Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

10 kwietnia 2018

NR 22 (Styczeń 2018)

Romantyczne początki Hollywood

0 258

Romantyzm nie jest tym, czym myślicie, że jest. Ale żeby to poczuć, trzeba obudzić w sobie zupełnie inną wrażliwość, trzeba włączyć niestandardowy tryb lektury. Trzeba wcielić się w…

Okiem producenta

Literatura się starzeje. Nawet arcydzielna.

Przykładowe zadanie. 
Przeczytajcie raz jeszcze Konrada Wallenroda, ale tak jakbyście mieli „przerobić” go na emocjonujący film: z tragicznymi bohaterami, punktami zwrotnymi, sugestywną scenerią, ostrym montażem, twistem, erotycznym wątkiem…

To, co kiedyś ekscytowało pojedynczych czytelników i szeroką publiczność, dzisiaj zazwyczaj nudzi, drażni, śmieszy. Przypomnijmy sobie chociażby takie bestsellery, jak Cierpienia młodego Wertera czy Giaur, hity wydawnicze, które błyskawicznie rozeszły się w imponujących – jak na tamte czasy – nakładach. 
Nie będę wnikać w przyczyny takiego stanu rzeczy, który – niestety – może tylko się pogłębiać. Chciałbym przede wszystkim pomóc w lepszym skomunikowaniu się z romantyzmem. Z romantyzmem, czyli epoką najważniejszą, prekursorską, ciągle – mimo wszystko – niezwykle aktualną.

Dlatego też proponuję zmianę optyki. Wcielmy się w czytelnika kreatywnego! 

Żyjemy w dobie remiksów, remaków, spin-offów, przeróbek, adaptacji – czas zatem sprzyja tego rodzaju eksperymentom. 

Dzisiaj lektura powinna być kreatywna. Powinna skutkować własną twórczością – choćby „youtuberską”. 

Chodzi mi zatem o to, żeby w trakcie lektury tropić potencjał rozrywkowy tkwiący w książkach romantycznych twórców, żeby szukać dobrych pomysłów na wciągającą fabułę, fascynujących bohaterów, klimatyczną scenerię.

Ja tak właśnie robię. Czytam, żeby się inspirować, podglądać cudzy warsztat, testować różne rozwiązania technicznych problemów.

Z mojej lektury wynika, że romantycy byli niezwykle sprawnymi uwodzicielami. Doskonale widzieli, jak pisać, żeby przyciągać uwagę i brawurowo nią sterować.

Błąd moich nauczycieli od języka polskiego. Pytali uczniów, co znaczy dany wiersz, co autor tamtej powieści miał na myśli, zamiast dociekać, jak tekst działa, oddziałuje, jakie reakcje wzbudza w nas. 

Komercyjny potencjaL romantyzmu

Początki romantyzmu zazębiają się z początkami kultury masowej, o której mówi się, że jest „przemysłem rozrywkowym” dostarczającym rzeszom odbiorców przyjemne czy nawet rozkoszne doświadczenia.

To nie przypadek. To ważna zależność. 

Posłuchajmy specjalistów.

Paul Valéry: „Rzecz w tym, że wszyscy lub niemal wszyscy romantycy byli zatruci legendami i historią – równie im obojętnymi w swej istocie, jak podniecającymi i uwodzicielskimi od zewnątrz. Najwięksi z nich wloką za sobą zbroje, czapraki, różańce i nargile, całą tę rekwizytornię teatralną i karnawałową, oraz kolekcję idoli, dusz absurdalnych i naiwnie przesadnych, które podają za swoje i rozpalają, jak mogą. Prawdziwy romantyk jest przede wszystkim aktorem. Udawanie, przesada (czyli udawanie uzyskane przez natężenie wyrazu, łatwizna, w jaką popadają ci, którzy chcą natychmiast wywołać wrażenie, są grzechami tego okresu” (pogrubienie – M.L.).

José Ortega y Gasset: „Ta muzyka porusza nas do głębi, wyciska z oczu łzy i pogrąża nas w miłosnym zapamiętaniu. Od Beethovena do Wagnera cała muzyka jest melodramatem. (…) Romantyk polował z przynętą, wykorzystywał w sposób nieuczciwy miłosne zapędy ptaka, by weń wpakować ładunek śrutu. Sztuka nie może polegać na psychicznej zaraźliwości, ponieważ zarażanie się stanami psychicznymi jest aktem nieświadomym, a sztuka powinna być uosobieniem jasności, powinna stanowić apogeum pracy intelektu. Z punktu widzenia estetyki łzy i śmiech są zwykłym oszustwem. (…) Przyjemność, jaką wzbudzała sztuka romantyczna, niewiele miała wspólnego z jej treścią” (pogrubienie – M.L.).

Z tego typu komentarzy, jakże jadowitych!, można by sporządzić obszerny akt oskarżenia, z którego wyłoni się podejrzana figura.

Figura cynika, który za pomocą aktorskich sztuczek wzbudza w ludziach emocje i dzięki temu skutecznie sprzedaje swoje historie.

Czy jest prawdziwa? 

No cóż, według mnie romantyk to artysta, który miał w sobie coś z marketingowca. Wiedział, że kluczem do sukcesu są:

  • oryginalny wizerunek własnej osoby;
  • modne, aktualne, pokupne gatunki;
  • emocje, które trzeba umiejętnie zaprojektować, a potem skutecznie zaszczepić w duszy odbiorcy.

Ale...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy