Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

15 grudnia 2017

NR 18 (Maj 2017)

Powieść to rodzaj filmu
Część 2

0 90

W poprzednim numerze omówiłem dwa sposoby na przykucie uwagi czytelników: ostre cięcia i mikrozwroty. Teraz chciałbym poruszyć kolejny sposób, którego celem jest skuteczne odwołanie się do potrzeb odbiorcy uzależnionego od obrazów. Nazwijmy go tak: pisanie kamerą.

Autor prowadzi narrację tak, jakby operował kamerą, dzięki czemu w czasie lektury łatwo możemy zwizualizować sobie treść i odnieść wrażenie, że oglądamy film albo serial.

Siergiej Eisenstein czyta Puszkina

Eisenstein to radziecki reżyser, który uprzytomnił mi jako pierwszy, że romantyczni poeci byli znakomitymi filmowcami – w zakresie scenografii, oświetlenia, dźwięku, operowania kamerą, montażu itd. Przedmiotem jego inspirujących analiz była między innymi twórczość Aleksandra Puszkina.

„Zdumiewająca jest u niego selekcja detali – czytamy w jednym z esejów. – Zdumiewająca ich charakterystyka ujęta w kolejnych kadrach; ściślej mówiąc – jeśli pisze on zdanie, to wiadomo, czy ramka obrazu-kadru odcina nogi człowieka, czy odcina jego ręce, jeśli zaś ręce są ukazane, wiadomo również, jak się zachowują. Można nie widzieć ramek kadru, ale są dane, według których można je odróżnić” [podkreślenia moje – M. L.].

Pójdźmy zatem tropem, z którego wynika, że Puszkin w trakcie literackiej roboty z sukcesem używa poetyki planów filmowych.

„Weźmy jeden fragment Połtawy” – zachęca nas Eisenstein. – Króciutki, lecz niezmiernie charakterystyczny! Mianowicie – ucieczkę Marii”.

Oto ów fragment.

„I nikt nie wiedział, jak i kiedy / zniknęła. Tylko rybak jeden / Słyszał w tę noc tętent rumaka, / Kobiecy szept i głos Kozaka, (…)”.

Komentarz: „Wyrażono tu absolutnie wszystko, co jest potrzebne, przy czym mamy tylko trzy dźwięki: tętent rumaka, kobiecy szept i głos Kozaka”.

Dalej cytuje Eisenstein następujący dwuwers: „I wczesnym rankiem podków osiem / Widziano odciśnięte w rosie”.

Teraz pojawia się bardziej rozbudowany komentarz: „Ten mały urywek w pełni ilustruje ucieczkę i porwanie Marii, przy czym najpierw zdarzenie to akcentują tylko trzy dźwięki, a dopiero potem rezultat. Mamy rosę na łące, sugerującą wczesny ranek oraz ‘ślad ośmiu podków’, a więc nic innego jak zbliżenie filmowe. Jest wzór najwyższej „lapidarności”.

Wniosek? Wszystko jest tu precyzyjnie obliczone, a efektem są wyra...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy