Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Egzamin z języka polskiego

15 stycznia 2020

NR 34 (Styczeń 2020)

Zjeść słonia po kawałku

194

Bywają takie tematy, które trudno jest uczniom zrozumieć. Z różnych względów nie rozumieją przesłania, nie mogą przebić się przez złożoną warstwę znaczeń. Co zrobić, by pomóc i sobie (w prowadzeniu zajęć), i młodym ludziom (w przyswojeniu treści)? Jednym z pomysłów na rozwiązanie tak postawionego problemu jest stworzenie lapbooków. Czym są lapbooki i jak z nimi pracować? To bardzo proste.

Lapbook, ale o co chodzi?

Lapbook, czyli tzw. książka na kolanach, to nic innego jak papierowa teczka (albo odpowiednio duży arkusz sztywnego papieru, odpowiednio złożony), wewnątrz której zamieszczamy informacje. Należy jednak pamiętać, że siła tej formy pracy tkwi w wielości możliwości i różnorodności elementów. Prawdą jest, że najlepiej podać uczniom kryteria, zgodnie z którymi powinni pracować (wytyczne znacznie ułatwiają np. dokonanie selekcji informacji). To jednak do młodych ludzi należy wybór ostatecznego kształtu pracy. 
Załóżmy, że stawiamy przed uczniami zadanie powtórzenia informacji dotyczących Wesela Wyspiańskiego. Mamy jeszcze w pamięci, jak wiele wysiłku kosztowało i nas, i uczniów omówienie meandrów tego dramatu symbolicznego. Kto był kim i dlaczego pojawił się w takim a nie innym momencie. A do tego połączenie dwóch światów: inteligencji i chłopów. W szale przedmaturalnych powtórek nie ma czasu ani miejsca, by o wszystkim mówić znów szczegółowo. Ale wspomnieć choćby o najważniejszych zagadnieniach warto by było.
W takiej sytuacji opracowanie przez uczniów własnych lapbooków lekturowych jest doskonałym rozwiązaniem. Możemy spokojnie zaproponować taką formę pracy w ramach lekcji odwróconej. Młodzi ludzie zbierają wiadomości, którymi dzielą się na zajęciach. Można też tak zorganizować tok zajęć, by dodatkowo poćwiczyć publiczne wystąpienia (prosząc, by uczniowie omówili przygotowany materiał na forum klasowym). 

Jak zabrać się za przygotowania?

Pierwszym i najważniejszym krokiem, zanim zlecimy uczniom jakiekolwiek dalsze działania, jest przedstawienie celu ich pracy. Przecież nie chodzi o to, żeby spełnili kolejną z niepotrzebnych zachcianek, a przygotowali się rzetelnie do czekającego ich egzaminu państwowego. I choć słowo „matura” odmienili już pewnie przez wszystkie możliwe przypadki, warto przypomnieć, że nie dla tego jednego dnia się uczą, a po to, by posiadać wiedzę, poszerzać własne horyzonty, być młodym, świadomym, a dzięki temu stanowiącym o sobie człowiekiem. 
Wprowadzając ten szczególny rodzaj notatek (nie bójmy się tego określenia, lapbook to forma graficznej organizacji pewnych treści, z wykorzystaniem dodatkowych elementów przestrzennych), zademonstrujmy uczniom przykładowe prace ich rówieśników. Niekoniecznie odnoszące się do wybranego przez nas tekstu. Warto jednak dać pewien punkt odniesienia (szczególnie jeśli młodzi ludzie nigdy wcześniej nie pracowali w taki sposób). Byłoby doskonale, gdybyśmy dysponowali choćby jednym „modelem przykładowym”, jeśli jednak nie mamy takiej możliwości, wskażmy prototypy na zdjęciach znalezionych w sieci. Nawet jeśli nie będzie idealny (ani ten okazowy, ani ten internetowy przykład), zyskamy szansę na zobrazowanie i doprecyzowanie oczekiwań.
W kolejnych krokach warto wskazać, na czym najbardziej nam zależy. Określmy wymagania, podajmy szczegółowy spis informacji, które powinny się znaleźć w lapbooku. Może to, co dla nas oczywiste, dla licealistów nie będzie tak ważne. Jak mogą wyglądać przykładowe kryteria? Otóż, tak: 

Uczeń umieszcza informacje na temat:

  • postaci występujących w Weselu (rzeczywistych i fantastycznych);
  • chłopomanii (nie tylko wskazuje, na czym to zjawisko polega, lecz także potrafi udowodnić, że występuje w utworze);
  • symboli (tych, które przyjmują formę zarówno przedmiotów, jak i symbolicznych scen);
  • biografii Wyspiańskiego (głównie te, które związane są z powstaniem dramatu);
  • stylizacji językowej i jej funkcji w tekście dramatu;
  • nawiązań do innych tekstów;
  • nawiązań do Wesela.

Dodatkowo należy zwrócić uwagę na:

  • różnorodność wykorzystanych form;
  • poprawność merytoryczną;
  • poprawność językową (w tym ortograficzną i interpunkcyjną);
  • podanie przypisów (źródeł);
  • sposób prezentacji.


Skąd czerpać inspiracje?

Głównym kłopotem, na który z całą pewnością powołają się uczniowie, będzie: skąd wziąć pomysł na gotowe kieszonki, zakładki, szablony? Część młodych ludzi od razu przyzna, że nie posiada żadnych umiejętności plastycznych i zlecona praca jest ponad ich siły. I paradoksalnie okazuje się, że to lepiej. Nie dlatego, by utrudniać życie naszym licealistom. Przede wszystkim dlatego, że prosząc o przygotowanie niestandardowej pomocy, wybijamy ich z pewnego schematu, zmuszamy do myślenia i działania. 
Poza tym, dzięki wprowadzeniu elementu związanego z manipulowaniem materią, pobudzamy te części mózgu, które podczas innych zadań pozostają nieaktywne. Większy obszar pracujących szarych komórek równy jest zwiększeniu efektywności procesu zapamiętywania.
Gdy dodamy do tego proste umiejętności matematyczne, związane z planowaniem przestrzeni, rozrysowywaniem figur, skalowaniem czy wreszcie wycinaniem, otrzymujemy znacznie szerszy wachlarz ćwiczonych kompetencji aniżeli tylko polonistyczne. 
Dla tych, którzy będą obstawać przy stanowisku, że wykonanie własnego lapbooka jest dla nich za trudne, warto przygotować listę linków, z których mogą skorzystać, by wydrukować niezbędne elementy. Taki spis może mieć formę adresów (np. https://lapbooklessons.com/LapbookTemplates) lub kodów QR, które łatwo można odczytać telefonem i przesłać do drukowania.
 


Można też odesłać do prostego filmu instruktażowego, który objaśni wszystko to, co mogłoby jeszcze budzić niejasności (przykładowy film znajdziemy pod adresem https://youtu.be/uNhOGo8r4I).

Materiał gotowy i co dalej?

W zależności od tego, jakie założenia poczyniliśmy, możemy poprosić, aby każdy z uczniów omówił przygotowany przez siebie materiał. Wielokrotnie powtarzana informacja ma szansę zostać zapamiętaną, ale… może też znudzić. Prawdopodobnie część młodzieży przy drugim, góra trzecim wystąpieniu przestanie słuchać. Znacznie bardziej efektywne wydaje się podzielenie prezentacji na etapy. Mogłoby to wyglądać następująco: zagadnienia, które powinny znaleźć się w lapbooku, zapisujemy na niewielkich karteczkach. Każdy z uczniów przedstawia efekty swojej pracy, omawiając szczegółowo wylosowany ob...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy