Dołącz do czytelników
Brak wyników

Konkursy, konkursy…
Sposób na aktywizację uczniów czy kula u nogi polonistów?

Artykuły z czasopisma | 11 grudnia 2017 | NR 13
250

Sezon konkursów za nami, ale warto zastanowić się nad ich rolą w szkolnej rzeczywistości, poddać krytycznej refleksji ich celowość i przydatność w edukacji polonistycznej, a szerzej humanistycznej i społecznej. Poniższe refleksje są uwagami praktyka, który pozostawił za sobą wiele konkursowych doświadczeń, i to one uprawniają go do krytycznego spojrzenia, ale mogą okazać się także pomocne tym wszystkim, dla których konkursowa materia nie jest jeszcze rozpoznana i oswojona.

Często zaczyna się tak. Do nauczyciela przychodzi dyrektor szkoły i wręcza mu informację o konkursie. Naturalną koleją rzeczy jest rozpoznanie. Jeśli konkurs jest sprawdzony, przyjmujemy informację z wdzięcznością, niejednokrotnie sami wyprzedzamy działanie dyrektora, przeszukując strony internetowe w poszukiwaniu zapowiedzi ulubionego, uznanego konkursu. Gdy z konkursem stykamy się po raz pierwszy, długo rozważamy zasadność przystąpienia do niego. Wielu z nas zaskakuje przełożonego informacjami o konkursie wyszperanym w przepastnych zasobach internetu lub zasłyszanym od zaprzyjaźnionych polonistów. Informacji pochodzących z rożnych źródeł jest tak wiele, że zwykle długo je przetwarzamy. Kiedy wreszcie uznamy celowość udziału w konkursowych zmaganiach, podążamy do naszych uczniów i przekazujemy im wieści. Reakcja? Także podobna. Zgłaszają się jednostki, często nie te, u których dostrzegamy zasób możliwości lub materiał do kształtowania. Jak sobie radzić z niemocą, jak przekonać uczniów i siebie do zmiany utartych schematów i przyzwyczajeń?

A może być inaczej. Podstawą każdego działania nauczyciela, a tym samym ucznia, jest odpowiednia motywacja. Jeśli potrafimy ją wzbudzić, jesteśmy w stanie wiele zdziałać. Podstawowym kłopotem w budowaniu skutecznej motywacji jest niejednokrotnie brak świadomości i realności celów, które wyznacza idea konkursu. Jeśli uczeń i nauczyciel otrzymują jasny komunikat dotyczący zakresu tematycznego konkursu, jeśli nie jest ów zakres zbyt szeroki, istnieje większe prawdopodobieństwo, że zechcą podjąć się trudu udziału w konkursie. Bo przecież jasno trzeba to powiedzieć – jeśli decydujemy się na udział, czeka nas ciężka praca przygotowania do konkursowych zmagań. Jedynie zaangażowanie nauczyciela jest warunkiem zaangażowania ucznia. Innej drogi nie ma. Nie od dziś wiadomo, że przykład idzie z góry. Stąd wyłania się jeszcze jedna myśl – ograniczenie, a może szansa. Czy konkurs ma motywować jedynie uczniów wybitnie uzdolnionych w danej dziedzinie, czy może powinien być adresowany także do tych uczestników, którzy rzetelną pracą są w stanie pokonać własne ograniczenia i osiągnąć sukces? Jestem zwolenniczką tej drugiej możliwości. Owszem, uważam, że konkurs powinien mieć walor różnicujący, wszak trzeba wyłonić laureatów. Jeśli jednak poprzeczka jest ustawiona tak wysoko, iż tylko nieliczni, wybitni uczniowie są w stanie pokonać kolejne etapy, to udział w takim doświadczeniu ma moc demotywującą i na pewno wpłynie negatywnie na uczniowską aktywność. Młody człowiek w kolejnym konkursie po prostu nie wystartuje. Do takich refleksji skłania mnie wieloletnie doświadczenie udziału uczniów w Wojewódzkim Konkursie Przedmiotowym z Języka Polskiego. Bywały lata, kiedy humanistycznie utalentowani, zaangażowani i bardzo dobrze przygotowani uczniowie nie byli w stanie przedostać się (świadomie używam tego sformułowania) do etapu rejonowego konkursu, nie wspominając o wojewódzkim finale. Powód? Zbyt ogólny zakres treści programowych, trudne w interpretacji zestawy lektur (Makbet na poziomie gimnazjum), ale przede wszystkim ogromna liczba zadań sprawdzających tak skrajnie różne umiejętności polonistyczne, z którymi nawet najlepiej przygotowany gimnazjalista nie był w stanie w ciągu 90 minut skutecznie się zmierzyć.

W moim przekonaniu wybierać należy konkursy rekomendowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, Kuratoria Oświaty lub wyższe uczelnie, a także konkursy uznane.

 

Kolejną istotną kwestią jest przystępność i atrakcyjność konkursowych treści. I tu czyha na polonistów kolejna pułapka. To, co dla nas jest niezwykle atrakcyjne i przystępne, dla naszych uczniów wcale takim być nie musi. I dopiero z tą zmianą w myśleniu musimy weryfikować nasze plany pracy z uczniem zdolnym, bo sztuką jest także umiejętność doboru, a kiedy trzeba, selekcji konkursowych zmagań. Niewątpliwie nie należy stawiać na ilość, lecz na jakość. Przy czym jakość oznacza tutaj również staranny wybór organizatora. W moim przekonaniu wybierać należy konkursy rekomendowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, Kuratoria Oświaty lub wyższe uczelnie, a także konkursy uznane przez instytucje kultury. Jak ognia natomiast należy unikać tych, które w regulaminie mają informację o konieczności wniesienia opłaty za uczestnictwo. Wszak rolą organizatora jest pozyskanie środków na organizację przedsięwzięcia i nie atrakcyjna nagroda jest istotą sytuacji, lecz interesujący zakres treści czy atrakcyjna forma konkursu. A treści są atrakcyjne tylko wówczas, jeśli – bliskie doświadczeniu młodych ludzi – propagują wartości humanistyczne, uniwersalne, jeśli uczą, są źródłem refleksji o człowieku i świecie. Na pewno nie należy bać się stopnia trudności konkursowej lektury, ja bardziej bałabym się niebezpiecznego schlebiania niewyrobionym uczniowskim gustom. Zdolny i oczytany młody człowiek ma prawo do poważnego traktowania jego trudu i wysiłku intelektualnego podczas analizy i interpretacji tekstu literackiego, który zaproponowany podczas konkursu powinien być arcydziełem, a nie błahą powiastką z życia nastolatek napisaną w dodatku miernym językiem.

Atrakcyjność i przystępność konkursowych zadań w naturalny sposób łączy się z ich przydatnością – to oczywiście truizm, że praktycyzm ma przewagę nad teoretyzowaniem. Ale jakże się sprawdza na konkursowym gruncie. Bo jeśli w konkursie zadanie dotyczy znajomości lektury bądź sprawdza umiejętność czytania ze zrozumieniem, to jak usprawiedliwić wśród zestawu konkursowych poleceń takie dookreślenie: Swoją wypowiedź zapisz w postaci zdania złożonego podrzędnie z podrzędnym dopełnieniowym. Poloniści i ich uczniowie odbierają je jednoznacznie. Dookreślenie w trzonie zadania służy tylko i wyłącznie temu, by wyeliminować co słabszych psychicznie uczniów, bo z poziomem kompetencji i atrakcyjnością niewiele ma wspólnego. I jeśli mam decydować o wyborze, konkurs tak bezsensownie piętrzący trudności ominę, a zaproszę ucznia – na przykład – do udziału w turnieju frazeologicznym, takim, który pozwoli mu rozwijać także inne talenty – literacki, recytatorski, teatralny. Idealnym rozwiązaniem byłoby to, gdyby uczniowie sami dla siebie wymyślali zadania. Funkcjonalność gwarantowana.

Warto brać udział w konkursach tematycznych. Konkurs tematyczny można przeprowadzić na różnych poziomach edukacyjnych, co pozwoliłoby na kumulowanie treści programowych i realizowało ideę oceniania holistycznego. Przydałoby także uczniom dodatkowej motywacji i wytyczyło jednoznacznie jasny kierunek ich rozwoju. Taka strategia z pewnością wymaga długofalowego planowania i konsekwencji, ale ile z niej wynika wymiernych korzyści. Trzeba wszakże pamiętać, że ta modelowa sytuacja jest możliwa do osiągnięcia jedynie w momencie, kiedy konkurs przyjmie postać wieloetapowych zmagań, w których stopniowana będzie trudność zadań, a nie stanie się jednorazowym przedsięwzięciem, często ogłoszonym zbyt późno albo promowanym tak nieskutecznie, że polonista nie znajduje czasu na przygotowanie uczestnika.

Ponadto tak zaprojektowane działanie zyskuje wymiar systemowy, co rodzi potrzebę ewaluacji, a tym samym prowadzi do poprawy jakości podejmowanych zadań. Kiedy doskonalimy system, wtedy zyskują nasi uczniowie. Może warto zatem podjąć się trudu organizacyjnego, zaufać sobie i swoim umiejętnościom, czerpać pełnymi garściami z własnych doświadczeń, z pedagogicznej praktyki, pozyskać grupę sprzymierzeńców myślących podobnie, zarazić ich ideą konkursu i… działać. Wszak praktycyzm w tym wypadku oznacza praktykę szkolną. Kto zatem, jak nie sami nauczyciele, potrafi zająć się organizacją konkursu, zaproponować atrakcyjne zadania, takie, które są w stanie wyzwolić kreatywność i zburzyć stereotypowe myślenie o współzawodnictwie konkursowym w kategoriach umyślnego piętrzenia trudności w myśl zasady, że celem ko...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy