Teatralność dworku

w Ferdydurke Gombrowicza

Polski w praktyce

Przedstawienie w dworku

Przedstawienie rozpoczyna się: bohaterowie przyjeżdżają do dworu. W obowiązkowym przyjęciu następuje co najmniej wyjście służących na ganek lub powitanie przybyłych na ganku przez domowników. Obligatoryjne „ściskanie rąk, całowanie policzków, zahaczanie częściami ciała, objawy radości i gościnności, [gospodarze] prowadzą (...) do salonu, sadzają na starych biedermeierach i zapytują o zdrowie”. Zwyczajowo wypadało zapytać o zdrowie, a wręcz, co podkreśla Gombrowicz, porozmawiać o chorobach. Tym samym przybysze zostają włączeni w wiejski tryb życia. Dni spędzane na wsi wyglądają zwyczajowo tak samo: odbywają się posiłki, spacery, gry w karty, zbieranie grzybów. Rola pań w dworze w Bolimowie też jest konwencjonalna: polega na robieniu zapraw, robótkach, czytaniu książek i grze na fortepianie. O stałej porze chodzi się spać; w Ferdydurke czytamy: „udali się na spoczynek jak co dzień, o zwykłej godzinie, na pewno ciocia zapędziła wszystkich do łóżek i opatuliła kołdrami”. Ciągłe powtarzanie tego samego gwarantowało dobre opanowanie swojej roli. 

POLECAMY

Wszystko to wydaje się w dworku stałe i odwieczne, gdyż odgrywane w tej samej konwencji od pokoleń. Jednocześnie „stosunek do przeszłości podlega procesom stereotypizacji”. Jerzy Jarzębski określa dwór Hurleckich w Ferdydurke jako „scenerię świata ludzkiego”. Sceneria też jest teatralna, wzmagająca sztuczność zachowań, ich określoność. Ganek w starym dworze, skrzypiące okiennice i deski podłogi, na ścianach portrety, prawdopodobnie przodków oraz samowar. Wystrój ma charakter niezmieni...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy