Dołącz do czytelników
Brak wyników

W dobrym guście

28 listopada 2017

NR 5 (Marzec 2015)

Mazolewski i jego Polka tour

0 54

Zaskoczyła mnie ogromna liczba osób oczekujących na koncert. Mazolewski Quintet – czy to wystarczy, by sprzedać wszystkie bilety? Czy tytuł Polka okazał się aż tak chwytliwy? Publiczność zdawała się przygotowana do koncertu. Robiła wrażenie, że wie, czego się spodziewać i czego oczekiwać.

W centrum Kultury Zamek w Poznaniu 12 lutego br. w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu odbył się koncert zespołu Mazolewski Quintet, będący częścią trasy koncertowej Polka tour promujący płytę Polka. Wojciech Mazolewski, znany przede wszystkim jako lider zespołu Pink Freud, był również muzycznym partnerem wielu znanych muzyków polskich i zagranicznych, m.in. Pete’a Warehama, Dennisa Gonzalesa, Tima Berne, Tomasza Stańko, Johna Zorna, Petera Kowalda, Tymona Tymańskiego, Jerzego Mazzolla, Olo Walickiego, Andrzeja Smolika, Mikołaja Trzaski, Marcina Maseckiego, Wojtka Waglewskiego, Lecha Janerki, Fisza, Emade. Zajmuje się również tworzeniem muzyki filmowej i teatralnej. Ponadto prowadzi autorską audycję w Polskim Radio oraz w Chilli Zet. Według „Gazety Wyborczej”: 
„Mazolewski zredefiniował jazzową formęi nadał jej nowoczesny kształt oraz otworzył słuchacza na, do tej pory uznawaną za hermetyczną, odmianę muzyki. Oswoił jazz i wprowadził go na listy przebojów, telewizyjne ekrany oraz... łamy prasy popularnej”.

Polka 

Samo powstanie płyty stanowi ciekawostkę. Została nagrana i wyprodukowana w specjalnie przygotowanym do tego celu, w pełni analogowym studiu Radio Gdańsk. W podobny sposób rejestrowano sesje Milesa Davisa czy Beatlesów w latach 50. i 60. XX w.: zespół nagrywał wszystko w jednym pomieszczeniu, w czasie rzeczywistym, bez poprawek i ingerencji również na etapie postprodukcji. 

Płytę promuje singiel Get Free, który znalazł miejsce w notowaniu Listy Przebojów Programu Trzeciego. Wojtek Mazolewski nowe kompozycje określił jako efekt poszukiwań odpowiedzi na pytanie „Jaka jest Polka w świecie?” oraz wyraz hołdu dla kobiecości. 

 

Zabrzmiały pierwsze surowe i chropowate dźwięki piana Wurlitzera w duecie z kontrabasem. W ten sposób koncert rozpoczął się jakby od nabrania powietrza. Spokojny, melancholijny świat dźwięków grany ad libutum.

 

Utwory, których najchętniej słucham z tej płyty, prezentują to, co w tych kompozycjach najlepsze. Melodyjność, energię, kreatywność, formę, a wszystko to zbudowane z prostych i zwięzłych następstw harmonicznych...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy