Dołącz do czytelników
Brak wyników

Użytkowniku, nie graj na języku!
Najpopularniejsze błędy językowe

Artykuły z czasopisma | 13 grudnia 2017 | NR 15
75

Z błędami językowymi spotykamy się częściej, niż nam się wydaje. O wiele częściej, niż zdajemy sobie sprawę, formy wyrazów, których używamy na co dzień, są niepoprawne. Czasami wystarczy chwilę pomyśleć, być może przeczytać kilka artykułów, by właściwe formy zagościły na stałe w naszych rozmowach. Żeby „nie cofać się w tył” i nie iść „po najmniejszej linii oporu”, a raczej być dobrym użytkownikiem języka ojczystego.

„Poszłem na  miasto kupywać”

O ile trzylatkowi wybaczymy, kiedy relacjonuje nam swój dzień: „Mamusiu, bo jak poszłem dziś do przedszkola, potem wyszłem na dwór i przyszłem do domu, to…”, o tyle jego tatusiowi trudno będzie wytłumaczyć minę żony, gdy kolejny raz usłyszy: „Spóźniłem się na obiad, dlatego, bo później wyszłem rano z domu. Czy to tobie nie starczy?”. Niestety, nie wystarczy, bo „starczy” może być co najwyżej wiek, a formy „dlatego bo”, „dlatego ponieważ” są tylko wytworem gęsto tłumaczących się mężczyzn, mających problemy z punktualnością. Kobiety satysfakcjonuje użycie jednego ze spójników: „Tracę cierpliwość, bo…” lub „Rozstaję się z tobą, dlatego że…”. Jeżeli twoja lepsza (broń Boże, nie „większa”) połowa nie potrafi powiedzieć ci z szacunkiem, jak wielkim uczuciem cię obdarza, to może pora wziąć (nie „wziąść”) nogi za pas. 

My, kobiety, nie jesteśmy jednak bez grzechu. Zdarza nam się „iść na miasto”, stanąć w kolejce „za butami”, a potem się zastanawiać: „wziąść” jedną parę czy dwie? Jednak, idąc „po najmniejszej linii oporu” (zamiast „po linii najmniejszego oporu”), „ubieramy kurtkę” (zamiast „siebie w kurtkę”) i „włanczamy” piąty bieg, by zdążyć jeszcze „na siłownię” (zamiast „do siłowni”) przed obiadem. Jako kobiety lubimy sobie czasem „pokupywać”.

„Co tam pisze  w cudzysłowiu?”

Jak to w relacjach damsko-męskich bywa, wszyscy mamy problemy z czasem. Niektórzy „lubieją” pleonazmy, więc bez skrupułów w „dniu dzisiejszym” (zamiast „dzisiaj”), policzą, jaki „okres czasu” : „tydzień czasu, miesiąc czasu” nie zaglądali do słowników. Cóż się dziwić, jeżeli to, co tam jest napisane (a nie „pisze”), może stać się „ciężkim” (zamiast „twardym”) orzechem do zgryzienia. W każdym razie lub bądź, co bądź (a nie „w każdym bądź razie”) reguły rządzące językiem polskim żądają (nie „rządają”) od nas – użytkowników – dużego wyczucia językowego. „Ilość” błędów językowych w naszych wypowiedziach jest policzalna, więc używajmy słowa „liczba”. 

Bądźmy patriotami i piszmy wielką literą zamiast dawać satysfakcję rosyjskim sąsiadom, pisząc „z wielkiej litery” i to kilka razy „pod rząd” (zamiast „z rzędu”). Zadbajmy o poprawną formę i pamiętajmy, że spędzamy czas „na dworze”, tak jak piszemy dane zdanie „w cudzysłowie”, a nie „na dworzu” i „w cudzysłowiu”. Nie będzie nikt „orginalny” (a raczej „oryginalny”), jeśli powtórzy i podkreśli za PWN, że zawsze w cud...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy