Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

15 maja 2018

NR 24 (Maj 2018)

Powieść poetycka, czyli pocisk

0 11

Dzisiaj nudzi. Czytamy ją ze szkolnego obowiązku, ziewając przy tym przeciągle i raz po raz gubiąc wątek. A przecież w pierwszej połowie dziewiętnastego wieku była elektryzującym i jednocześnie niezwykle popularnym gatunkiem

O czym mowa? O powieści poetyckiej, czyli formacie, który okazał się płodny w bestsellery.

Historycy literatury przypominają, że Korsarz, jej spektakularna realizacja, sprzedała się w ciągu jednego dnia w 10 tys. egzemplarzy.

Taki wynik do dzisiaj zapiera dech w piersiach i każe dzisiejszych publicystów zapytać, co jej autor – George Byron – wiedział o publiczności literackiej, że potrafił ją tak skutecznie zahipnotyzować.

Jakąkolwiek damy odpowiedź, jedno jest pewne: powieść poetycka działała niekiedy jak pocisk. Krótka, zwarta, nabita straszliwymi emocjami – z wielką mocą wbijała się w umysły odbiorców.

W pierwszym odcinku niniejszego cyklu cytowałem José Ortegę 

Gasseta, który – charakteryzując romantyków – napisał między innymi takie słowa: „Romantyk polował z przynętą, wykorzystywał w sposób nieuczciwy miłosne zapędy ptaka, by weń wpakować ładunek śrutu”.

W przypadku powieści poetyckiej ta strzelecka metafora jest zaskakująco adekwatna. Byron, wielki celebryta tamtych czasów, trafiał swoimi utworami niezwykle celnie do serc, umysłów i ciał czytelników, podpowiadając nam przy okazji, że na literaturę można spojrzeć jak na wyrafinowaną „sztukę walki” (o uwagę).

Milosc, zazdrosc, zabojstwo

Przyznaję, mnie też nudziły powieści poetyckie. 

I to jeszcze niedawno. Sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy parę lat temu przeczytałem tekst Siergieja Einsensteina o Puszkinie jako wybitnym operatorze kamery. Ów reżyser, analizując pewien poemat rosyjskiego poety, dowodził, że można 
go bardzo łatwo przełożyć na język obrazów, na język kadrów. 

To był bardzo inspirujący koncept – poemat jako zwiastun filmowego widowiska.

Zaintrygowany zastosowałem tę technikę lektury do innych twórców romantycznych, przede wszystkim Byrona i Mickiewicza. W efekcie zacząłem skupiać się głównie na ich wizualnym wymiarze.

Krótko mówiąc, zacząłem oglądać ich dzieła.

Dzięki temu odkryłem niesamowity potencjał powieści poetyckiej, którą teraz postrzegam jako prototyp emocjonującego blockbustera.

I ilekroć przeszukuję listę filmów oraz seriali na Netflixie, przypominam sobie o Giaurze Byrona, który stanowi szokującą historię miłosną.

Obrazy

Byron jako kamerzysta ma słabość do zbliżeń, które zapadają w pamięć, wzbudzają emocje albo odgrywają rolę metafor. 

Jeden przykład. Scena, w której Leila zawinięta w wór zostaje wrzucona do zatoki: „Ciężko plusnęło – o powoli tonie – / Rozstąpiły się wokoło szklane błonie, / Zważałem ciężar: dziwnie mi się zdało – / Ruszył się – pewnie morze nim ruszało. /
/ Może to było...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy