Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praktyczny Przewodnik Nauczyciela

18 maja 2022

NR 47 (Maj 2022)

Co robić, żeby uczniom chciało się chcieć – motywacja 3.0 wyzwaniem w praktyce nauczycielskiej

0 187

Skoro motywacja, jak twierdzą neurobiolodzy, jest stanem podobnym do głodu czy sytości i nikt nie może nikomu nakazać bycia zmotywowanym, tak jak nie może nakazać nikomu bycia głodnym czy najedzonym, to po co podejmować temat uczniowskiej chęci i niechęci do nauki? Co w takim razie zmotywuje ich do działania? Jak nauczyciele mogą rozumieć różne nastawienie uczniów do określonych zadań?

Motywacja uczniowska, a w zasadzie jej brak, jest częstym tematem dyskutowanym zarówno wśród nauczycieli, jak i rodziców, z których ust nierzadko słychać opinie na temat niechętnych do pracy dzieci i leniwej młodzieży. W codziennych rozmowach, mówiąc o motywacji, stosujemy również inne określenia, takie jak pragnienie, potrzeba, chęć, cel, energia, wytrwałość, a wszystkie one odnoszą się do tego, co związane z wewnętrznym, psychicznym funkcjonowaniem człowieka. 

POLECAMY

Nauczyciele rzadko zwracają uwagę na uczniów, którzy są zmotywowani, czyli na tych, którzy wykonują oczekiwane czynności, np. odrabiają zadania domowe czy wykonują ćwiczenia na lekcji. Znacznie częściej dostrzegają u uczniów brak motywacji – i to budzi w nich niepokój, a nawet irytację. Uczniowie, którym brakuje pozytywnej informacji zwrotnej na temat ich zaangażowania, zniechęcają się i wycofują z podejmowania kolejnych zadań. Każdy człowiek potrzebuje docenienia, co powoduje, że jego mózg otrzymuje zastrzyk dopaminy, neuroprzekaźnika wywołującego stan zadowolenia. 

Motywacja bez kary i nagrody

Ważne jest, by nauczyciele zadbali o to, by uczniom chciało się chcieć, a w zasadzie, by bardziej zaangażować ich mózgi, które naturalnie są stworzone do ciągłej nauki i niczego nie robią lepiej, a jednak tak często nie chcą pracować. Warto rozważyć, co powoduje, że tak wielu uczniów i tak często nie podejmuje trudu nauki. Co dzieje się z ich motywacją wewnętrzną, czyli wewnętrznymi dyspozycjami, których źródło tkwi w samych uczniach? Warto, by dorośli, zarówno rodzice, jak i nauczyciele, mieli na uwadze, że to właśnie oni kształtują przestrzeń rozwojową młodego człowieka od najmłodszych lat i to właśnie oni przyzwyczajają młode mózgi do tego, że za podejmowane aktywności otrzymują wcześniej zapowiedziane nagrody, co kształtuje w młodych ludziach schemat zależności: Jeśli zrobię…, dostanę… W ten sposób dorośli uczą dzieci i młodzież, że podjęcie wyzwania musi im się opłacać, a gdy schemat zostaje utrwalony, dorośli zaczynają oczekiwać od uczniów wyjścia poza ten schemat, czyli oderwania się od nagrody zewnętrznej i podejmowania działań na podstawie wewnętrznych motywów. Niestety, wówczas trudno już zmienić przyzwyczajenia. Ważne jest więc, by nauczyciele i rodzice przyzwyczajali dzieci od najmłodszych lat do podejmowania wyzwań bez obiecywania im za to nagrody. Wychowanie warunkowe prowadzi bowiem do zjawiska uzależnienia od nagród, a w przypadku szkoły – od ocen, co przejawia się tym, że jeśli zadanie nie jest „na ocenę”, uczniowie często odmawiają jego wykonania. 

Nudna lekcja, czyli co zabija motywację?

Uczniowie, którzy uważają, że lekcje są nudne, zwracają uwagę na to, że wykonywane podczas zajęć zadania są ściśle zaplanowane i nie są dostosowane do tempa ich pracy, możliwości, potrzeb i zainteresowań. Przez większą część czasu uczniowie słuchają tego, co mówi nauczyciel, i zapisują notatki. Czynności trwają długo, co powoduje u uczniów odczuwanie nudy. Młodych ludzi ogranicza przestrzeń, zostają „ukrzesłowieni” na wiele godzin, nie mając możliwości wchodzenia w interakcje z kolegami i koleżankami (Kazimierczyk 2021: 125). Zajęcia zdalne również na wiele długich godzin przykuwają dzieci i młodzież do krzeseł czy łóżek, co ma ogromny wpływ na ich niechęć do podejmowania wysiłku – zarówno fizycznego, jak i intelektualnego. Ma na to wpływ chemia mózgu, co wynika z faktu, że mózg posługuje się językiem neuroprzekaźników, czyli w każdej chwili miliony mikroskopijnych cząsteczek, które opuszczają pęcherzyki jednego neuronu, przemierzają szczelinę synaptyczną i łączą się z receptorami drugiego neuronu, niosąc informację chemiczną. Sygnały synaptyczne pobudzają do zwiększenia napięcia elektrycznego w pobliskiej błonie, z kolei hamujące – zmniejszają napięcie. Chociaż neurobiolodzy wyjaśniają, że jeśli odpowiedni poziom progowy napięcia zostaje przekroczony, komórka nerwowa uruchamia impuls elektryczny przebiegający wzdłuż aksonu, by wywołać uwolnienie kolejnego strzału neuroprzekaźników, jest to jednak proces skomplikowany, ponieważ – jak to przedstawił szwedzki badacz Hugo Lovheim – efekty działania poszczególnych neuroprzekaźników krzyżują się (tabela 1).
 

Tabela 1. Działanie poszczególnych neuroprzekaźników w różnych stanach emocjonalnych
  serotonina dopamina noradrenalina
wstyd niski poziom niski poziom niski poziom
cierpienie niski poziom niski poziom wysoki poziom
strach niski poziom wysoki poziom niski poziom
złość niski poziom wysoki poziom wysoki poziom
obrzydzenie, odraza niski poziom wysoki poziom niski poziom
zaskoczenie wysoki poziom niski poziom wysoki poziom
dobrostan, przyjemność wysoki poziom wysoki poziom niski poziom
zaciekawienie, ekscytacja wysoki poziom wysoki poziom wysoki poziom

(Magrini 2019:35)


Oczekiwanie natychmiastowej satysfakcji

Odpowiedni poziom serotoniny wiąże się z odczuwaniem dobrostanu, natomiast jej brak jest skorelowany ze stanami depresyjnymi oraz lękami. Ten neuroprzekaźnik naturalnie wydziela się, gdy do człowieka docierają promienie słoneczne oraz gdy jesteśmy aktywni fizycznie. Warto więc, by uczniowie mieli sposobność korzystania z ruchu, zwłaszcza na świeżym powietrzu. Zbyt długie przebywanie w pomieszczeniu oraz ograniczenie aktywności ruchowej przyczyniają się do obniżenia poziomu serotoniny, a tym samym do zmniejszenia poczucia dobrostanu. Człowiek jednak wciąż dąży do tego, by czuć się lepiej, dlatego młodzi ludzie przebywający długo w domach i szkołach jako bierni słuchacze zajęć, a następnie jako „odrabiacze” zadań domowych nie odczuwają przyjemności płynącej z uczenia się, a zatem szukają jej gdzie indziej i znajdują w świecie internetu, gier, mediów społecznościowych.

Z odczuwaniem przyjemności kojarzona jest zazwyczaj dopamina, i słusznie, jednak jest to neuroprzekaźnik, który bierze udział w skupianiu uwagi, kontroli ruchów, w mechanizmach powstawania nawyków i uzależnień. Układ dopaminergiczny uczniów jest pobudzany wówczas, gdy czekają na to, aż pokonają kolejny stopień gry czy kiedy wciąż odkrywają nowe informacje w mediach społecznościowych, jednocześnie jednak coraz mniej reagując na te bodźce, które nie stymulują intensywnie układu dopaminergicznego. Dlatego też coraz trudniej tradycyjnymi metodami podawczymi, takimi jak czytanie, pisanie, słuchanie, pytanie i odpowiadanie, zaskoczyć uczniów, spowodować, że ich mózgi będą otwarte na proces uczenia się (Magrini 2019: 33–38).

Ponadto wkradająca się na lekcje szkolne rutyna niekorzystnie wpływa na twór siatkowaty, który moduluje, podnosi i obniża próg reagowania neuronów, przekazuje do centralnego układu nerwowego, pobudza i przygotowuje do działania oraz do myślenia i uczenia się. 

To właśnie układ siatkowaty niczym „system alarmowy” reaguje na stymulacje płynące z układów dotykowego, przedsionkowego, propriocepcji (czucia mięśni i stawów), wzrokowego, słuchowego, dotykowego, smakowego, zapachowego. Dzięki układowi siatkowatemu budzimy się ze snu, rozpoznajemy bodźce, ale również przystosowujemy się do tego, co dla naszego organizmu jest uciążliwe, np. do ruchliwej ulicy za oknami domu. Violet Maas podkreśla, że dla nauczycieli niezwykle ważne jest to, by zrozumieli rolę tworu siatkowatego w procesie uczenia się, co pomoże im minimalizować zjawisko nudy i niechęci do podejmowania trudu nauki przez uczniów. Nauczyciel, który stosuje różne metody dydaktyczne, urozmaica zajęcia ciekawymi treściami i pomocami, opowiada w ciekawy sposób, modulując głosem, zmieniając tempo mówienia, ale nie robi tego w nadmiarze, utrzymuje zdolność ucznia do utrzymania uwagi i czujności. 

Różnorodne bodźce

Ważne jest obserwowanie uczniów i reagowanie na ich zachowania. Kiedy zaczynają się nudzić, warto zmienić ich aktywność, np. przerwać pisanie i chwilę podyskutować albo wykonać ćwiczenie w parach. Jeśli widzimy, że uczniowie są już zmęczeni, ograniczmy nadmiar bodźców i zaproponujmy aktywność umożliwiającą uspokojenie organizmu, np. skupienie się na własnym oddechu lub na tym, co czuje ciało. Brak motywacji jest naturalną odpowiedzią organizmu na nieodpowiednią liczbę i jakość docierających bodźców. Oczekiwania nauczycieli, że uczniowie, wchodząc do klasy lub włączając komputery podczas nauki zdalnej, momentalnie stają się gotowi do pracy, nie mają uzasadnienia w wiedzy z zakresu neurobiologii. Mózg jest gotowy do nauki, gdy zostanie pobudzony, za co odpowiada twór siatkowaty, dzięki któremu przechodzimy z fazy snu do fazy przebudzenia, a następnie do fazy świadomości, przy czym konieczne jest wystąpienie bodźca pobudzającego, np. dźwięk budzika. Uczniowie, którzy z fazy czujności, a zatem gotowości do słuchania i działania, mają przejść do fazy uwagi, czyli gotowości do podejmowania aktywności, potrzebują prezentowania im informacji w taki sposób, jaki jest dla nich najlepszy. 

Niektórzy uczniowie mają umiejętność skupienia uwagi, gdy docierają do nich tylko bodźce słuchowe, innym natomiast sprawia to trudność, ponieważ w przypadku uczenia się słuchowego bodziec szybko zanika – nauczyciel przestaje mówić, co wielu uczniom utrudnia uczenie się, ponieważ nie są w stanie przywołać tego, co usłyszeli. Wspomaganie mówienia formą wizualną znacznie ułatwiłoby takim uczniom uczenie się. Różne możliwości mają też uczniowie w zakresie tzw. uwagi sekwencyjnej, czyli zachowywania właściwego porządku – dlatego ci, którzy mają trudności z zapisem liter w kolejności w wyrazie czy w zapisywaniu kolejnych wyrazów w zdaniu lub w przyporządkowaniu literom właściwego dźwięku, wycofują się i odmawiają pracy, co nauczyciele odczytują zazwyczaj jako przejaw lenistwa. Podobnie jest w sytuacji, gdy młodemu człowiekowi trudność sprawia przerzutność uwagi, czyli zdolność do jej przenoszenia z jednego tematu na drugi. Wówczas niechętnie podejmuje złożone czynności, takie jak przepisywanie z tablicy, ponieważ trudno mu się zorientować, w którym miejscu zadania jest i jaką czynność ma wykonać jako następną. Trudnością dla niektórych uczniów jest również adaptacja do nowych warunków czy sytuacji, zwłaszcza w przypadku szybkiej zmiany, co określamy jako podzielność uwagi, dlatego zbyt dużo zmian powoduje, że nie czują się pewnie i wycofują się z aktywności (Maas...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy