Bez Conrada nie ma szkoły

Polski w praktyce

Na początku XXI wieku ograniczono młodzieży szkół średnich dostęp do jednego z największych piór prozy światowej w XX wieku. Najpierw wycofano z lektur obowiązkowych jego sztandarową powieść, by zaraz, po fali protestów, zastąpić ją skromniejszym, acz ważnym dziełem…
 

Mówił o sobie z właściwą skromnością: „Jakiś nic nie znaczący chłopak z kresów, z zapadłej krainy, z jakiejś Polski został bez protekcji kapitanem angielskiej marynarki”. Tej pokory i skromności jako wzorca bardzo brakuje zawsze i wszędzie. Dlaczego i z jakich powodów należy czytać Józefa Konrada Korzeniowskiego, bo o nim jest tu mowa? Ponieważ jest nasz, ale przede wszystkim dlatego, że jest już intelektualną własnością całego świata i nie może być tak, że polska szkoła miałaby nagle o nim zapomnieć lub traktować jako pisarza drugorzędnego, którego stylistyka nie przystaje do wymagań i oczekiwań współczesności. Conrad uczył pokolenia trwania przy ideałach i wierności. H. G. Wells mówił o nim, że jest to „dżentelmen niosący przez podły świat subtelny kodeks nieskalanego honoru”.

POLECAMY

Pytanie o cywilizację

Przez dziesiątki lat licealiści, uczniowie techników i szkół zawodowych czytali Lorda Jima. Teraz natomiast zadajemy im Jądro ciemności, bo jest to utwór krótszy czy też mniej wymagający? No właśnie, Conrad wymaga od swoich czytelników o wiele więcej niż jego piszący, nie tylko polscy, rówieśnicy; Conrad stawia poprzeczkę wysoko. Autor urodzony w Berdyczowie, na krańcu Europy, pyta nas nieraz o stan cywilizacji, skoro bezkarnie produkuje ona, parafrazując Marię Dąbrowską, nieszczęsne kreatury typu Kurtza?

Zastanówmy się nad lękiem przed Lordem Jimem, skoro po cichu wycofano go z kanonu lektur, choć niebawem ma powrócić? Co jest takiego w tym tekście, że nagle stało się trudne, a nawet niewygodne dla ludzi początku XXI wieku? Przypomnijmy podstawowe fakty. Józef Conrad ukończył tę powieść w roku 1900 i uczynił jej tytułowym bohaterem młodzieńca dwudziestoczteroletniego (czyli niewiele starszego od naszych maturzystów iabsolwentów studiów wszelakich…), który pracą
i siłą woli wyrwał się z angielskiej prowincji, z małego probostwa swojego zacnego ojca, skończył szkołę morską i zamustrował się na swój pierwszy statek i rejs w charakterze pierwszego oficera. Można powiedzieć, że dopiął swego! Płynie. Cały zbadany i niezbadany świat stanął przed nim otworem. Ale świat nie zaczyna się u Conrada za granicami redy i kotwicowiska, świat bowiem zaczyna się w nas – w powikłanej psychice i meandrach charakteru… Stara łajba „Patna” wzięła na pokład kilkuset pielgrzymów do Adenu i Mekki. Dowodził nią niestety antypatyczn...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy