmielają się, opanowują selekcję materiału, jego systematyzację, uczą się elastyczności myślenia, swobody formułowania sądów, szacunku dla poglądów innych, umiejętności argumentacji7. Zapewne więcej zauważają i uczą się od siebie. Dobrze tą pracą kierować, na przykład rozdając grupom polecenia lub pytania do tekstu. Można uczniów poprosić, by 
w zespołach ułożyli pytania do wiersza, na które odpowie inna grupa. 

Kolejnym sposobem na to, by uczniowie na lekcji z poezją naprawdę pracowali z nią, jest wynotowywanie słów kluczy, pól semantycznych. Wówczas lekcja wyglądałaby tak: 

  • dwukrotnie czytamy uczniom wiersz, 
  • prosimy, by zapisali z pamięci te wyrazy, które wystąpiły w tekście, 
  • prosimy, by sprawdzili z tekstem, które słowa są niesłusznie zapisane, 
  • prosimy o klasyfikację słów zgodnie z zasadą przez nas wskazaną, 
  • prosimy o wybranie kilku słów (określamy dokładnie ilu), które są najistotniejsze dla sensu wiersza8.

Możemy poprosić uczniów o przekształcenie wiersza w opowiadanie bez metafor. Wtedy bez problemu odkryją, o czym on jest9. Do działania zachęcimy również prośbą o przedstawienie tekstu utworu, jakby był ujęciami filmowymi. Albo idźmy dalej i poprośmy o propozycję scenopisu wideoclipu do danego wiersza10.

Stwórzmy z uczniami metaplan. Tak zrobiły Grażyna Knapik i Iwona Sznicer-Gałkowska – autorki książki Lekturowe (wy)bryki11. Zastosowały tę metodę do omówienia wiersza Czesława Miłosza pod tytułem Campo di Fiori. Dzięki temu uczniowie mogli sami zgromadzić argumenty (Jak jest? Jak powinno być?), rozwiązać problem (Dlaczego tak nie jest, jak powinno być?), wyciągnąć wnioski. 

Zaktywizować uczniów możemy również, tworząc z nimi mapę mentalną, której część centralną zajmie tekst wiersza. Od poszczególnych jego elementów prowadzimy strzałki, pod którymi robimy opis wyrazu, wersu, środka artystycznego, motywu itp. (bezcenna jest przy tej metodzie tablica interaktywna). Inspirująca dla stosujących ten sposób omawiania wierszy mo...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy